Archiwa kategorii: Podstawy Rozwoju

Wibracje rzeczywistości

W wielu ezoterycznych czy duchowo inspirujących tekstach można natknąć się na określenie „wibracje”. Niby wszystko jasne, jednak wielu początkujących mgliście pojmuje ten termin. Nawet doświadczeni „duchowi” mają czasem dziwne myśli i wyobrażenia dotyczące wibracji. Kojarzą to z jakimiś ponadnaturalnymi energiami, które gdzieś są, jednak dokładnie nie wiadomo gdzie. Różnice postrzegania mogą wprowadzić błędy w komunikacji, tym samym tekst nie zostanie odebrany właściwie. Tu znów widać, że słowa są niedoskonałe. Słowo „wibracja” może być odebrane przez każdego inaczej, więc każdy może wyciągnąć właściwe sobie wnioski. I wszystko w porządku, gdyby nie to, że wielu ludzi czuje niezrozumienie, tym samym popada w większe zagubienie.

Warto od czasu do czasu normalizować terminologię. To co w gronie duchowych ludzi jest jasne, może stać się czymś zupełnie niezrozumiałym dla osób dopiero wkraczających w ten świat.

Na początku przyjrzyjmy się materii. Świat materialny, jaki jest każdy widzi. Są tu kamienie, trawa, woda, powietrze… w świecie materialnym można zauważyć dużą różnorodność. Dzisiejsza wiedza z zakresu nauki odpowiada na ważne pytanie – z czego się to wszystko składa? Już w szkole podstawowej, każde dziecko wie, że wszelka materia składa się z atomów. Każdy atom jest układem cząstek elementarnych (protonów, neutronów i elektronów), które swoją budową przypominają układ planetarny. Jednak fizyka kwantowa postrzega atom bardziej jako potencjał energetyczny, niż jako ciało stałe. Atom nie stoi w miejscu. Trwa w nieustannym ruchu – drga zgodnie ze swoim potencjałem energetycznym.

Każdą cząsteczkę można opisać jako falę. Wynika z tego, że materia ma naturę falową. Tu można dojść do pojęcia wibracji. Wibracja jest częstotliwością, z jaką drga dane skupisko energii. Takim skupiskiem może być na przykład metal, ciało stałe, które składa się z określonych atomów wibrujących na właściwy dla siebie sposób. Wibracja takiego metalu jest wibracją energii, która go tworzy. Wynika z tego prosty wniosek – cała materia składa się z wibracji, czyli energii wibrujących z określoną częstotliwością. Co więcej, nie tylko materia. Energii we wszechświecie jest całe mnóstwo. Cały wszechświat dysponuje nieskończonym wachlarzem wibracji, które się wzajemnie na siebie nakładają. Jest to jeden wielki ocean energii o różnych częstotliwościach. Energia ta jest czymś pierwotnym i wiecznie trwającym. Ruchy tej energii są przyczyną i podstawą wszelkich działań wszechświata.
Stopnie wibracji

Umysł obserwując różnice pomiędzy energiami stworzył podział, na którym się opiera cały światopogląd. Ten świat, jaki postrzegamy fizycznie, jest stworzony poprzez najwolniejsze wibracje (najniższe). Atomy fizyczne tworzą pierwszy „poziom” wszechświata. Jest on najbardziej gęsty, najbardziej opóźniony i trwały – materia. Świat materialny dzieli się na różne stany skupienia. Tak i mamy najtwardszą materię – ciała stałe. Poczym są ciecze, które są rzadsze i bardziej zmienne. Dalej jest stan gazowy, który charakteryzuje się najwyższymi wibracjami z materii. Jest najbardziej ulotny i zmienny. Dla informacji można dodać, że ciało fizyczne człowieka zawiera w sobie wszystkie stany skupienia.

Jednak same wibracje materii nic by nie zdziałały. Oczywiście mogłyby stworzyć materialny świat, kamienie, wodę i powietrze, jednak nic ponad to. A jednak na planecie ziemia utworzył się fenomen zwany życiem. Jest to zasługa nałożenia się na siebie wibracji materii z wibracjami wyższymi – w tym wypadku są to energie eteryczne. Świat eteryczny jest bardziej ulotny i subtelny niż fizyczny. Można stwierdzić, że ma wyższe wibracje. Energia eteryczna wpływa na atomy fizyczne organizując je w ściśle określony sposób, tym samym powstają pierwsze formy życia – wszelkiego rodzaju komórki i rośliny. Widać to wyraźnie, kiedy patrzy się na np. drzewo, które jest specyficznym i dokładnym ułożeniem atomów fizycznych we właściwą formę.

Kolejnym „światem” wibracji są wibracje astralne. Są to wysoko wibracyjne energie nie dostrzegalne na planie fizycznym i poprzez fizyczne przyrządy (choć są próby uchwycenia przyrządami ciała astralnego, jednak są one nie dokładne i tylko z grubsza przybliżają prawdziwy jego kształt. Wibracje astralne są wyższe od eterycznych. Wszelkie ruchy energii w świecie astralnym wpływają bezpośrednio na ruch energii na planie eterycznym. Dlatego też uczucia i emocje mogą powodować działanie. Świat astralny też jest podzielony na poziomy. Tak niskie wibracje świata astralnego są reprezentowane przez uczucia lęku, odrazy, złości itp. Natomiast wysokie wibracje pola astralnego to wyobrażenia o błogości, spokoju, miłości, harmonii.

Teksty nawiązujące do wibracji uczuć odnoszą się właśnie do tego zestawienia. Wysokowibracyjne uczucia to najczęściej energie, które ludzie nazywają miłością. Niskowibracyjne uczucia są to energie utożsamiane z nienawiścią i lękiem.

Kolejnym, jeszcze wyższym spektrum wibracji jest świat mentalny i przyczynowy. Znajdują się tu wszelkie myśli i analizy umysłowe. Najniższą wibracją w tym świecie są myśli logiczne i rozmyślanie liniowe. Wysokie wibracje są tu reprezentowane przez myślenie abstrakcyjne i przyczynowe. Przykładem myślenia przyczynowego jest myślenie kategoriami wspólnych cech. Przykładowo myśląc o radości dostrzega się nie poszczególne przypadki radości, ale wszystkie jej aspekty połączone w wspólną wizję. Myślenie przyczynowe jest myśleniem całościowym. Jest to ruch bardzo wysokowibracyjnych energii. Jak nie trudno się domyślić, ta wysokowibracyjna energia myśli wpływa i organizuje wszystkie pozostałe energie, znajdujące się „poniżej”.

