Archiwa tagu: przypowieść

Święty człowiek karmi psa

Był raz święty człowiek, który żył w stanie ekstazy, lecz wszyscy uważali go za obłąkanego. Pewnego dnia, gdy użebrawszy jedzenia we wsi, usiadł przy drodze i zaczął jeść, podszedł do niego pies i spojrzał na niego pożądliwie. Święty człowiek zaczął wtedy karmić psa; najpierw sam brał kęs, potem dawał kęs psu, tak jakby i on i pies byli starymi przyjaciółmi. Wkrótce wokół obydwu zgromadził się tłum, żeby obserwować ten niezwykły widok. Jeden z mężczyzn z tłumu szydził ze świętego człowieka. Powiedział do innych: „Czegóż można się spodziewać po kimś tak szalonym, że nie jest w stanie odróżnić człowieka od psa?” Święty człowiek odpowiedział: „Czemu się śmiejesz? Czy nie widzisz Wisznu siedzącego z Wisznu? Wisznu jest karmiony i Wisznu dokonuje karmienia. Więc czemu się śmiejesz, o Wisznu?”

 

A. De Mello – Modlitwa Żaby

 

Niespełniony Atani

W Indiach żył sobie pewien pastuszek imieniem Atani. Był on bardzo szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. Codziennie wstawał rano, brał swój flecik i wędrował na zielone pastwiska wraz ze swoimi krowami. Podczas gdy zwierzęta się pasły Atani chodził sobie po łąkach i lesie, grał na swoim fleciku, śpiewał, tańczył, czasem rzeźbił w drewnie – rozwijał się zupełnie swobodnie i robił to co chciał.

Pewnego dnia usłyszał od wędrowca opowieści o miastach pełnych smutku i niespełnienia, gdzie ludzie ciągle za czymś gonią i nigdy nie są szczęśliwi. Atani był tym zaskoczony, nawet nie wiedział co to jest niespełnienie. Nie wiedział jak to mozna zrobić, jak to poczuć, a że był bardzo tego ciekawy poszedł zapytać się o radę pewnego sadhu.

– Mistrzu, powiedz mi. Jak doświadczyć smutku i niespełnienia? – Zapytał pastuszek.

– Chłopcze, jest pewien sposób. Ale to nie takie proste. Widzisz, cały świat jest poruszany samostnie przez siły przyrody, zwane gunami. Wszystko co jest, samoistnie dąży do spełnienia czy to człowiek, czy ptak. Nie trzeba nic robić. Jednak ludzie zachodu korzystają ze swoich umysłów by czuć smutek i niespełnienie. Powiem Ci teraz jak to robią.

Pierwszym krokiem jest określenie siebie i swoich cech. Drugim krokiem jest stworzenie pragnienia czegoś, czego się nie ma. Dalej trzeba się zatracić w dążeniu do osiągnięcia tej cechy. Niespełnienie przyjdzie samo.

– Dziękuję mistrzu! – rozradował się – Spróbuję tak zrobić –

Atani długo myślał jakby tu poczuć niespełnienie. Przypomniał sobie, że pewnego razu widział bardzo silnego człowieka, który podnosił wielkie kłody drzewa. A że pastuszek był wątłej budowy ciała, pragnienie stania się wielkim było w sam raz aby stworzyć poczucie niespełnienia. Codziennie więc chodził i powtarzał „Chcę być wielki i silny, by móc podnosić wielkie drzewa.” Z dnia nadzień czuł się coraz słabszy i coraz bardziej nie na miejscu. Zapomniał o swoim fleciku i zabawach w lesie. Całe dnie próbował podnosić bezskutecznie drzewa. Zatracil się w dążeniu do wyznaczonego przez siebie celu i… po raz pierwszy w życiu poczuł niespełnienie. Uwierzył, że jego ciało może stać się wielkie i silne by wyrywać drzewa – jednak takie nie jest. Czuł się z tego powodu smutny… Teraz już wszystko rozumiał.

Usiadł wtedy pod drzewem i zaczął rozmyślać. – Jakże smutni muszą być ci ludzie, którzy są niespełnieni. Dlaczego myślą, że powinni być gdzie indziej niż są? To przynosi złe uczucia. Nie chcę już tego czuć. Po co mi być silnym? Już nie chcę być wielkim i silnym, moje ciało i tak nie rośnie.

Po tym zdarzeniu nigdy nie próbował już być niespełnionym i powrócił do swego pełnego radości życia.