Cywilizacja cz.1 – Jak ona wygląda?

Nasza cywilizacja jest jak szaro-żółty, chaotyczny sen. Rozpędzona nieświadomością do szaleńczego i bezcelowego biegu. W pogoni za pieniądzem, przetrwaniem i przyjemnościami. Uczestniczą w niej wszyscy ludzie i wraz z nimi wszystkie stworzenia. To co nazywam cywilizacją jest jednym wielkim tworem ludzkości. Wraz ze wszystkimi osiągnięciami i porażkami. Wszystkie działania ludzi trwające przez wieki stworzyły aktualną sytuację – naszą cywilizację. Nadal ją tworzymy. Jednak to co już stworzyliśmy jest dość chaotyczne.

Całokształt naszej cywilizacji nie odznacza się spokojem, poczuciem bezpieczeństwa i radością. Większość struktur społecznych nie jest w harmonii z naturą człowieka, wprowadza chaos i pomieszanie. Wiele tworów w naszej cywilizacji jest skierowana przeciw naturze, ponieważ jest kreacją błądzącego umysłu. Rzeczy są tworzone bez udziału intuicji, bez wewnętrznej naturalności i współczucia. Dlatego są skierowane przeciw sobie i otoczeniu. Niszczą naszą planetę i nas samych. Stworzyliśmy doskonały system samozniszczenia. Ziemia cierpi, wszystkie istoty znajdujące się w jej polu cierpią. Wszystkie istoty w mniejszym lub większym stopniu doświadczyły skutków naszej cywilizacji. Czy jest się czym chwalić? Co takiego osiągnęliśmy, żeby być tak dumni z naszej cywilizacji? Czy ludzie są świadomi, co stworzyli?

W większości wypadków ludzie nie wiedzą, o co chodzi. Mają niską świadomość tego, co ich otacza. Po prostu programy mentalne przysłaniają im czystą rzeczywistość. Żyją w takim świecie, jaki sobie wyobrażają – żyją w cywilizacji (brzmi jak matrix). Struktury społeczne są wpajane od dzieciństwa, tworząc filtry, które determinują światopogląd.

Ludziom przyszło się urodzić w czasach tej cywilizacji, przeżyli swoje życie tak jak ich nauczono. A nauczono jak „rozwijać” tą wspaniałą cywilizację, żyć z nią w zgodzie. Tak żywot za żywotem, wiek po wieku cała ludzkość przyczyniła się do zbudowania całego systemu nieświadomości i cierpienia, z którego zdaje się nie można uciec.

Warto to dobrze pojąć. To MY stworzyliśmy i tworzymy tą cywilizację. Przez wszystkie wcielenia ludzie nieświadomie dążyli do szczęścia. Zatracali się w tym, tak że przez żywoty budowali coraz większą i potężniejszy twór. Tak więc przez wszystkie przeszłe wcielenia, budowaliśmy własnymi rękoma to, co teraz widzimy i doświadczamy. To nasza kreacja się teraz przejawia. Mamy skutki naszych czynów. Nawet jeśli nie wierzysz w przeszłe wcielenia, jest faktem, że reprezentujesz gatunek ludzki. Reprezentujesz tą formę istnienia, jaką jest człowiek. Ponad wszelką indywidualność, jesteś częścią ludzkości jako jednej całości. Jesteś częścią ewolucji. Powiedzieć można – człowiek jest skutkiem ewolucji. Aktualna forma ludzkości jest wypadkową wszystkiego, czego w przeszłości doświadczyła i co zrobiła. Aktualny obraz ludzkości jest skutkiem najróżniejszych działań w przeszłości. Wygląd człowieka, cechy, tendencje, intencje, charakter – wszystko to jest przesiąknięte przeszłymi działaniami naszej cywilizacji. Dlatego jesteś częścią stworzonej całości. Jesteś częścią tej rzeczywistości, która się teraz przejawia.