Warto tu wspomnieć o jeszcze wyższych energiach, takich jak buddyczne czy atmiczne. Na aktualnym poziomie rozwoju istota ludzka nie jest ich świadoma. Mimo, że te energie istnieją we wszechświecie, nie są jeszcze doświadczane przez człowieka, tak jak roślina nie doświadcza uczuć (lub w minimalnym stopniu).
Pola informacyjne

Energie wszechświata łączą się i tworzą różnego rodzaju pola. Można je nazwać polami informacyjnymi. Tak przykładowo kamień stanowi pewien rodzaj pola informacyjnego wibracji materialnych. Jest to pewien zbiór i układ atomów – pole informacyjne. Na wyższych poziomach polem informacyjnym są wszelkie wspomnienia i uczucia człowieka, a także jego myśli i wyobrażenia. Wszystko to ma swoje miejsce w przestrzeni i tworzy pola informacyjne.

Na wyższych poziomach energetycznych pola informacyjne zaczynają wykraczać poza ciała fizyczne i wzajemnie na siebie nachodzić. Co za tym idzie, występuje miedzy nimi interakcja. Przykładowo wibracje mogą ze sobą rezonować lub się tłumić (analogicznie do falowego zjawiska interferencji).

Gdy dwie osoby nie harmonizują ze sobą i nie chcą się zmienić, to wystąpi nieporozumienie. Przykładowo radosna osoba nie zrozumie smutnej. I na poziomie astralnym nie będą harmonizować. Nie czują w ogóle siebie i działają zupełnie inaczej. Na polu mentalnym może być sytuacja, kiedy są inne poglądy i inne myśli. Wtenczas jeśli żadna ze stron nie dostroi się do drugiej, nastąpi niezrozumienie. Osoby nie zrozumieją się i odejdą. Może też być tak, że spotkają się osoby o podobnych polach mentalnych. Wtenczas mają takie same poglądy i harmonizujące myśli. Takie osoby zawsze się dogadają i znajdą wspólne rozwiązanie. Ważna jest właśnie harmonia energii w polach informacyjnych.

Może tu również zachodzić zjawisko wzajemnego dostrajania się. Kiedy jedna osoba jest smutna, w jej polu astralnym dominują wibracje smutku. Inne osoby widząc jej smutek, mogą się do niej dostroić i również czuć smutek. Jeśli z kolej przyjdzie jedna radosna, może od razu rozweselić całe towarzystwo. Wszyscy w około się do niej dostrajają. Pola informacyjne nakładają się na siebie i następuje dostrojenie. Zjawisko wzajemnego dostrajania się może zajść na polu mentalnym, kiedy to osoba naucza innych. Innymi słowy Wskazuje swoje pole mentalne (swój sposób rozumienia), a inne osoby go przyjmują. Dostrajanie takie ma miejsce na przykład w szkole.

Pola informacyjne nakładają się na siebie tworząc całokształt wibracyjny danej rzeczywistości. Każde pole jest na swoim miejscu i tworzy doskonale rzeczywistość. Tak na przykład oświecony człowiek nie ma potrzeby chodzić po zanieczyszczonym mieście. Po prostu oba pola do siebie nie pasują i nie najdą na siebie. Jeśli tak się stanie, to albo oświecony się zanieczyści (;) ) albo miasto się oczyści. Nastąpi dostrojenie pól. Oczywiście jest to tylko obrazowy i teoretyczny przykład. Ktoś, kto ma czyste pole astralne nie znajdzie się w towarzystwie wyzwalającym mocne emocje. A jeśli postanowi tam być, to może zanieczyścić własne ciało astralne i dostroić się do negatywnych emocji. Ktoś, kto ma poczucie bezpieczeństwa nie znajdzie się w miejscach niebezpiecznych. Osoba mająca pełno miłości znajdzie się w miejscach rozwijających miłość. Tu widać wyraźnie pierwotną zasadę przyciągania, działającą we wszechświecie.

Warto zwrócić jeszcze uwagę na bardziej globalne pola informacyjne. Tak na przykład tworzy się ogólne poczucie dla konkretnych rodzin, miast czy nawet narodów. Takie pola informacyjne tworzą mentalny obraz danej grupy ludzi. Tak jak niektóre rodziny mają własne zwyczaje, a niektóre kraje są bardziej gościnne niż inne. Ogólne pola mentalne nachodzą na wszystkich ludzi i większość właśnie w nich trwa.

Różne pola mogą mieć różny zasięg. Na przykład pole informacyjne dotyczące wyobrażenia Jezusa ma bardzo duży zasięg.
Ocena wibracji

Faktem jest, że wszechświat składa się z wibracji. Niczego nie da się tu oszukać. Jednak umysł zawsze myśli w sposób dualny. Dostrzega dobro i zło, ocenia na podstawie wibracji. Tak powstała ogólna tendencja do określania wysokowibracyjnych energii jako tych dobrych, a niskowibracyjnych jako tych złych. Żadna wibracja czy energia nie jest zła ani dobra. Określenia typu „wyższa i niższa” tyczą się częstotliwości, a nie subiektywnej oceny umysłu. Każda wibracja ma swoje miejsce i jest częścią całości. Wszystko jest na swoim miejscu.

Każdy człowiek jest zbiorem pól informacyjnych. Ma ciało fizyczne, ciało astralne (uczucia i emocje) , ciało mentalne (myśli), jak i energie wyższe. Wszystko stanowi jedną i nierozerwalną całość. Wszystkie te energie wpływają na siebie i kształtują wzajemnie. Człowiek pogodny i szczerze uśmiechnięty otacza wokoło siebie pogodną aurę. Jego ciało astralne wibruje energiami radości. Kiedy natomiast wyraża swoje myśli jasno i czysto, ma wysokie wibracje na planie mentalnym. Wszystkie wibracje mogą być dostrzegalne z poziomu fizycznego jako ogólny wygląd i sposób bycia człowieka. Co więcej, otoczenie i środowisko bycia człowieka również odzwierciedla jego wewnętrzne wibracje. Wszystko, czym się otacza jest związane z całym istnieniem człowieka. Dlatego otoczenie, ubranie, wszystkie kolory, zachowanie, wygląd – wszystko to określa całokształt wibracyjny danej istoty. Są to różne pola informacyjne, które wzajemnie się nakładają i na siebie wpływają.

