Interakcja z ludźmi

Istota ludzka w aktualnym społeczeństwie jest istotą działającą według schematów. W całym polu energetycznym człowieka znajduje się pełno wzorców działania i postępowania. To one kształtują w większości życie człowieka. Są to najczęściej wzorce nabyte w dzieciństwie, procesie wychowawczym. Niektóre z nich wyglądają korzystne, a niektóre nie. Te które wydają się przynosić radość są określane jako dobre, z kolei te, które przynoszą ból są oceniane jako złe. Cała kwestia w tym, że są to tylko określenia umysłu i one również są uwarunkowane. Każdy wzorzec, dobry czy zły, składa się na kompleksowy system działania człowieka. Jest to wielka sieć reakcji i uwarunkowań, po której porusza się podświadomość. Dzięki temu ludzie stają się w połowie (a nawet w większości) automatami. Wychowani w tym społeczeństwie, nauczeni jak żyć – idą przez doświadczenia odgrywając stare wzorce. Tym samym cała machina nieświadomości toczy się dalej, tworząc aktualną cywilizację.

Działanie ludzi wygląda trochę jak działanie zaprogramowanych robocików, które odgrywają określone funkcje po wystąpieniu danych bodźców. I tak jak ktoś krzyknie, robocik ogrywa zdenerwowanie. Jak ktoś pogłaszcze po głowie, robocik odgrywa program zadowolenia. Oczywiście jest to przejaskrawiony schemat, jednak oddaje dość dobrze sposoby zachowania ludzi.

Bardzo ciekawy jest mechanizm interakcji z człowieka z innymi istotami. Kiedy następuje spotkanie, następuje również wymiana energii. Każda istota generuje we własnym polu pewne energie i ma swoje określone wibracje energetyczne. Wszystko jest swego rodzaju indywidualne. Natura się nie powtarza.

Każda istota również postrzega wibracje. Ktoś może stwierdzić, że wcale nie widzi żadnych wibracji, żadnych energii, aury czy innych cudów. Można i tak. Jednak to nie oznacza, że nie doświadcza wibracji. Warto zauważyć, że większość ludzi postrzega -> widzi, słyszy, czuje (zapach, dotyk), czasem smakuje. To wszystko składa się na ogólne postrzeganie innej istoty. Tworzy całokształt. Sam odbiór poprzez zmysły jest swego rodzaju wymianą energii – czyli postrzeganiem wibracji. Każdy bodziec zmysłowy jest ruchem energii i ma swój osobliwy charakter. Umysł rozróżnia wibracje energii chociażby rozróżniając kształty fizyczne. To są właśnie, między innymi, różnice w wibracji energii (w tym wypadku fizycznej).

Wygląd fizyczny jest specyficznym ułożeniem atomów materii. Czyli specyficznym splotem energii. Każdy, kto obserwuje inną istotę odczuwa pewne energie tej istoty. Patrząc na ładną panią odczuwa się jej energie. Można nawet zauważyć różnicę między ładną panią, a palącym i kaszlącym bezdomnym. Umysł potrafi na dodatek ocenić, która wibracja jest ładniejsza. Wydaje się wszystko jasne. Zagłębiając się dalej dochodzi się do subiektywności postrzegania, ocen umysłu, katalogowania postrzeganych form… jednak to materiał na osobny artykuł.

