Archiwa kategorii: Duchowe inspiracje

OM Healing

OM Healing jest starożytną grupową techniką uzdrawiania, która została przywrócona przez Mahavatara Babajiego, aby pomóc przywrócić równowagę i harmonię ludzkości i światu. Ponad 500 grup OM Healing na całym świecie spotyka się regularnie, żeby wspólnie śpiewać kosmiczny dźwięk OM i w ten sposób przekazywać uzdrawiające wsparcie dla Matki Ziemi, dla siebie samych i całej ludzkości.

Na poziomie indywidualnym OM Healing może harmonizować na poziomie fizycznym, psychicznym, emocjonalnym i duchowym. Emocje zostają uwolnione, a pojawiają się wewnętrzny spokój, szczęście i miłość. Prowadzi to do bardziej radosnego życia i wspomaga nasze zdrowie i praktykę medytacyjną.

Dźwięk i wibracja są esencją stworzenia. OM jest pierwotnym dźwiękiem stwarzającym i przenikającym cały wszechświat. Dźwięk OM należy do całej ludzkości, do wszystkich narodów i do wszystkich religii.

Poprzez intonowanie dźwięku OM w określonym układzie osób, procesy uzdrawiania mogą być wzmacniane poprzez zestrajanie wibracji. Jak fale wzbudzane przez kamień wrzucony do wody, wibracje dźwięku OM rozchodzą się w otoczeniu. Ta wibracja jest korzystna nie tylko dla uczestników, ale może docierać również do innych ludzi, miejsc czy sytuacji życiowych. OM Healing może pomóc poprawić stan środowiska, stworzyć harmonię i jedność w człowieku i naturze.

Świat potrzebuje ludzi którzy są gotowi przyczynić się do zmian. Teraz jest czas, aby zrealizować potencjał w sobie i dzielić się nim z całym światem.

Aby przyłączyć się do kręgu OM Healing znajdujacego się w twoim regionie odwiedź naszą stronę www.om­healing.org/pl oraz stronę na facebooku https://www.facebook.com/OMHealingPolska?fref=ts.

Znajdziesz tam informacje o najbliżej zlokalizowanej, działającej grupie OM Healing. Spotkania OM Healing są zreguły darmowe.

W razie jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt na maila omhealing@atmakriya.pl

Ego

Umysł szuka bezustannie pożywienia nie tylko dla myśli; poszukuje także pożywienia dla swojej tożsamości, poczucia Ja”. Tak właśnie powstaje ego i podtrzymuje swoją ciągłość.

Kiedy myślisz i rozmawiasz o sobie, kiedy mówisz „ja”, odnosi się to zwykle do „małego ja” i jego historii. To małe ja, to twoje sympatie i niechęci, lęki i pragnienia, to „ja”, które bywa zaspokojone tylko na krótko. Jest to stworzone przez umysł poczucie siebie, uwarunkowane przeszłością i szukające spełnienia w przyszłości.

 

 

****
 

 

 

Czy potrafisz dostrzec, że to „ja” jest tylko przelotną, tymczasową formą, tak jak fala na powierzchni wody?

Kim jest ten. kto dostrzega? Kim jest ten, kto jest świadomy przelotności twojej fizycznej i psychicznej formy? Jam Jest. To jest to głębsze „Ja”, które nie ma nic wspólnego z przeszłością i przyszłością. Co pozostanie z lęków i pragnień, pochłaniających większość twojej uwagi każdego dnia? Myślnik, o długości dwóch, czy trzech centymetrów, pomiędzy datą urodzenia a datą śmierci na twoim nagrobku.

Dla ego taka myśl jest przygnębiająca. Dla ciebie jest wyzwalająca.

 

****
 

 

Jeżeli każda myśl całkowicie zajmuje twoją uwagę, to oznacza, że identyfikujesz się z głosem w swojej głowie. Myśl wzmacnia wówczas twoje poczucie siebie. To jest ego, „ja” stworzone przez umysł, które czuje się niekompletne i nietrwałe. Dlatego właśnie dominującą emocją i siłą napędową ego są strach i pragnienie.

Z chwilą, kiedy zaczynasz zauważać głos w swojej głowie, który udaje ciebie i nigdy nie przestaje mówić, budzisz się ze snu nieświadomej identyfikacji ze strumieniem myśli. Kiedy zauważysz ten głos, będziesz wiedział, że prawdziwy Ty, to nie głos – ten kto myśli – lecz ten, który jest go świadomy.
Poznanie siebie jako świadomości poza głosem w głowie jest wolnością.