Ciało fizyczne odzwierciedla bardzo dobrze wibracje uczuć i myśli. Dlatego ze zdjęcia można odczytać ogólne tendencje i właściwości człowieka. Wtenczas następuje dostrojenie się do pola informacyjnego danej osoby i interpretacja wibracji. Najprościej można powiedzieć, na przykład: Jeśli ktoś ma posępną twarz, można od razu określić, jakie ma zamiary i jaki kształt mają aktualne myśli. Za to niektóre twarze budzą sympatię i szczerość. Warto tu również wspomnieć o osobach potrafiących robić „dobrą minę do złej gry”- tworzą one przekłamanie wibracyjne, na które może się nabrać dana osoba, jednak bardziej wyczulone osoby mogą dostrzec, że „coś jest nie tak”. Mistrza duchowego również da się rozpoznać, najczęściej po spojrzeniu. Widać zazwyczaj duży potencjał w sposobie spoglądania jak i ogólnej aparycji. Warto tu wspomnieć, że każdy kształt i kolor również różnią się wibracją, co wpływa na ogólny obraz istoty ludzkiej. Oczywiście jest wiele najróżniejszych interpretacji wyglądu człowieka. Zabawa w taką interpretację może wciągnąć, może nawet pojawić się wyraźne jasnowidzenie na planie astralnym czy mentalnym. Jednak nie jest to potrzebne w ogólnym zrozumieniu pojęcia wibracji. Wystarczy wiedzieć jak energie wpływają na siebie.

Umysł lubi oceniać i stwarzać kolejne kryteria podziału. Im więcej podziałów tym umysł lepiej się czuje. Nie warto się w to zagłębiać bez konkretnego powodu. Gdy pojawi się taka możliwość, umysł lubi oceniać wibracje. Niektóre rzeczy mu się podobają, wtenczas mówi o wysokich wibracjach. Natomiast inne rzeczy budzące niskie uczucia umysł nazywa niskowibracyjnymi rzeczami. Tu warto zauważyć, ze wszystko jest oceniane przez pryzmat umysłu. Nieczyszczona podświadomość może każdy obraz przeinaczyć. Przykładowo wytworzyć w sobie niskowibracyjne uczucie patrząc na przyjazny i radosny obraz. Lub jasne i przejrzyste (wysokowibracyjne mentalnie) nauki mistrza mogą budzić złość i bunt. Wynika to z nieczyszczonej podświadomości, a nie z jakości nauk mistrza. Wszystko zależy od własnego uwarunkowania, dlatego jest subiektywne. Warto o tym pamiętać. Dlatego przykładowo początkującym radiestetom mówi się, aby nie przywiązywali zbytniej wagi do wyników badania, ponieważ są one bardzo subiektywne. Po pewnym czasie praktyki podświadomość zaczyna patrzeć obiektywnie (bez zaangażowania własnych filtrów emocjonalnych), tym samym postrzegać czysto wszelkie formy energii. „Czysto” czyli bez oceniania.

Zamiast zacząć wszystko oceniać pod kątem wibracji, warto najpierw po prostu obserwować. Dostrzegać jak dana forma się przejawia i jak działa. Po pewnym czasie zacznie się zauważać zróżnicowanie świata i zależności wibracyjne. Wtenczas przyjdzie możliwość wyboru, do jakich wibracji się dostrajać. Kiedy człowiek nie jest świadomy jakości poszczególnych zdarzeń i form, może się podświadomie otaczać rzeczami, które tworzą w nim niskie wibracje. Tak na przykład słuchanie wszelkiego rodzaju muzyki pełnej nienawiści i chaosu może niektórym się wydawać korzystne. W tym wypadku nie są świadomi co taka muzyka (szczególnie głośna) robi z ich ciałami astralnymi. Potem tylko jest pełne zdziwienia spoglądanie na swoje pełne pomieszania życie. Dlatego warto być świadomym wibracji, jakimi się człowiek otacza.

Wielu duchowych ludzi intuicyjnie odczuwa jakość wibracji poszczególnych rzeczy. Ludzie rozwijający się świadomie wiedzą do czego dążą, dlatego też wiedzą co jest dla nich korzystne, a co nie. W tym wypadku otaczają się rzeczami, kształtami, formami, które wprawiają w wysokie wibracje. Nawet jeśli robią to intuicyjnie. Przykładowo wolą obrazy o pogodnych kolorach, harmonijną muzykę, która budzi podziw i wewnętrzne piękno. Kontakt z naturą i ciszę, która harmonizuje i uspokaja wszelki chaos energetyczny. Warto być świadomym, jakie wibracje wprowadza się w swoje pole.

Widząc cały wszechświat i wszelkie zdarzenia jako ruch określonych energii, człowiek przechodzi na inny poziom postrzegania. Wtenczas jest w stanie dostrzec we wszystkim przejaw boskości. Zarówno wszelkie „zło” jak i „dobro” jest złożone z tej samej energii, różni się tylko wibracjami. Każda wibracja jest na swoim miejscu.

Wszechświat działa według określonego wzoru – ewolucji świadomości. Doświadcza coraz to wyższych wibracji. Rozwija się podnosząc „jakość” doświadczeń. Wyznacza to pewien kierunek rozwoju. Wiedząc to ludzie duchowi rozwijają się właśnie w tym kierunku. Działania są nakierowane na doświadczanie coraz wyższych wibracji. To jest naturalny proces, w którym wszyscy uczestniczymy.

Uczeń mistrza… bez mistrza.

Na ścieżce rozwoju duchowego od niepamiętnych czasów była znana relacja mistrz-uczeń. Zawsze, kiedy chodziło o jakikolwiek rozwój czy naukę, występował mistrz i jego uczeń. Mistrz miał wiedze i doświadczenie, uczeń miał chęć nauki i ufność. Dzięki takiej relacji uczeń miał niemal zagwarantowany szybki postęp na swojej ścieżce. Był prowadzony wręcz indywidualnie.

Był Jezus i 12 apostołów, Budda i 5000 mnichów, Jogin i grono małych joginków, Krishna i Arjuna, Ali Baba i 40 rozbójników… Batman i Robin. :)

Każdy mistrz miał swojego ucznia. Każdy uczeń miał swojego mistrza. Relacja między mistrzem a uczniem była bardzo osobista. Wręcz intymna. Między nimi było głębokie zrozumienie, była bardzo bliska relacja. Szczególnie się tyczy uczniów oddanych za młodu pod opiekę mistrza. Nauki przekazywane w ten sposób, były pełne i kompletne. Nie było mowy o przypadkowej czy błędnej interpretacji tego czego nauczał mistrz. Nauki te były skierowane konkretnie do ucznia, a ten je doskonale rozumiał.