Problem może się zacząć wtedy, kiedy dana wibracja budzi w ciele emocje. To jest warte obserwacji i stanowi właśnie podstawę interakcji z innymi ludźmi. Co się dzieje z mężczyznami, kiedy w polu ich doświadczania (w polu widzenia) znajdzie się piękna kobieta? Wewnątrz ciała zaczynają powstawać różne energie. W tym wypadku jest to uwarunkowanie bardzo cielesne, można powiedzieć genetyczne. Ta zmiana energetyczna w ciele mężczyzny pociąga za sobą wszelkie zmiany fizyczne – od szybszego bicia serca kończąc na zmianach chemicznych. Cały organizm przechodzi w inny stan funkcjonalny. Swoją drogą to też jest widoczne, szczególnie kiedy mężczyzna staje się cały czerwony. Aby nie było tylko na mężczyzn, warto powiedzieć, że z kobietami jest dokładnie tak samo. Warto zaobserwować ten proces i go zrozumieć. Wychodzi z tego prosty wniosek. Wszelka forma zauroczenia jest procesem energetycznym, który jest uwarunkowany przez umysł. Warto go prześledzić. Najpierw bodźce ze zmysłów docierają do umysłu. Ten z kolei analizuje dane obrazy (w tym wypadku interpretuje ładną kobietę), poczym tworzy w swoim polu obraz o odpowiednich wibracjach. Ciało zaczyna generować w sobie odpowiednie energie, w tym wypadku zgodnie z naturalnym programem rozmnażania.

Swoją drogą to bardzo piękny proces energetyczny. Podczas zauroczenia cała energia zaczyna inaczej krążyć po ciele. Wszystko staje się inne. Zmienia się chemia ciała, zmienia się punkt widzenia. Jednak wszystko nadal zależy od umysły. Może on ocenić sytuację jako „szczęśliwą miłość” – wtedy wzbudzi w ciele wibracje ogromnego szczęścia. Może też zinterpretować sytuację jako „nieszczęśliwą miłość” – wtedy wpędza ciało w wibracje rozpaczy. Cały ten proces zwykle przebiega nieświadomie i automatycznie. Właściwie rzadko kiedy człowiek wie, co się z nim dzieje. Po prostu mówi, że jest zakochany i działa inaczej. Jednak nie rozumie do końca tego procesu, dzięki temu jest nadal nieświadomy i działa jak automat. Nie jest to złe. Warto sobie tylko zdać sprawę z tego, że ten proces może przebiegać całkiem świadomie. Wtedy nabiera on wewnętrznego i wręcz mistycznego piękna. Ponieważ ten ruch energii zauroczenia jest piękny sam w sobie (tak jak każdy ruch wszechświata). Warto go obserwować świadomie.

Na takiej samej zasadzie działają wszelkie inne mechanizmy reakcji -> umysł ocenia układ energii, który dociera przez zmysły (np wzrok), poczym tworzy obraz mentalny i dalej „rozkazuje” ciału wejść w określoną wibrację. To dzieje się całkiem automatycznie. Jest wiele wzorców reakcji, dziecko-dorosły, mistrz-uczeń, wygrany-przegrany, partner-partner… Każda jest specyficzna i budzi specyficzne reakcje, zgodnie z podświadomymi programami.

Kolejnym pozytywnym przykładem oddziaływania międzyludzkiego jest sympatia. Po prostu niektóre wibracje osób wzbudzają w ciele pozytywne energie. Ciało jest wyuczone, że przy takich, a nie innych wibracjach ma reagować w pewien ściśle określony sposób. Tak przykładowo przy osobach puszystych z ciemnymi włosami, podświadomość czuje się przyjemnie i bezpiecznie. Wynika to najczęściej ze skojarzeń np.: z dzieciństwa. Ciało nauczyło się reagować na dane wibracje właściwym zachowaniem. Dzieje się to również w dużej mierze podświadomie.

Podobne rzeczy dzieją się, gdy inna osoba oddziałuje na człowieka w sposób negatywny. Wiele jest sytuacji, w których dana osoba denerwuje, atakuje, ignoruje, zasmuca, wzbudza nienawiść. Dla pospolicie myślącego człowieka jasne jest, że wszelkie negatywne emocje są winą tej osoby, która je spowodowała. Ludzie najczęściej upatrują przyczyn na zewnątrz siebie. Upatrują przyczyn w zewnętrznym ruchu energii, nie dostrzegając genezy własnych reakcji. W końcu wydaje się jasne, że gdyby nie tamta osoba, złe emocje by się nie pojawiły. Warto wtedy zadać pierwsze i podstawowe pytanie -> Gdzie są te emocje? W tamtej osobie, czy we mnie? To rozwiewa wiele wątpliwości. Negatywne energie tworzą się w ciele. Wynika z tego, że człowiek sam je tworzy, ponieważ tylko on ma kontrolę nad własnym ciałem.