 

****
 

 

Ego jest zawsze zajęte szukaniem. Szuka czegoś więcej, co mogłoby do siebie dodać, żeby poczuć pełnię. Stąd wynika jego nieustanna troska o przyszłość.

 

Kiedy zauważasz, że Żyjesz „następną chwilą” – już wyszedłeś poza stworzony przez ego wzorzec myślowy. Możesz wtedy dokonać wyboru i skierować swoją pełną uwagę na chwilę obecną.

Kiedy kierujesz swoją pełną uwagę na chwilę obecną, do twojego życia wkracza inteligencja nieporównywalnie potężniejsza od umysłowości ego.

 

****
 

 

Kiedy żyjesz poprzez ego, chwila obecna zostaje zredukowana i staje się środkiem do celu. Żyjesz dla przyszłości, a osiągnięte cele nie dają ci satysfakcji, przynajmniej nie na długo.

Kiedy kierujesz więcej uwagi na to co robisz, niż na wynik, który chcesz osiągnąć, przełamujesz stary wzorzec ego. To co robisz, staje się wtedy nie tylko o wiele bardziej efektywne, ale daje ci nieporównanie więcej spełnienia i radości.

 

****
 

 

 

Prawie każde ego zawiera przynajmniej trochę czegoś, co można nazwać „tożsamością ofiar}'”. Tożsamość ofiary bywa tak silna, że staje się punktem centralnym ego. Wtedy treścią poczucia siebie są urazy i żale.

Nawet jeżeli twoje poczucie krzywdy jest „uzasadnione”, to tożsamość, którą stworzyłeś przypomina więzienie, którego kraty wykonane są z form myślowych. Zobacz co ty sobie robisz, albo raczej co umysł robi tobie. Poczuj emocjonalne przywiązanie do swojej historii ofiary i bądź świadomy, że musisz nieustannie o niej myśleć lub mówić. Stań się naocznym świadkiem swojego wewnętrznego stanu. Nie musisz nic robić. Razem z uwagą wkraczają transformacja i wolność,

 

****
 

 

 

Narzekanie i reagowanie są ulubionymi wzorcami umysłowymi ego, dzięki którym może się wzmocnić. U wielu osób czynności umysłowo-emocjonalne zdominowane są narzekaniem lub reagowaniem na to, czy tamto. W ten sposób stawiasz innych lub sytuację na pozycji „nie masz racji” a siebie na pozycji „mam rację”. Mając rację czujesz się lepszy, a czując się lepszym wzmacniasz poczucie siebie. W rzeczywistości wzmacniasz jedynie iluzję ego.

 

Czy jesteś w stanie zaobserwować w sobie te wzorce umysłowe i zobaczyć czym naprawdę jest ten narzekający głos w głowie?

 

****
 

 

 

Ego potrzebuje konfliktu, bo tylko jako oddzielona tożsamość może się wzmocnić, walcząc przeciwko temu, czy owemu i demonstrując – to Jestem Ja” a tamto to nie Ja”.

Wcale nie rzadko plemiona, narody i religie wzmacniają swoje zbiorowe poczucie tożsamości dzięki swoim wrogom. Kim byłby „wiemy” bez „niewiernego”?

 

****
 

 

 

W kontaktach z ludźmi, czy potrafisz wykryć subtelne odczucie wyższości lub niższości? Patrzysz właśnie na ego, którego treścią życia jest porównywanie.

Zazdrość jest produktem ubocznym ego, które czuje się poniżone, jeżeli coś dobrego spotka kogoś innego, lub ktoś ma więcej, wie więcej albo potrafi zrobić lepiej niż ty. Tożsamość ego jest zależna od porównywania i potrzebuje więcej (bardziej) jako pokarmu. Nie przepuści niczego. Jak już wszystko inne zawiedzie, możesz wzmocnić fałszywe poczucie siebie widząc się jako bardziej niesprawiedliwie traktowanego lub bardziej chorego niż kto inny.

Z Jakich historyjek, jakich fikcji czerpiesz poczucie siebie?