Mistrz prowadził ucznia, a uczeń miał do mistrza bezgraniczne zaufanie. Był w stanie oddać swojemu guru wszystko. Całe swoje życie, totalnie poświęcał mistrzowi. Było to głębokie zaufanie. Taka relacja była korzystna ze względu przekazania wiedzy i wskazania drogi duchowej. Czasem jednak uczeń zbyt uzależniał się od mistrza, a mistrz od ucznia (szczególnie wtedy, gdy mistrz nie był urzeczywistniony). Co powodowało różne niekorzystne skutki karmiczne. Jednak jeśli chodzi konkretnie o sam system prowadzenia – bliska relacja z mistrzem okazuje się bardzo korzystna.

Na samym początku drogi warto jest zrobić jedną rzecz – warto się pomodlić o znalezienie właściwiej drogi. Jeśli robisz to z ufnością, prędzej czy później trafisz na odpowiednią dla siebie drogę. Nie jest ważne do kogo się modlisz. Nie musisz tego także nazywać modlitwą. Może to być po prostu głośne wyrażenie życzenia i puszczenie go z ufnością w przestrzeń.

Co się dzieje teraz, w Polsce, z ludźmi rozwijającymi się duchowo? Różne rzeczy. Jednak jedna cecha jest wspólna – nikt nie ma jednego mistrza, któremu byłby całkowicie oddany. Nikt nie ma tak bliskiego stosunku z mistrzem, jaki mieli jogini. Dlatego powstają zupełnie nowe problemy. Rozwój duchowy przyjmuje trochę inny wymiar i staje się, chcąc nie chcąc, trudniejszy. Choć daje większe możliwości dla tych, którzy umieją z nich skorzystać.

Po pierwsze nie mając mistrza, człowiek musi wybierać sam. Nikt za rączkę nie prowadzi. Nikt nie mówi zrób to, a potem zrób tamto. Właściwie człowiek rozwijający się duchowo błądzi. Nie dość, że nie wie skąd zacząć, to jeszcze nie wie gdzie dojdzie. Uczeń mistrza też błądzi, ponieważ nie jest urzeczywistniony. Jednak ma tą przewagę, że wie co powinien robić. Człowiek idący całkowicie samotną drogą ma przed sobą całe pole możliwości. Jest zdany tylko na siebie i swoją intuicję.

Właśnie intuicja pełni bardzo ważną rolę w rozwoju duchowym. Kontakt z Bogiem, Wyższym Ja jest bardzo zbliżony do kontaktu z osobistym mistrzem duchowym. Jest to kontakt ze swoim wnętrzem i jest niezastąpiony na drodze rozwoju. Jedyny problem jaki się tu pojawia, to możliwość nieczystego odbioru boskich inspiracji i brak ufności do Boga. Zanim jednak będziesz całkowicie polegał na boskich inspiracjach, możliwe, że czeka Cię droga samotnego rozwoju i wolnego wyboru.

Rozwijając się duchowo człowiek czyta wiele książek, interesuje się tematem, słucha różnych źródeł. Gdzieś coś usłyszał, gdzieś przeczytał, coś zrozumiał, czegoś nie. Droga jest niepewna i często ma mgliste pojęcie o celu. Przecież tak wiele jest religii i każda oferuje co innego. Prawda, religie są do siebie podobne, jednak każda czymś się różni. A jeśli droga się różni, to zgodnie z prawem przyczynowo-skutkowym, prowadzi do innego celu. Na dodatek każdy mówi, że jego droga jest prawdziwsza niż inne.

Powstaje natłok informacji, z którego niewiadomo co wybrać. Najprościej jest żyć tak jak nas wychowano. Żyć w takiej religii, w której są rodzice i w której wyrośliśmy. Iść posłusznie nie zadając niewygodnych pytań. Tak jest najprościej dla obu stron (owieczek i duszpasterzy). Najprościej, ale czy najkorzystniej? W wielu wypadkach pewnie tak, jednak u większości ludzi poszukujących to się nie sprawdza. Ludzie tacy dostrzegają, że coś z tym światem jest nie tak. I właśnie oni najczęściej upatrują przyczyn w duchowości. I mają rację. Chcąc poprawić swój byt, czy znaleźć sens życia – zaczynają szukać. Szukać w innych religiach w innych filozofiach. I natrafiają często na ogromny świat sprzecznych duchowych informacji, w którym trudno się odnaleźć.

Chciałbym tu zauważyć, że wiele z nauk mistrzów jest podobnych. Nauki te są do siebie podobne, tak jakby pochodziły z jednego źródła, tylko inaczej są opowiadane. To jest ważna wskazówka dla poszukiwaczy. Wskazuje ona na jeden cel, o którym mówi większość mistrzów. Tak naprawdę większość mówi o oświeceniu, osiągnięciu nirwany, czy jedności z Bogiem. Cel jest ten sam, tylko inaczej nazwany. Warto sobie to uświadomić.

Właściwie im bardziej urzeczywistniony mistrz, tym bardziej celnie i trafnie potrafi ukazać prawdę. Jego nauki są przejrzyste i bardzo proste. Wręcz dziecinnie proste i piękne. To powinna być kolejna wskazówka. Ponieważ Boskość jest prosta. Nie ma w sobie pomieszania umysłowego i wielkich filozofii, których mało kto rozumie. Boskość to czysta prostota. Tylko umysł ubiera ją w słowa. Z tego powstają różne nauki i interpretacje.

Mając już jakiś zarys nauk o „prawdzie”, uczeń może skonfrontować te nauki z własnym doświadczeniem. To ostateczny i konieczny sprawdzian wyboru drogi. Jeśli jakaś nauka nie pokrywa się z Twym doświadczeniem, nie ufaj jej. Nie ufaj do czasu aż sam nie doświadczysz. Możesz wierzyć w prawdziwość słów jakiegoś mistrza, jednak powinieneś zostawić sobie pewien margines, pewien dystans, póki sam nie doświadczysz. Jeśli ktoś mówi, że cierpienie przynosi radość, a z własnego doświadczenia wiesz, że tak nie jest, to odstaw tą naukę. Jeśli jakiś mistrz mówi, że seks jest przyjemny i może wyzwalać człowieka, a z doświadczenia wiesz, że to prawda – warto posłuchać dalej, co ten mistrz ma do powiedzenia.