Przede wszystkim, nikt nie może zmienić ruchu energii w człowieku, jeśli człowiek sam tego nie zrobi. Złudzenie, że inni mają na nas wpływ wynika bardziej z tego, że proces dostrajania się jest automatyczny i leży u podstaw podświadomości. Każda istota wpływa na własne pole energii i tylko we własnym polu może działać (czasem pole oddziaływania istoty jest większe, czasem mniejsze). Jeśli ktoś świadomie jest pewny i niezależny, żaden ruch energii zewnętrznej nie jest w stanie na niego wpłynąć. Jednak w większości ludzie są bardzo uzależnieni od wszelkich ruchów energii zewnętrznej. Właściwie to co na zewnątrz, to i wewnątrz. Dzisiejszy człowiek jest bardzo podatny na wszelkiego rodzaju manipulacje. Działamy jak małe robociki z zaprogramowanymi reakcjami. I to jest całkiem śmieszne, jeśli tylko się z tym nie utożsamiać.

Cała tajemnica tkwi w dostrajaniu. Kiedy człowiek spotka inną istotę, zauważy jej wibracje, a to wywoła odpowiednią reakcję. Powstanie interpretacja i rozkazanie ciału generować określone energie. To uwarunkowane działanie jest zależne od pierwotnego wzorca reakcji, jakiego nauczyło się ciało. To ten pierwotny wzorzec wskazuje jak trzeba się zachowywać – do jakich energii się dostroić. Jeśli ktoś nas zaatakuje, ciało jest przyzwyczajone dostrajać się do energii nienawiści, smutku lub złości. Zaraz po ataku, umysł interpretuje co się dzieje i każe ciału wywołać odpowiednią reakcję, do której jest przyzwyczajone. Ciało reaguje prawie natychmiast tworząc emocje. Najczęściej wybucha energią, która wypełnia całe pole człowieka. Wtenczas świadomość zmienia swój punkt widzenia – człowiek staje się złością. Nie dostrzega tego ruchu energii, tylko całkowicie się z nim utożsamia. Tym samym nie panuje nad nim. Jest całkowicie zależny od wyuczonego postępowania.

Warto się przyjrzeć, skąd się wzięły te pierwotne wzorce działania. Pochodzą one z dzieciństwa i są przekazywane najczęściej przez rodziców lub ówczesne autorytety. Warto dodać, że autorytetem dla dziecka staje się każdy, kto się znajdzie w jego polu doświadczania. Dlatego ważne jest jakimi osobami jest otoczone dziecko. Uczy się ono z każdego możliwego miejsca, od każdej istoty znajdującej się w pobliżu. Dziecko czuje bardzo subtelne energie. Można powiedzieć, że jest ono bardzo wrażliwe i delikatne. Nawet najmniejsza zmiana energii jest dla niego zauważalna. Nawet najmniejsza zmiana nastroju rodzica jest obserwowana i przejmowana do własnego wachlarza reakcji. Małe dziecko jest ogólnie „czystą kartką” (nie licząc uwarunkowań genetycznych, czyli predyspozycji), na którą zapisywane są wszelkie zdarzenia i wzorce energetyczne. Maluszek uczy się jak reagować i jak zmieniać własne energie w zależności od energii otoczenia. Dlatego samo wychowanie dziecka jest rzeczą bardzo ważną. Warto dawać dziecku dobre wzorce, co będzie podstawą jego przyszłego światopoglądu. Wyuczone reakcje mają wpływ na przyszłe stosunki z innymi istotami.