 

****
 

 

 

Integralną częścią struktury ego jest potrzeba przeciwstawiania się, stawiania oporu i wykluczania. Cechy te są niezbędne dla zachowania poczucia separacji, od której zależy przetrwanie ego i jego ciągłość. Tak więc jest, ja” przeciwko „on”, „my” przeciwko „oni”.

Ego musi być w stałym konflikcie czymś lub z kimś. To wyjaśnia dlaczego, mimo że poszukujesz pokoju, radości i miłości, nie tolerujesz ich na długo. Mówisz, że chcesz szczęścia, lecz jesteś uzależniony od bycia nieszczęśliwym.

Fakt, że Jesteś nieszczęśliwy nie wynika z twojej sytuacji życiowej, lecz z uwarunkowania umysłu.

 

****
 

 

Czy nosisz w sobie poczucie winy za coś, co zrobiłeś, lub czego nie zrobiłeś w przeszłości? Jedno jest pewne: postąpiłeś na miarę swojego ówczesnego poziomu świadomości lub raczej nieświadomości. Gdybyś był bardziej uważny, bardziej świadomy, postąpiłbyś inaczej.

Wina, to następna próba ego, stworzenia tożsamości, poczucia siebie. Dla ego nie jest ważne. czy ten ja” jest pozytywny, czy negatywny. To, co zrobiłeś, lub czego nie zrobiłeś oddaje twoją nieświadomość – ludzką nieświadomość. Ego jednak personifikuje i mówi Ja to zrobiłem”, wiec w tobie powstaje mentalne wyobrażenie o sobie jako „złym” człowieku.

Cala historia przepełniona jest niezliczonymi aktami okrucieństwa i przemocy, jakie ludzie zadawali sobie nawzajem i nadal zadają. Czy wszystkich należy potępiać, czy wszyscy są winni? Czy może te czyny są po prostu wyrazem nieświadomości, stadium ewolucji, z którego teraz wyrastamy?

Zastosuj na własny użytek słowa Jezusa: „Wybaczcie im, albowiem nie wiedzą, co czynią”.

 

 

****
 

 

Jeżeli stawiasz sobie egoistyczne cele po to żeby się wyswobodzić, coś znaczyć, lub być ważnym, nawet jeśli je osiągniesz, nie zadowolą cię,

Slawiaj sobie cele, ale wiedz, że osiągnięcie ich nie jest wcale takie ważne. Wszystko, co powstaje w stanie obecności oznacza, że dana chwila nie jest środkiem do osiągnięcia celu;

samo działanie w danej chwili jest spełnieniem samym w sobie- Już nie ograniczasz „teraz” do środka, przy pomocy którego osiągasz cel – to była świadomość ego.

 

 

****
 

 

„Nie ma „Ja”, nie ma problemu” powiedział mistrz buddyjski poproszony o wyjaśnienie głębszego znaczenia buddyzmu.

Szukać w złym miejscu

Jeden z sąsiadów zastał Nasruddina na kolanach, szukającego czegoś.

– Czego szukasz, mułło?

– Mojego klucza. Zgubiłem go.

I obaj, na klęczkach zaczęli szukać zgubionego klucza.

Po chwili zapytał sąsiad:

– Gdzie go zgubiłeś?

– W domu.

– Święty Boże! W takim razie, dlaczego szukamy tutaj?!

– Bo tu jest więcej światła.

Cóż jest warte szukanie Boga w miejscach świętych, jeśli zgubiłeś Go w swoim sercu?

 

Prawdziwa Duchowość

Zapytano raz mistrza:

– Co to jest duchowość?

– Duchowość – odpowiedział – to jest to, co pozwala człowiekowi osiągnąć wewnętrzną przemianę.

– Jeśli zaś ja stosuję metody tradycyjne, jakie przekazali nam mistrzowie, czy nie jest to duchowością?

– Nie będzie duchowością, jeżeli dla ciebie nie spełnia tego zadania. Koc nie jest kocem jeśli cię nie grzeje.

– Znaczy to, że duchowość się zmienia?

– Ludzie się zmieniają, a również ich potrzeby. I tak, co kiedyś było duchowością, już nią nie jest. To, co często uchodzi za duchowość, jest jedynie powtarzaniem dawnych metod.

Ubranie trzeba kroić na miarę człowieka, a nie człowieka na miarę ubrania.

 

Kalachakra – mandala

Kalachakra – tłumacząc z sanskrytu to koło lub krąg czasu.