Tak naprawdę warto słuchać wielu mistrzów i wielu religii. Słuchać w sensie zapoznać się z nimi, a nie oddać się im. Warto wiedzieć jak inni ludzie postrzegają sprawy duchowe, wtedy można mieć jakieś odniesienie. Wtedy można wybrać właściwie. Patrząc z innego punktu widzenia, człowiek wyłamuje się ze sztywnych ram umysłu. Staje się elastyczny i otwarty. Jest to korzystna postawa.

Drugą sprawą, na którą chciałbym zwrócić uwagę, jest jakość przekazu nauk. Jeśli wspomniani na początku jogini mieli ścisły kontakt z mistrzem, to i przekaz nauk był bardzo czysty i pełny. Uczeń doskonale rozumiał, co mistrz miał na myśli przekazując nauki. Nawet słowa między nimi nie stanowiły ograniczenia dla przekazu. Kiedy mały joginek przychodził na naukę w wieku 7 lat, to właściwie wszystkie pojęcia dotyczące duchowości przejął od mistrza. Doskonale rozumiał, co mistrz ma na myśli mówiąc „ego”, „maya”, czy „miłość”. Te słowa wywołują u ucznia odpowiednie wibracje i skojarzenia, takie same jak ma mistrz. Dlatego rozumieją się doskonale. Nie było możliwości złej interpretacji słów. Doświadczenia ich się pokrywały.

Problem powstaje, kiedy brak jest osobistego kontaktu ucznia z mistrzem. Tak się niestety dzieje w krajach ucywilizowanych. Wtedy pierwszy lepszy człowiek łapie książkę z naukami buddyjskimi i czyta: „Ego to tylko iluzja, trzeba wyjść ponad ego, żeby doświadczyć rzeczywistości…”. Pierwsze skojarzenie do słowa ego, to egoizm. Coś tam kiedyś ktoś mówił, gdzieś się słyszało, trochę psychologii, trochę telewizji – no mniej więcej wiem, co to znaczy. Ważne by się pozbyć ego. Czytam dalej… Poczym łapię książkę teozoficzną i czytam, że Ego to Wyższa Trójca – Wyższe Ja. Mam się pozbyć Wyższego Ja? … I tak czasem wygląda zrozumienie nauk dzisiejszych poszukiwaczy prawdy.

Słowa są na tyle ograniczające i wieloznaczne, że przekaz jest faktycznie zafałszowany. Same słowa mogą wprowadzać w błąd, szczególnie jeśli mistrz używa ich w jednym znaczeniu, a uczeń w innym. Po prostu mistrz myśli innymi kategoriami niż uczeń. Uczeń został wychowany kategoriami odpowiednimi dla swego społeczeństwa. Różnica między nimi jest różnicą rozumienia pojęć.

Mówiąc miłość, mistrz myśli o miłości bezinteresownej, nieuwarunkowanej przez myśli, przyzwyczajenia i uprzedzenia. A odbiorca słysząc słowo „miłość” może pomyśleć o całej gamie odczuć. „Ah miłość!” – od zachwytu, „Oh… miłość” – poprzez westchnienie, „hm… miłość” i zadumę, „ech… miłość” – do zawodu i cierpienia. Warto wiedzieć, jakie odczucia wzbudza dane słowo i czy na pewno o to chodzi. Często nauki mistrza niekoniecznie trafiają do ucznia tak, jakby sobie tego życzył. Warto mieć na uwadze subiektywność postrzegania.

Korzystnie jest przeanalizować, co dokładnie rozumiemy pod pojęciami mniej zrozumiałymi. Chociażby można poczytać w słowniku wyrazów obcych znaczenia niektórych słów. Tak, aby przynajmniej rozumieć pojęcia – tak ogólnie. Wtedy mamy większe szanse na czysty odbiór przekazu. Nie tyczy się to tylko nauk pisanych w książkach. Również wykłady mistrzów mogą nieść ze sobą niezrozumienie, jeśli mistrz i uczeń nie nadają na tych samych falach. Jeśli rozumieją inaczej kluczowe pojęcia, z nauk może wyjść jeszcze większe pomieszanie.

Każdy słyszy to, na co jest otwarty. Dlatego często zdarza się tak, że po przeczytanej książce każdy wie co innego. Każdy zwraca, na co innego uwagę. Jest to właściwie korzystne, ponieważ umysł pracuje nad rozwiązaniem aktualnego problemu i szuka do niego inspiracji. Dlatego czasem warto powrócić do wcześniej czytanych inspiracji, szczególnie jeśli się czuje, że są one bardzo wartościowe. Przy ponownym zapoznaniu się z naukami, mogą dotrzeć do świadomości zupełnie inne rzeczy. Tym samym przekaz mistrza staje się pełniejszy.

Całe zagubienie i błądzenie zaczyna się kończyć, wraz z otwarciem na boskie inspiracje Wyższego Ja. Podczas modlitwy czy medytacji mogą się pojawić czyste inspiracje z poziomu wysokich wibracji. Wtedy niosą one pewność, radość, czystość i światło. Takim inspiracjom warto zaufać. Takie inspiracje są ponad słowa, dlatego nie pojawia się błąd interpretacji słów.

Każdy sam jest dla siebie mistrzem. Każdy z nas ma boskie światło w sobie. Każdy człowiek idzie własną drogą, którą odkrywa poprzez kontakt z Wyższym Ja. Dlatego tak ważna jest modlitwa o wskazanie najodpowiedniejszej drogi, czy o wskazanie najlepszego rozwiązania. Po takiej szczerej modlitwie wszystko przychodzi do nas samo. Najodpowiedniejsza droga pojawia się nieoczekiwanie – dokładnie wtedy, kiedy jest potrzebna. Warto zaufać czystej rzeczywistości i iść za głosem intuicji.

Zamiast szukać materialnych mistrzów i nauk, dobrze jest wejść w kontakt ze swoim Boskim, Wyższym Ja.

Podsumowując :

– Prawdą jest to, co sam doświadczysz. Nauki mistrzów mają jedno źródło. Każda nauka jest tylko wskazaniem tego źródła.

– Można się zastanowić, czy rozumie się kluczowe pojęcia i przesłanie mistrza. Czym dla mnie jest słowo „ego”? Czy rozumiem przez to słowo to samo, co rozumie mistrz?

Wbrew pozorom takie ujednolicenie (normalizacja) pojęć jest bardzo ważna.

– Mistrzem jesteś sam dla siebie. Twoja wewnętrzna boska istota jest największym mistrzem.