Kiedy dziecko zaczyna działać obserwuje też reakcje swego działania. Jeśli zauważy, że jego działanie przynosi w otoczeniu przyjemny oddźwięk, zapamięta ten wzorzec. Przykładowo jeśli zrobi coś ładnego dostanie za to pochwałę. Jeśli powie pierwsze słowo „mama”, wokoło rodzice zaczną się cieszyć, głaskać, przytulać dziecko. Tym samym dziecko dostraja się do nich tworząc w sobie również wibracje radości. W nawyk wejdzie, że mowa przynosi dobre rezultaty w przestrzeni. Oczywiście później szczera mowa dziecka będzie ganiona przez rodziców co wprowadzi pewne pomieszanie wzorców.

Tym sposobem powstaje również wiele negatywnych reakcji. Gdy dziecko zrobi coś, czego nie powinno się robić w naszym społeczeństwie, dostanie za to naganę. Zauważy, że przy pewnych akcjach ludzie wokoło stają się źli, bijący i bez miłości. Tym samym będzie starało się uniknąć tego stanu, czyli więcej „złych” czynności nie robić. Pojawi się wybór, a tym samym lęk. Dziecko będzie już musiało się zastanawiać, co jest dobre, a co złe. Jakie działanie przyniesie wibracje miłości w otoczeniu, a jakie złości. Pojawi się lęk przed złym działaniem. Przykładowo kiedy dziecko zacznie spontanicznie okazywać swe uczucia – zacznie krzyczeć – wiele dorosłych natychmiast zgani to zachowanie. Dziecko zaobserwuje, że takie zachowanie przynosi w otoczeniu niechęć innych osób (dorosłych). Pojawi się pewien problem braku akceptacji. Dorosły już nie będzie dawał miłości, nie będzie już akceptował i stwarzał pola przyjemności. Zamiast tego będzie ostry, nieczuły i powie: „Cicho siedź”. W takim momencie powstają uwarunkowania. Dziecko nie będzie chciało już wybierać przyjemności, ponieważ będzie przyzwyczajone, że to powoduje niewłaściwie reakcje w otoczeniu. Może pojawić się lęk przed okazywaniem uczuć.

Oczywiście są to tylko przykłady, jednak tworzą w ciele określone i wyraźne wzorce energetyczne, które czasem utrudniają dorosłe życie. Większość ludzi ich nie odczuwa, ponieważ nie jest świadoma procesu działania ciała. Warto zwrócić uwagę na ciało i na to co się w nim dzieje. Szczególnie, kiedy człowiek ma wiele uwarunkowanych reakcji i wiele lęków. Każdy lęk, każda reakcja czy uwarunkowanie ma swoje podłoże w przeszłości. Warto zrozumieć na czym polega tworzenie się mechanizmów działania i w jakim momencie one powstają. Wtenczas można uświadomić sobie ich przyczynę co jest w większości równoznaczne z uwolnieniem od problemu. Czasem nazywa się to odautomatyzowaniem. Po prostu człowiek zaczyna zauważać, że już nie musi działać według wcześniejszego wzorca. Jest już wolny.

Wiele przyzwyczajeń powstaje również na tle społecznym. Kiedy dziecko spotyka inne dzieci, czyli również małe i zagubione istoty, zaczynają się tworzyć hierarchie. Dziecko znajduje swoje miejsce w świecie (które również jest mniej więcej określone przez zachowanie rodziców), poczym zaczyna działać i obserwować. Zauważa, jakie akcje przynoszą wibracje szczęścia, a jakie są niekorzystne. W tym okresie jest już kreowany cały wizerunek własnego ego. Dziecko wie, że jest „JA” i to właśnie ono działa i doświadcza. Zaczyna siebie identyfikować, odróżniając się od innych, co jest naturalnym procesem. Zaczyna również układać różne strategie, by to „JA” miało jak najlepiej. Pojawia się pewna rywalizacja. To również jest naturalne i jest kolejnym stopniem rozwoju. Na tym etapie powstaje wiele małych i egotycznych stworzeń, które bardzo często działają przeciwko sobie. Taki stopień świadomości egotycznej zostaje już często do końca życia. Wszystko w porządku, tylko naturalnym procesem jest również przejście świadomości jedności. Jest to następny etap rozwoju, w który ludzkość dopiero wchodzi. Wydaje się, że minie sporo czasu, aż większość populacji zmieni punkt widzenia i zacznie uczyć swe dzieci poczucia jedności i wspólnoty – co za tym idzie miłości.