Teraz ważna rzecz: Człowiek ma w swoim ciele i umyśle ślady wszystkich przeszłych działań cywilizacji. Ponieważ całokształt człowieka, jego uwarunkowania mentalne itp, są skutkiem przeszłych procesów. Forma ta jest zharmonizowana wibracyjnie z teraźniejszą rzeczywistością. Z kolei teraźniejszość jest wynikiem wszystkich przeszłych działań.

Wibracje ludzi są dostrojone do wibracji cywilizacji, w której żyją. Niestety ta cywilizacja nie tworzy ogólnie pozytywnych energii.

Cała ludzkość nosi w swoich ciałach i umysłach brzemię naszej cywilizacji, czyli brzemię przeszłych wyborów. Wszystkie blokady w ciele, nienaturalne przejawianie się istoty ludzkiej, blokady mentalne – to wszystko oddala człowieka od szczęścia. I niestety tym wszystkim obarcza nas nasze cywilizowane społeczeństwo.

Już od samego początku dziecko uczy się jak żyć w tym systemie, jak sobie radzić. Uczy się wszystkiego o cywilizacji, istniejąc w niej po uszy. Synchronizuje się z wibracjami tej cywilizacji. Przejmuje wszystkie blokady, nakazy, lęki, poglądy, wyobrażenia – umysł przejmuje wszystko. Jedynym punktem odniesienia staje się cywilizacja, czyli wszystkie jej informacje. Na podstawie tego tworzy światopogląd. Dostraja się do całej cywilizacji.

Umysł przechwytuje wszystkie określenia rzeczywistości. Wtedy już nie ma czystej rzeczywistości, jest rzeczywistość filtrów mentalnych, narzuconych społecznych reguł, zasad itp. Człowiek nie żyje w czystej rzeczywistości, tylko w cywilizacji, razem ze wszystkimi jej określeniami. Te określenia stają się zakazami i nakazami ograniczającymi istotę ludzką. Wprowadzają wielkie napięcia do ciała, a co za tym idzie cierpienie. Nakazy mentalne posuwają się jeszcze dalej twierdząc, że żyjąc w zgodzie z ustalonymi normami można osiągnąć szczęście. Utwierdza w przekonaniu, że trzeba walczyć o szczęście w życiu i chwali się tym, że umożliwia wygranie tego szczęścia.

Kluczowym pytaniem w takiej sytuacji staje się: czy żyjąc w zgodzie z naszą cywilizacją można być całkowicie szczęśliwym? Można osiągnąć to szczęście, które rzekomo jest gwarantowane żyjąc wedle norm społecznych?

Wydaje się, że można. Jednak wtedy, kiedy zaprzestanie się tego szaleńczego biegu, który nakazuje społeczeństwo. Szaleńczy bieg cywilizacji do niczego nie doprowadzi, chyba że do większego pomieszania i chaosu.:)

Założeniem większości działań człowieka, było osiągnięcie szczęścia. Prehistoryczni budowali coraz lepsze bronie, żeby lepiej polować. Szukali lepszych miejsc, by żyć wygodniej. Dalej potoczyło się z górki. Wszystko stawało się coraz lepsze i lepsze, coraz szybsze i kosztowniejsze. Wszystko to w nadziei, że skutek przyniesie upragnione szczęście. Jednak za każdym razem okazywało się, że zdobycz obiecanego raju nie przyniosła, dlatego ludzie szukali coraz dalej. Tak rozwinął się handel, nauka i inne dziedziny życia. Wszystko mogłoby się skończyć dobrze, gdyby było robione świadomie. Niestety nie było. Nieświadomość oplotła umysły i spowodowała zatracenie się w tym biegu rozwoju. To dobrze widać na przestrzeni ostatnich lat.