Afirmacje cz.3 – Praca z afirmacjami

Przede wszystkim warto odkryć w sobie negatywny problem i go nazwać. Sklasyfikować, dostrzec ten problem, uświadomić sobie go. To jest chyba najtrudniejsze zadanie. Jeśli dobrze sklasyfikujesz negatywny program, wtedy łatwo będzie ułożyć skuteczne afirmacje – czyli zdania pozytywne.

Nawet samo uświadomienie problemu może być połową sukcesu. Dlatego tak ważna jest świadoma obserwacja siebie – swoich myśli i uczuć. Afirmacje najczęściej służą właśnie utrwaleniu pozytywnych zmian. Większa część pracy nad rozwiązaniem problemu odbywa się za pomocą świadomości. To ona jest istotą rozwiązywania wszelkich problemów. Bez świadomości i samoobserwacji afirmacje staną się autohipnozą, czyli niekorzystnym i ograniczającym działaniem.

Jeśli znasz już jaki negatywny program przeszkadza Ci w życiu, można ułożyć afirmacje. Przykładowo:

– Określenie problemu:

„Moim problemem jest lęk przed dziewczynami. Czuję się spięty i zagrożony wśród pięknych dziewczyn. Czuję się nieswojo.” – Tak określony problem daje szczegółowe rozeznanie w przekonaniach podświadomości, dlatego można ułożyć skuteczne afirmacje.

– Nowy pozytywny program (afirmacje):

„Ja, Pawełek, czuję się bezpiecznie i swobodnie wśród dziewczyn. Jestem swobodny i naturalny w towarzystwie pięknych dziewczyn. To dla mnie bezpieczne i swobodne, kiedy rozmawiam z dziewczynami. Ja, Pawełek, jestem spokojny i rozluźniony przy dziewczynach.”

Tak ułożone afirmacje można powtarzać lub pisać. Najlepiej powtarzać po parenaście razy, rano, po południu i przed snem. Przez 3 tygodnie. Oczywiście można dłużej, lub ewentualnie krócej. Afirmacje powtarza się do skutku. Tak, aż podświadomość poczuje, że nowe przekonania są pewne i trwałe.

Na początku może pojawić się pewna euforia, i radość z afirmowania. To bardzo pozytywne, jednak nie oznacza koniecznie, że nowy program jest już przyjęty przez podświadomość. Całkowite ugruntowanie nowego programu pojawia się wtedy, kiedy nie ma już na afirmacje żadnych reakcji. Ani pozytywnych, ani negatywnych. Jest całkowita akceptacja i pewność.

Podczas afirmowania zwracaj uwagę na swoje uczucia. To poprzez nie jest ustanowiony kontakt z podświadomością. Jeśli podczas pisania lub mówienia afirmacji pojawią się jakieś nowe lęki, czy negatywne odczucia, warto je zapisać i ułożyć do nich nowe pozytywne afirmacje. Taka praca jest bardzo efektywna i daje bardzo dobre rezultaty całościowego oczyszczenia problemu. Dlatego słuchanie podświadomości jest nie mniej ważne jak koncentrowanie się na pozytywnych odczuciach.

Często pojawia się bunt podświadomości przed wprowadzaniem nowego programu. Wtedy powstaje się opór, niewiara, niechęć, czasem złość, zirytowanie, a nawet nuda i senność. Jeśli jesteś w stanie odkryć źródła tych oporów, to zapisz je na kartce i stwórz następne afirmacje. To taka rozmowa ze swoją podświadomością i obserwacja wszystkiego, co się pojawi. Warto zwracać uwagę nawet na najmniejsze odczucia oporu i zapisywać je. To da nowy materiał do pracy i poznania siebie. Dzięki temu uporządkujesz wiele rzeczy w swojej podświadomości.

Nie zrażaj się oporami, tylko afirmuj do skutku i całkowitego zaakceptowania nowego programu.

Afirmacje mają na celu wzbudzenie nowych i pozytywnych wzorców zachowań, uczuć i wyobrażeń. Jeśli podczas afirmowania nie czujesz nic, podświadomość nie słucha. Warto wtedy wziąć parę głębokich oddechów i skupić się na treści afirmacji. Korzystnie jest stworzyć sobie wyobrażenia zgodne z treścią afirmacji. Dla podświadomości największą wartość mają uczucia i wyobrażenia, nie suche słowa.

Afirmacje można pisać, mówić do swojego odbicia w lustrze, śpiewać, tańczyć afirmując, mówić je w stanie relaksu, na przykład przed snem. Bardzo dobre efekty daje również nagranie własnego głosu i słuchanie sobie przed snem, lub gdziekolwiek indziej. Wybierz taką metodę, jaką czujesz. Możesz nawet wymyślać własne metody.

Jest możliwość, że afirmacje nie przyniosą oczekiwanych zmian. Mogą być różne przyczyny.

1.Wtedy możliwe, że za krótko afirmowaliśmy. Jeszcze PŚ nie została przekonana. Warto próbować jeszcze dłużej.

2. Afirmacje nie trafiały w konkretny problem. Dlatego właśnie warto zapisywać sobie na kartce skojarzenia. One potrafią doprowadzić do źródłowej przyczyny negatywnych problemów. Wtedy ułożyć odpowiednie afirmacje trafiające w sedno.

3. Może myślimy, że afirmacje tak naprawdę nie działają. Wtedy można zacząć od „Moje afirmacje, są zawsze bardzo skuteczne. Mogę łatwo i skutecznie zmieniać swoje przyzwyczajenia na pozytywne. Ja, Pawełek, z łatwością zastępuję negatywne programy, myślami bezpieczeństwa, radości i swobody.”

Właściwie nie ma możliwości, by afirmacje nie zadziałały. Jeśli udało nam się wprowadzić negatywny program, to można też wprowadzić pozytywny. Człowiek jest z natury istotą Boską, dlatego zmiana na pozytywne programy, nastąpi o wiele szybciej, niż wprowadzanie negatywów. Jednak zważywszy na to, że całe życie wpajano nam niekorzystne rzeczy, trochę energii trzeba włożyć, by zastąpić je świadomie programami pozytywnymi. Więc nie zrażaj się, jeśli efektów nie widać od razu.

Afirmowanie może stać się doskonałą zabawą. Naprawdę, dzięki afirmacjom, można zmienić swoje poglądy i wyobrażenia, a w rezultacie swoje całe życie. Teraz całkiem świadomie i przytomnie. Ty wybierasz jak chcesz żyć. Afirmacje stanowią doskonałe narzędzie zmiany całego Twego istnienia. Dlatego są podstawą pracy z umysłem. Na drodze duchowej są niezastąpione.