W ogólnym znaczeniu „kalachakra” to zbiór podglądów filozoficznych oraz odpowiednich do nich praktyk medytacyjnych opartych na tantrze.

Tantra Kalachakry uważana jest za najbardziej zaawansowaną tantrę, wyrażaną również pięknymi formami artystycznymi np.wielobarwną mandalą.

Przedstawia ona m.in połączenie i związki między mikro- i makrokosmosem.

Mikrokosmos czyli nasze ciało, umysł i wszystkie procesy i cykle w nas zachodzące.

Makrokosmos – otaczający nas świat, przyroda, kosmos…

Wszystko jest ze sobą połączone i wpływa na siebie wzajemnie, poszczególne cykle się przenikają i tworzą harmonię.

W mandali występuje wiele symboli, niezwykle szczegółowo odnoszących się do wszystkich procesów zachodzących w nas i całym wszechświecie.

Ogólnie przedstawia ona widok z góry pałacu Kalachakry, czyli bóstwa opiekującego się kołem czasu (mądrości). Świątynia otoczona jest pierścieniami nawiązującymi do żywiołów: pierścień ziemi, wody, ognia, wiatru, przestrzeni. Zewnętrzny ostatni krąg, to pierścień mądrości.

Kalachakra-Mandala
 

autor artykułu: Jaasmin

Kamieniarz

Pewnego razu był sobie kamieniarz. Codziennie szedł w góry wycinać kamienie. A podczas pracy śpiewał, gdyż, choć był ubogim człowiekiem, nie pragnął więcej niż posiadał, wiec zupełnie o nic się nie troskał. Pewnego dnia wezwano go do pracy nad rezydencją szlachcica. Kiedy zobaczył wspaniałość tego pałacu, po raz pierwszy w życiu doświadczył bólu pożądania i powiedział wzdychając:

– Gdybym tylko był bogaty! Wtedy nie musiałbym zarabiać na życie w pocie czoła, tak jak teraz.

Wyobraźcie sobie jego zdziwienie, gdy usłyszał głos mówiący: –

– Twoje życzenie zostało spełnione. Odtąd wszystko, czego zapragniesz będzie ci dane.

Nie wiedział, jak ma rozumieć te słowa, dopóki nie wrócił wieczorem do swej chaty i zamiast niej zastał pałac równie wspaniały jak ten, przy którym pracował. Tak, więc kamieniarz porzucił wycinanie kamieni i zaczął cieszyć się życiem bogatych. Pewnego dnia, gdy popołudnie było gorące i wilgotne, wyjrzał przez okno i zobaczył króla przejeżdżającego z wielkim orszakiem szlachty i niewolników. Pomyślał:

– Jakbym chciał sam być królem i siedzieć w chłodzie królewskiego powozu!

Jego życzenie zostało natychmiast spełnione, a on stwierdził, że spoczywa w wygodach królewskiego powozu. Lecz powóz okazał się cieplejszy niż przypuszczał. Wyglądnął przez okno powozu i zaczął podziwiać potęgę słońca, którego żar potrafił przeniknąć nawet grube ściany powozu.

– Chciałbym być słońcem – powiedział do siebie.

Znowu jego życzenie zostało spełnione i zaczął wysyłać we wszechświat fale gorąca. Przez jakiś czas wszystko szło dobrze. Po czym w dzień deszczowy, usiłował przebić się przez grubą warstwę chmur i nie mógł. Kazał się, więc zmienić w chmurę i rozkoszował się swoją mocą zatrzymywania słońca – dopóki nie zamienił się w deszcz i nie natrafił, ku swej irytacji, na potężną skałę, która tarasowała mu drogę, tak, że musiał popłynąć dookoła niej.

– Co !? – krzyknął – Znowu skała potężniejsza niż ja? Cóż, zatem chcę być skałą – Wnet wznosił się na zboczu górskim. Jednakże ledwie miał czas nacieszyć się swą wspaniałą postawą, gdy usłyszał dziwne odgłosy łupania pochodzące od podnóża. Spojrzał w dół i ku swemu przerażeniu, ujrzał siedzącą tam maleńką istotę ludzką, zajętą wycinaniem bloków kamienia spod jego stóp.

– Co !? – krzyknął – Taka słabowita istota potężniejsza od tak okazałej skały jak ja? Chcę być człowiekiem!- Stwierdził więc, że znowu jest człowiekiem, który chodzi w góry wycinać kamień i zarabia na życie w pocie czoła, ale z pieśnią w sercu, ponieważ jest zadowolony, że jest tym, czym jest i żyje tym, co ma. Nic nie jest tak dobre, jak wygląda, zanim to dostaniemy.