Do czego to wszystko? Do czego zmierzamy? Do czego nam taka cywilizacja? Być może ludzie tego nie wiedzą (przynajmniej większość nie wie), jednak wszystkie działania są motywowane osiągnięciem szczęścia. Człowiek chce wreszcie znaleźć to, czego szuka, osiągnąć to, czego pragnie i być szczęśliwy. Pragnie po prostu harmonii i spokoju.

Ludzie pracują, aby być szczęśliwymi. Zapewnić sobie dom, pieniądze, wszelkie możliwe wygody. Wszystko po to, by być szczęśliwymi. Gdy to już mają, okazuje się, że coś nadal jest nie tak. Szczęścia nie ma w przedmiotach, nie ma w zdarzeniach, nie ma nawet w bliskich osobach. Są oczywiście radości, jednak one są bardzo ulotne i nietrwałe. Zwykło się mówić nawet „chwile szczęścia”. Faktycznie, są to chwile. Reszta życia jest stracona na dążenie do szczęścia i obracanie się w szalonych wibracjach istnienia cywilizacji. Coś tu jest zgubione.:)

Człowiek dąży do zaspokojenia podstawowych potrzeb. Psychologowie wydzielili szereg potrzeb człowieka. Począwszy od jedzenia, do doświadczeń duchowych. Jedno co się rzuca w oczy to fakt, że te wszystkie potrzeby da się zaspokoić bez udziału naszej wielkiej cywilizacji. Oczywiście te potrzeby, których nie wymyśliła sama cywilizacja. Do zaspokojenia wystarczy tylko trochę świadomości i czyste ciało. A co spowodowało nieświadomość i zanieczyszczone ciało? Cywilizacja, która rzekomo ma nas doprowadzić do szczęścia.:)

Nasz system społeczny jest niezdrowy dla człowieka. Cała cywilizacja wydaje się być przeciwko naturze, przeciwko samemu człowiekowi. Większość ludzi tego nie dostrzega, ponieważ zagubienie i nieświadomość są totalne. Większość ludzi myśli, że oglądanie telewizora jest korzystne. To, że uważa tak większość, nie znaczy, że jest to prawda. Szczególnie, jeśli większość nie jest świadoma. Jednak skąd ludzie mają wiedzieć co jest naprawdę korzystne, skoro jedynym punktem odniesienia stają się zasady cywilizacyjne.

Większość rzeczy wymyślonych przez naszą cywilizację zaprzecza naturalności człowieka i całej przyrody. Nie jest naturalnie czysta. Jest stworzona przez zagubiony umysł. Dlatego nasza cywilizacja tworzy tak wiele chorób, śmierci i nieszczęścia. Ludzie wymyślili już wystarczająco rzeczy „ulepszających życie”, które tylko życie niszczą. Chociażby wspomniany wcześniej telewizor. Ktoś powie, że TV jest potrzebny – dzięki temu wiemy, co się dzieje w świecie. Pewnie, taka odpowiedź jest godna ucywilizowanego człowieka, który więcej wie o świecie, niż o sobie.:) A przecież kwestią kluczową jest świadomość, a ta niema nic wspólnego wiedzą. Po co mi wiedza, jak nie będę świadomy i będę cierpiał? Co innego twierdzi nasza cywilizacja. Uczy w szkołach co zrobił kot Behemot (nie mam nic do utworu Bułhakowa:) ), czy jak obliczyć pole koła. W porządku, jeśli ta wiedza kogoś uszczęśliwi, to niech i tak będzie. Jednak podejrzewam, że w ciele nadal będą blokady cywilizacyjne. Może nawet dojść nowa spowodowana stresem w szkole.

Myślę, że o wiele korzystniej jest uczyć w szkołach świadomości – medytacji. Wskazywać, że to co pochodzi z umysłu jest względne i subiektywna wizja rzeczywistości nie jest jedyną prawdziwą. Taka świadomość wykształca współczucie, a to z kolei tworzy bardzo głębokie zmiany w relacjach ludzi z otoczeniem. Korzystne zmiany.