Jesteś boską istotą, stworzoną do szczęścia, miłości i spełnienia. Możesz to wykorzystać. :)

Przykłady afirmacji, które warto przerobić na początek:

-Ja, …. , jestem bezpieczny i swobodny, zawsze i wszędzie.

– Bezpiecznie jest czuć swój lęk.

– Ja, … , akceptuję siebie i kocham siebie tu i teraz.

– Świat jest dla mnie miłym i przyjaznym miejscem.

– Ja, … , jestem wartościowy i cenny.

– Ja, … , zasługuję na miłość i szacunek. Szanuję i kocham siebie.

– Oddycham radością życia.

– Ja, … , zasługuję na zdrowie. Cudownie zdrowe ciało jest dla mnie naturalne.

– Bóg wspiera mnie we wszystkim co robię.

– Ja, … , Robię tylko to, co dobre i pożyteczne.

– Ja, … , Zasługuję na to, by być szczęśliwym. Mogę być szczęśliwy i zadowolony z siebie.

Afirmacje cz.2 – Podstawy

Co to są afirmacje?

Afirmacje to krótkie zdania, stworzone przez świadomość, tak, aby przekonać o czymś naszą podświadomość. Nadać nowy program dla podświadomości, aby lepiej działała w życiu i tym świecie.

Afirmacje mają na celu wzbudzić pozytywne uczucia, by zastąpić te negatywne.

Umysł człowieka jest tak skonstruowany, że zaczyna przejawiać w życiu to, na czym skupia swoją uwagę. Dlatego jeśli w dzieciństwie nasza uwaga była skupiana na niekorzystnych wzorcach, w dorosłym życiu przejawiamy te wzorce.

Doświadczając pewnych sytuacji, człowiek wyuczył się działać automatycznie i bardzo często niekorzystnie (na przykład lękiem do innych ludzi). To wszystko jest tylko programem podświadomości i można go świadomie zmienić na korzystniejszy. Teraz mamy możliwość świadomej zmiany starych i niewłaściwych zachowań, programów i wyobrażeń.

Afirmacje mogą być pozytywne i negatywne. Wielu ludzi w naszym społeczeństwie afirmuje negatywne rzeczy. Dlatego tak wiele pesymistów. Często się słyszy zdania typu : „Nie uda mi się. Jestem brzydka. Jestem do niczego. Ale Jestem głupi…” To wszystko uczy podświadomość negatywnych wzorców działania. O wiele korzystniej jest afirmować pozytywne cechy.

Każda rzecz widziana przez umysł jest klasyfikowana i powiązana z odpowiednim wyobrażeniem. Jeśli w dzieciństwie mama piekła ciasteczka i było bardzo przyjemnie, To od tej pory zapach ciasteczek zawsze wywołuje uczucie przyjemności. Nawet myśl o tym zapachu powoduje wyzwolenie wyuczonej reakcji przyjemności. Podświadomość nauczyła się jak reagować na zaistniałą sytuację w życiu. Dlatego tak ważne jest, aby nadawać zdarzeniom odpowiednie interpretacje i oceny. Jeśli wmówimy sobie, że cały świat jest szary i beznadziejny, w naszym życiu każda rzecz będzie szara i beznadziejna. Umysł będzie kojarzył wszystko w szarością. To sposób do szybkiego obrzydzenia sobie świata. A to tylko błędny program, który można zmienić.

Każdy program można zastąpić nowym. To wspaniała cecha umysłu, dzięki której cały czas możemy podwyższać jakość swego życia.

Cały światopogląd składa się z wyobrażeń o świecie. Jedne są korzystne, inne nie. Czasem są sprzeczne ze sobą. To wprowadza pewniej chaos do umysłu. Widać nawet, że ludzie w tej społeczności nie są wewnętrznie zharmonizowani. Wszystko za sprawą błędnych i pomieszanych wyobrażeń dotyczących świata. Warto zmienić te wyobrażenia na korzystne. Do tego służą afirmacje.

W późniejszym rozwoju warto w ogóle porzucić wszelkie wyobrażenia o świecie. I te niekorzystne i te korzystne. Tak aby postrzeganie rzeczywistości stało się czyste. Jednak zanim to nastąpi, warto ułożyć sobie w głowie na tyle, by uwolnić się od największych problemów i zyskać stabilność w świecie.

Zasady tworzenia afirmacji:

– Wszystkie afirmacje powinny być w czasie teraźniejszym. Dla PŚ nie istnieje inny czas. Jeśli afirmujesz: „będę spokojny i rozluźniony”, to odwlekasz to w nieskończoność, bo gdzieś w przyszłości „będziesz”. Dlatego zawsze czas teraźniejszy np.: „Jestem rozluźniony i spokojny, kiedy piszę sprawdziany.”

Nalepie wywoływać w sobie uczucia, które się afirmuje. Wtedy są one w czasie teraźniejszym i wyraźnie działają na podświadomość.

– Forma jak najbardziej pozytywna, bez słowa „nie”. Podświadomość często nie słyszy słowa „nie”. Ponieważ słucha całości słów i wzbudza w sobie odpowiednie emocje. Afirmując „Nie spotykam złych ludzi”, PŚ czuje w tej afirmacji złych ludzi i słowo spotykam. Dlatego uczy się, że ma spotykać złych ludzi. O wiele korzystniej jest afirmować pozytywną formą: „Spotykam miłych i kochających ludzi”.

– Afirmacje można tworzyć z użyciem własnego imienia. Najlepiej w trzech osobach, aby afirmacja była pełna z każdej strony. Warto stosować taką formę, ponieważ od różnych ludzi słyszymy właśnie takie określenia dotyczące siebie. Zdrobnienie imienia nie jest konieczne, jednak może być skuteczne.

„Ja, Pawełek, akceptuję siebie takim, jakim jestem”

„Ty, Pawełku, akceptujesz siebie takim, jakim jesteś” i

„On, Pawełek, akceptuje siebie takim, jakim jest”

– Lepiej unikać słów: muszę, nie mogę, potrzebuję, pragnę – te słowa budzą poczucie przymusu, ograniczenia i braku.

– Przy tworzeniu, uważaj by się afirmacje nie zaprzeczały. Zaprzeczające się treści wprowadzają chaos i paraliż decyzyjny do umysłu. Warto afirmować spójne i pasujące do siebie rzeczy. Najkorzystniej jest poprzeć czynami to, co się afirmuje. Wtedy efekty bedą najszybsze. Przykładowo afirmując radość życia, świadomie rób sobie przyjemności i raduj się nimi.