 

Kogo to wzrusza?

Co miesiąc uczeń wysyłał sumiennie swojemu Mistrzowi relację ze swego postępu duchowego. W pierwszym miesiącu napisał: „Czuję rozszerzenie się świadomości i doświadczam mą jedność ze wszechświatem”. Mistrz rzucił okiem na kartkę i wyrzucił ją. Następnego miesiąca oto, co miał do powiedzenia: „W końcu odkryłem, że boskość jest obecna we wszystkich rzeczach”. Mistrz wyglądał na rozczarowanego. W swym trzecim liście uczeń entuzjastycznie wyjaśniał: „Tajemnica Jednego i wielu została objawiona moim zdumionym oczom”. Mistrz ziewnął. Jego następny list mówił: „Nikt się nie rodzi, nikt nie żyje i nikt nie umiera, gdyż nie ma jaźni”. Mistrz uniósł ręce w rozpaczy. Potem minął miesiąc, potem drugi, potem pięć, potem cały rok. Mistrz stwierdził, że czas przypomnieć uczniowi o jego obowiązku informowania go o swoim postępie duchowym. Uczeń napisał: „Kogo to wzrusza?” Kiedy Mistrz przeczytał te słowa, wyraz zadowolenia rozlał mu się po twarzy. Powiedział: „Dzięki Bogu, wreszcie to zrozumiał!”. Nawet pragnienie wolności jest niewolą. Czy jesteś kiedykolwiek naprawdę wolny, dopóki nie przestanie mieć dla ciebie znaczenia, czy jesteś wolny, czy nie? Tylko zadowoleni są wolni.

 

Patrzeć na dołek

Pewien skąpiec ukrył swoje złoto pod drzewem w swoim ogrodzie. Co tydzień wykopywał je i patrzył na nie godzinami. Pewnego dnia złodziej wykopał złoto i uciekł z nim. Kiedy skąpiec przyszedł następnym razem popatrzeć na swój skarb, znalazł tylko pusty dołek. Mężczyzna zaczął wyć ze smutku, zbiegli się, więc jego sąsiedzi, żeby zobaczyć, co się dzieje. Kiedy się dowiedzieli, jeden z nich zapytał:
– Czy korzystałeś coś z tego złota??
– Nie – rzekł skąpiec. – Patrzyłem tylko na nie, co tydzień.
– Cóż, zatem – powiedział sąsiad – jeśli tylko taką miałeś z niego korzyść, to równie dobrze mógłbyś przychodzić, co tydzień i patrzeć na dołek.

To nie ze względu na nasze pieniądze, ale ze względu na naszą zdolność radowania się, jesteśmy bogaci albo biedni. Zabiegać o bogactwo, a nie mieć zdolności radowania się, to jak być łysym, który usiłuje zbierać grzebienie.

 

Niewzruszony Budda

Budda zdawał się być niewzruszony obelgami, rzucanymi na niego przez gościa. Kiedy później uczniowie zapytali go o sekret jego pogody, powiedział:
– Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby ktoś postawił przed wami ofiarę, a wy nie podnieślibyście jej, lub gdyby ktoś wysłał wam list, którego byście nie otworzyli; jego treść nie miałaby na was wpływu, nieprawdaż? Róbcie tak za każdym razem, gdy was lżą, a nie stracicie swej pogody.

Jedyny rodzaj godności, który jest prawdziwy, to ten, którego nie zdoła pomniejszyć brak szacunku innych. Nie pomniejszysz majestatu wodospadu Niagara, plując na niego.

Sokrates na Rynku

Będąc prawdziwym filozofem, Sokrates wierzył, że człowiek mądry będzie instynktownie wiódł skromne życie. On sam nie nosił nawet butów; jednakże stale ulegał czarowi targu i często tam chodził, żeby popatrzeć na te wszystkie wystawione towary. Kiedy jeden z przyjaciół zapytał go, dlaczego tam chodzi, Sokrates powiedział: „Uwielbiam odkrywać, bez jak wielu rzeczy, jestem doskonale szczęśliwy”.

Duchowość to nie wiedza, czego się pragnie, lecz zrozumienie, czego się nie potrzebuje.