Póki co w procesie wychowania pojawia się wiele egotycznych działań, które często są nagradzane. W końcu rodzic lubi, kiedy jego dziecko jest najlepsze ze wszystkich. Mamusia nagradza synka (daje mu miłość, głaszcząc po głowie czy chwaląc) w momencie kiedy jest najlepsze w klasie. Tatuś z kolej cieszy się, kiedy jego synuś odepchnie innego dzieciaka – w końcu musi sobie jakoś radzić. Powstaje wiele niekorzystnych i egotycznych programów, które w przyszłości okazują się destrukcyjne. Szczególnie, jeśli dziecko zapamięta wzorce reakcji rodziców.

W tym wypadku dziecko uczy się robić dobrze na tle innych ludzi. Zauważa, że jeśli ktoś jest najlepszy (albo Ja albo inne dziecko) to dostaje wiele miłości, akceptacji społeczeństwa – jednym słowem wiele korzyści. Każdy chce być najlepszy (dostawać akceptację), nikt z kolei nie chce być odrzucony. Młode istoty uczą się żyć w tym świecie, uczą się jakie akcje przynoszą najlepsze korzyści (wibracje przyjemności, miłości itp.) Cały czas próbują do tego dążyć, jednak dzisiejszy system społeczeństwa jest wielce pomieszany. Nierzadko dzieje się tak, że otoczenie daje akceptację tylko po ówczesnym „złym działaniu”. Tak jak dziecko odepchnie wszystkich, wygra wyścig i jest najlepsze (dostanie ocenę, pochwałę, czy cokolwiek).

Jeśli z kolei jeśli dziecko okaże się najgorsze, nikt nie będzie się chciał z nim bawić. Zostanie prawie wykluczone ze społeczeństwa. Odrzucone, co okazuje się straszną perspektywą dla małego dziecka. Robi więc wiele, by tak się nie stało lub cierpi z powodu odrzucenia. Wszystko to są wzorce energetyczne, które powstały na skutek dostrajania się do innych. Od tej pory malec zaczyna działać programami. Próbuje osiągnąć akceptację w społeczeństwie i unikać nieakceptacji. Pojawiają się wybory, których trzeba dokonać. Wcześniej dziecko nie patrzyło na skutek dokonanego wyboru. Po prostu działało spontanicznie trwając w wibracji radości. Teraz jednak pamięta, że trzeba wybrać dobrze, bo inaczej będzie „ból”. Powstaje lęk przed działaniem. Pierwotna spontaniczność ustępuje miejsca analizie i lękowi o własną przyszłość.

Warto zauważyć, jakie reakcje są w ciele. Obserwować co się dzieje z ciałem przy interakcji z innymi istotami. Jak reaguje ciało? Jakimi energiami? I najważniejsze pytanie -> skąd te energie się wzięły? To bardzo ciekawe pytanie. Skąd można się nauczyć takiego działania ciała?