– Staraj się układać proste i zwięzłe zdania, żeby się nie pogubić.

– Używaj słów, które rozumiesz i są dla Ciebie jednoznaczne. Najlepiej aby tworzyły jednoznaczne wyobrażenia.

c.d.n.

Afirmacje cz.1 – Wstęp

Umysł człowieka jest niesamowitym narzędziem. Jest bardzo złożony i daje bardzo duże możliwości kreacji. Właściwie wszystko co przejawia się w naszym życiu jest kreacją umysłu. Dlatego jest bardzo ważne by umysł był czysty i miał właściwy pogląd na świat.

Kilka zdań o samej strukturze umysłu:

Istota ludzka składa się z trzech poziomów jaźni. Odkrył to już Zygmunt Freud, mówiąc o Ego, Id i Superego. Było to ogólne określenie, które dało podstawy współczesnej psychologii. Co ciekawe okazało się, że podobny podział umysłu opracowali polinezyjscy uzdrowiciele zwani kahunami. Oni jednak, w przeciwieństwie do Freuda, posiadali inny wgląd w naturę ludzkiego umysłu. Wiedza którą posiadali okazała się niezwykle praktyczna, a sposoby uzdrawiania oparte na tej wiedzy bardzo skuteczne.

Podstawowy podział umysłu obejmuje trzy części. Dzieli się tak ze względu na funkcje, które pełni. Dobre zrozumienie tych funkcji pozwoli nam lepiej zrozumieć zasadę działania tego wspaniałego narzędzia, jakim jest umysł.

1. Podświadomość – (niższa jaźń) jest to część umysłu odpowiadająca za działania nieświadome. Podświadomość ma kontrolę nad wszystkimi procesami ciała. Utrzymuje prawidłowy przepływ energii, kontroluje oddech, krążenie krwi, trawienie itp. Steruje także czynnościami wyuczonymi przez ciało. Jeśli się czegoś nauczymy, podświadomość potrafi powtarzać pewne zachowania czy działania. Jest ona wyposażona w wspaniałe mechanizmy służące do zapamiętywania. To podświadomość (dalej PŚ), utrzymuje w swoim polu wszystkie wspomnienia.

Jest często nazywana niższą jaźnią, nie dlatego że jest w jakiś sposób gorsza. Jest jakby młodszym bratem pozostałych jaźni. Nie ma własnej świadomości. Nie potrafi oceniać i myśleć. Jest często przyrównywana do zwierzątka, które wiernie powtarza wyuczone rzeczy. Nie ocenia czy są one korzystne, czy nie, po prostu je powtarza.

Podświadomość może się uczyć. Dzieje się tak poprzez częste powtarzanie danego wzorca zachowania, lub bardzo silną jednorazową koncentrację na wzorcu. Częste powtarzanie jest właśnie wykorzystywane w afirmacjach.

Porozumiewa się językiem uczuć, skojarzeń i wyobrażeń. Dlatego o wiele łatwiej zapamiętujemy uczucia, niż np. ciągi liczbowe. Warto o tym pamiętać przy pracy z podświadomością.

2. Świadomość – (średnie ja). Świadomość, to jest ta część jaźni, z którą się identyfikujemy. Słowo świadomość jest tu używane w kontekście świadomego myślenia, umysłu. Ta część Jest na tyle rozwinięta, że potrafi logicznie myśleć i porównywać. Potrafi wybierać i tworzyć. Jej głównym atutem jest wola.

Świadomość jest myślicielem. Często prowadzi się wewnętrzny dialog w umyśle. To właśnie świadomość rozmawia z podświadomością. Świadomość dostaje informacje zapamiętane przez PŚ i na tej podstawie analizuje aktualną sytuację. Dzięki temu świadomość może oceniać i porównywać rzeczy. Może wybierać

Obie jaźnie kontaktują się ze sobą tak telepatycznie.

Niższe Ja słucha uważnie swojego „starszego brata”. Natomiast średnie Ja nadaje znaczenia zdarzeniom. Jeśli coś się zdarzy, świadomość może ocenić zdarzenie i powiedzieć: „To jest dobre, tego się trzeba trzymać”. Albo: „to jest złe. Uciekamy!”. I podświadomość to zapamiętuje. Kojarzy zdarzenie z wywołanym uczuciem i pamięta wzorzec według którego ma się zachowywać. Dlatego tak ważna jest prawidłowa ocena tego, co widzimy i doświadczamy. Jeśli świadomość źle oceni zdarzenie, podświadomość zapamięta jak się ma zachowywać.

Takie procesy zachodzą podczas rozwoju dziecka w wieku od 0-3 lat. Wtedy to, jeszcze niewykształcona świadomość ocenia tak, jak oceniają to rodzice, a PŚ wszystko zapamiętuje. Potem można mieć lęki, albo inne problemy (lenistwo, depresje, uczucie niemocy i przytłoczenia rzeczywistością, nienawiść do ciała, niekorzystne zachowania w różnych okolicznościach). Wszystkie te niekorzystne programy tkwią w umyśle i sabotują przyszłe życie człowieka. Dlatego warto się od nich uwolnić zamieniając je na pozytywne. W tym wypadku całkiem świadomie i przytomnie możemy wybierać jak się chcemy zachowywać. Nie trzeba już być marionetką programów z dzieciństwa. Teraz całkiem świadomie możemy wybrać jak chcemy się przejawiać.

3. Nadświadomość – Wyższe Ja. To jest Wyższa inteligencja. Boska cząstka w Tobie. Źródło miłości, radości, szczęścia, inspiracji. Można się także z nią kontaktować. Wyższa jaźń, potrafi rozwiązać nasze problemy i robi to z łatwością. Jest dostrojona do najwyższych poziomów wibracyjnych, do boskości. Żeby się z nią skontaktować, najpierw trzeba mieć uporządkowaną Niższą i Średnią jaźń. I tym się tutaj zajmiemy.

————————————————-

Podsumowanie:

Średnie ja (świadomość) uczy niższe ja (podświadomość) jak istnieć w tej rzeczywistości. Podświadomość zapamiętuje wszystkie wzorce zachowań i interpretacji jakie jej wpojono. Poczym odtwarza nieustannie te wzorce w życiu, bez względu na to czy są one korzystne, czy nie. Ważne by były wyuczone.

Podświadomość uczy się za pomocą wyobrażeń i uczuć.