Czy można być szczęśliwym bez całej cywilizacji? Z pewnością można. Przyroda daje wszystko, co nam potrzeba. Natura jest tak ogromnie bogata w swoje owoce, naprawdę nie trzeba jej ulepszać. Nie trzeba gonić za zyskiem i zwiększaniem produktywności by potem kolejną siłą naprawiać zniszczenia wyrządzone naturze.

Trochę zabłądziliśmy jako ludzkość. Dlatego taka duża nieświadomość. Warto zrozumieć mechanizmy umysłu tworzące taki system i taką cywilizację. To może pomóc w przemianie świadomości globalnej.

9 myśli nt. „Cywilizacja cz.1 – Jak ona wygląda?

  1. Tata

    „Szczęścia nie ma …. nawet w bliskich osobach”
    Autorka jak podejrzewam jest bezdzietną osobą.
    Tyle SZCZĘŚCIA co dają nam małe pociechy wypelniły by nie jedno wyschnięte jezioro nie mówiąc już o naszych sercach. Radzę spróbować o ile Autorko znalazłas już swoją drugą połówkę. Śpiesz się bo zaraz będzie zapóźno a Ty zostaniesz starą zgnóśniłą felietonistką.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz
  2. Demon

    Nawet nie chce mi się tego czytać, więc sama odpowiem na pytanie: Kogo to obchodzi, jak wygląda cywilizacja” UFO ma inną, niebo inną, piekle jeszcze inną(wiem, bo tam mieszkam), a ludzie też mają swoją. Żyjcie tak, jak zwykle, cieszcie się drobiazgami, a będzie dobrze.
    P.S.: Popieram „Tatę”. :)

    Odpowiedz
  3. ostróżka

    Coś mi się wydaje że Mel, Tata i Demom bardzo lubią oglądać telewizję i pogryzać czipsy. A jeśli chodzi o dzieci to niejedno kochające serce mamy i taty to wampiry energetyczne które swoje pociechy ograbiają z energii

    Odpowiedz
  4. viola

    Tekst jest swietny. Materializm daje nam się we znaki a my nadal nie rozumiemy, że to on myśli za nas.Trzeba „wykasować” ludziom pazerność i chciwość – to jest przyczyna naszej zguby. A swoją drogą zastanawiam się skąd ludzie mają tyle energii i motywacji aby tak „harować…”dla cywilizacji – LUDZIE-ROBOTY- obódzcie się wkońcu bo przepracujecie cały świat…

    Odpowiedz
  5. gg10302076

    Mam 18 lat. Zaczęło się w momencie, kiedy w półświadomości obejrzałam w swojej głowie film. Film o energii. Uważam, że do tej chwili nie do końca świadomie afirmowałam powtórne odczuwanie pierwonego dzieciecego szczescia, podświadomość to chwyciła i zaczęła koncentrować na tym energię, czyli dostrajać do tego moje częstotliwości. Kiedy osiągnęłam odpowiednie ‚parametry’, otwarłam się na prawdę, którą zawsze chciałam poznać, bo prawda daje szczęście. I stało się! Absolut przekazał mi wiedzę bym mogła się spełniać w miłości :)

    Odpowiedz
  6. Oswiecona

    To czy zmieni sie cos w spoleczenstwie zalezy przeciez od naszej swiadomosci i generowaniu odpowiednich czestotiwosci, ktore wylapia sobie podobne i w takiej grupie mozna dzialac. Wszystko zaczyna sie w nas i tu jest sila. To czy do szkol wprowadza wreszcie uzyteczne nauczanie i zaczna przygotowywac o dziecka zdrowe spoleczenstwo to wciaz zalezy od nas. Swiadomosc tkwienia w zlosci, zazdrosci, egoizmie itp pomaga zmienic sie a co za tym idzie energie wokol. Co zreszta juz sie dzieje na szczescie :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.