Dziecko samo w sobie nie czuje żadnej złości. Takie energie w ogóle się w ciele nie pojawiają. Dziecko nie umie tworzyć takich energii. Dosłownie nie umie, nie wie jak. A mimo to w procesie wychowawczym nabywa tej umiejętności tworzenia złości i radości. Warto to zaobserwować. Tu wchodzi w grę proces dostrajania się do innych istot. Dziecko obserwuje dokładnie reakcje energetyczne innych ludzi, tym samym uczy się jak tworzyć różnego rodzaju energie. Uczy się też, w jakich okolicznościach je tworzyć. Robi to całkowicie nieświadomie i bezwiednie. Nie ma po prostu innej możliwości. Całkowicie przejmuje wszystkie wzorce energetyczne od rodziców. Tak uczy się reakcji energetycznych, które potem powtarza nieświadomie w czasie życia.

Kiedy ktoś zaatakuje ego (pojęcie JA), człowiek wzbudza w sobie wyuczone energie złości czy smutku. Wszystko jest ruchem energii. Kiedy inna istota „atakuje” – tak naprawdę wytwarza w swoim polu pewne energie. Wysyła komunikat w wszechświat. Kiedy ktoś zaczyna to obserwować, zaczyna też interpretować. Jeśli zinterpretuje ten komunikat, jako skierowany „do mnie”, zacznie zwracać na niego uwagę. Świadomość skieruje się na dany komunikat. Jest to wyuczony mechanizm i uzależniony od utożsamiania się ze swoim imieniem czy ciałem. Człowiek wie, że „atakująca” osoba mówi do „Ja”. Dalej występuje interpretacja komunikatu. Umysł rozsądza, czy są to miłe słowa, czy niemiłe. Robi to na podstawie wyuczonych norm społecznych i umownie przyjętych określeniach, które słowa są miłe, a które nie. Umysł rozsądza jaka jest to sytuacja, poczym każe ciału wywołać określoną reakcję wyuczoną w dzieciństwie. Jeśli jest to atak na własne ego, ciało przypomina sobie wszelkie negatywne wibracje z tym związane (np. że nie będę już najlepszy = nie dostanę akceptacji, miłości). Przypomina sobie wzorce i generuje w ciele. Tak poprzez wysłane w przestrzeń energie innej istoty, umysł egotyczny tworzy w ciele niekorzystne energie. Wszystko zgodnie z umownymi normami społeczeństwa. Przecież samo słowo nie jest w stanie nic zrobić. Ptak też wydaje dźwięki, a jednak żaden człowiek nie interpretuje śpiewu jako obrazę własnego „Ja” – a mógłby. :)

Jasne zrozumienie mechanizmów reakcji pozwala na uwolnienie się od wielu uwarunkowań i wielu problemów. Jeśli w polu człowieka pojawi się negatywna sytuacja, w której problem przychodzi zewnątrz, można łatwo z tego wyjść. Wystarczy poszukać w sobie odpowiedzi -> dlaczego na taką sytuację nauczyłem się reagować tak, a nie inaczej? Warto znaleźć przyczynę tworzenia danych energii w ciele. Po takim uświadomieniu uwarunkowanie staje się całkiem śmieszne i zupełnie niegroźne. Będzie można działać zupełnie inaczej niż przewiduje społeczeństwo. Przykładowo na atak odpowiedzieć miłością, co wydaje się niepojęte dla uwarunkowanej osoby. Warto zauważyć wszelkie mechanizmy interpretacji i reakcji energetycznych w ciele. Warto się również od nich uwolnić. Poczym świadomie otoczyć się polem miłości i akceptacji – co już przyjdzie zupełnie naturalnie.

Warto zauważyć jak ciało tworzy dane energie. Wszystko dzieje się na polecenie umysłu, który daje rozkaz po zinterpretowaniu sytuacji. Jeśli zauważy się, że energie powstają tylko w polu ciała, można stać się całkowicie niezależnym od innych. Wolnym. Nie oznacza to całkowitego oddzielenia, ponieważ to jest niemożliwe. Oznacza to świadomy wybór doświadczeń. Już nie ma automatycznego reagowania na działania innych. Jest świadomy wybór energii generowanych w ciele. Dzięki temu świadomy człowiek wybiera energie miłości. Oczywiście mógłby wybrać złość i nieakceptację, jednak po co? Tworząc w sobie niezależną miłość otacza wokoło siebie aurę spokoju i akceptacji. Dzięki temu inni ludzie mogą się do niej dostrajać. Obserwować i się uczyć. Tu już tylko krok od nazwania kogoś mistrzem. Co jest kolejną etykietką i nie zmienia energii w świadomym człowieku. Taka istota nie jest już robocikiem uwarunkowanym od energii z zewnątrz. Jest stabilna i wolna wewnętrznie. Tu przychodzi wielka akceptacja i prawdziwa miłość.

8 myśli nt. „Interakcja z ludźmi

  1. marzena

    Witaj…Czytajac Twoje artykuly zauwazylam ,ze najwiekszy wplyw na mentalnosc i wyuczone wzorce zachowan ma okres dziecinstwa.Biorac jednak pod uwage ciaglosc zycia duchowego i odnoszac sie do ”wielu wcielen ”duszy ,czy nie ma w czlowieku kodow [oprogramowan]z poprzednich doswiadczen ,ktore moga miec ogromny wplyw na owczesne zycie i mentalnosc jednostki.
    A ich istnienie jest czesto nieswiadome i zupelnie nie brane pod uwage[ukryte w podswiadomosci].

    Odpowiedz
  2. AnandaNa

    Wszystko co nabyło się w tym wcieleniu jest skutkiem poprzednich wcieleń. Kody, które były kiedyś wkodowane i są wystarczająco mocne – manifestują się w tym wcieleniu. Czy to w dzieciństwie czy teraz.

    Dla podświadomości nie ma różnicy kiedy to było. Ważny jest sam fakt występowania danego wzorca energetycznego. Wszystkie wzorce, które istnieją w polu duszy przejawiły się (lub będą przejawiać) w tym wcieleniu. Jeśli coś się nie przejawiło, to oznacza, że tego nie ma. W tym wypadku nie ma sensu szukać czegoś, czego nie ma. :)

    Jednak warto czasem badać poprzednie wcielenia, szczególnie wtedy, kiedy w tym żyiciu nie pamiętamy nic takiego konkretnego. Na przykład wzorce nabyte w okresie prenatalnym. Po prostu trudno człowiekowi skojarzyć wzorzec, nie przypomina się nic konkretnego. Jednak jeśli podświadomość odniesie się do obrazu o podobnych wibracjach, może to ubrać w formę – uchwycić, zrozumieć dany wzorzec. Dlatego obrazy z poprzednich wcieleń (nawet, jeśli czasem są wyobraźnią) pomagają w uwolnieniu od wzorca. O wiele łatwiej jest uświadomić sobie uczucia w obrazie niż niesprecyzowane wibracje, nie kojarzące się z niczym.
    :)

    Odpowiedz
  3. Kowal

    Czemu tak ciągle chcecie odłączyć się od ego? Wydaje mi się, że skoro każdy je ma, to może ono też jest naturalną częścią Wszechświata, której nie powinno się naruszać?

    Odpowiedz
  4. ewa

    dobre pytanie Kowal! :)
    …wydaję mi się że muszą wszystkie nasze ja zjednoczyć się w jedno czyli podświadomość, nadświadomość i świadomość. Tylko czy potrafimy?

    Odpowiedz
  5. Emeline

    Creeis que con la crisis actual, hay muchos periodistas que se estan enfocando hacia el desarrollo de trabajos tipo comunity manager,, generadores de contenidos para blogs intedendienpes y/o relacionados a ecommerce ,, etc ?

    Odpowiedz
  6. http://www.autofinanzierungz.pw/

    With every little thing that appears to be developing throughout this particular subject material, many of your points of view are fairly refreshing. Even so, I appologize, but I can not give credence to your whole suggestion, all be it exciting none the less. It looks to everybody that your remarks are generally not entirely justified and in simple fact you are your self not even wholly confident of the argument. In any case I did enjoy looking at it.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.