Archiwa tagu: książki

1.2 Po co ta książka?

Być może niejednemu czytelnikowi nasunie się na myśl pytanie: Po co jest ta książka? Dobre pytanie. Równie dobrze można spytać – po co są kwiaty, po co są chmury? Wszystko to po prostu istnieje, tylko od Ciebie zależy, co z tym zrobisz.

Odpowiedź na to pytanie jest prosta: Ta książka jest po to, by dać Ci to, co już masz.

Więc właściwie możesz odstawić ten tekst. Można powiedzieć, że nie jest Ci potrzebny, ponieważ wszystko to, co tu jest napisane, jest oczywiste i prawdopodobnie już to wiedziałeś. Jedyna kwestia w tym, że być może nie zwróciłeś na to jeszcze uwagi. Jeśli czytałeś wiele książek ezoterycznych, zajmujesz się świadomie rozwojem duchowym i wiesz o temacie wiele, nie musisz tego czytać. Jeśli jesteś na takim poziomie, że nic Ci nie przeszkadza, wiesz wystarczająco i sam możesz pisać książki, nie musisz tego czytać. Jednak możesz. Nie jest to żadne odkrywcze i rewolucyjne dzieło, które swoją oryginalnością i nowatorstwem zaskakuje wszystkich wokoło. Nie jest to książka odkrywająca jakieś nieznane prawdy czy zapomniane praktyki. Dlatego jeśli szukasz czegoś oryginalnego i niespotykanego, nie musisz jej czytać.

Te teksty są po to, by Cię zainspirować. Nic więcej, nic mniej. Właściwie tylko tyle można zrobić – zainspirować. Nikt nie jest w stanie nikogo do niczego zmusić, czy poprowadzić siłą. Każda istota ma wolną wolę i tylko ona decyduje jak się przejawia. Dlatego tylko od Ciebie zależy, co zrobisz z tą książką. Ten tekst jest tylko tekstem. Tylko od Ciebie zależy czy dzięki niemu się oświecisz, czy użyjesz tego papieru do rozpalenia w kominku. Co właściwie dla papieru i dla mnie nie ma znaczenia. Tym, co się liczy, jest Twoja inspiracja.

Czytając te literki wytwarzasz w sobie różne wyobrażenia i myśli. Próbujesz dostroić się do tego, co miał na myśli autor. Przejąć jego punkt widzenia, nauczyć się czegoś. Zrozumieć to, co jest tu przekazane. To samo w sobie jest pięknym procesem i ruchem w przestrzeni. Za pomocą tak ograniczonego medium jak nadrukowane literki, zostaje nawiązana pewna łączność. Zostaje pokazany pewien sposób myślenia, pewna wibracja. Za pomocą tych literek może się w Tobie zdarzyć coś niesamowitego. Ta książka nie jest niczym szczególnym. Tylko od Ciebie zależy czy ją przyjmiesz, czy Ci ona pomoże, czy cię zainspiruje. Tylko w Twoim ciele, podczas czytania tego tekstu, może powstać jakiekolwiek odczucie lub wgląd.

Jeśli jesteś otwarty i gotowy, inspiracja przyjdzie naturalnie. Całkowicie spontanicznie i lekko. Po prostu poczujesz to w sobie. Odkryjesz w sobie tą prawdę, na którą wskazują te słowa. Nie jest to jakaś obiektywna prawda o wszechświecie. Nie jest to jedyna słuszna i prawdziwa prawda. Moja prawda nie jest prawdziwsza niż Twoja.

Dlaczego miałaby być?

Jeśli dzięki tej książce choć jedna osoba znajdzie w swoim wnętrzu własną prawdę, będzie to wielki sukces. Jeśli choć jedna osoba zostanie zainspirowana do dalszych kroków, będzie to również wielki sukces. Jeśli ktoś stanie się „oświecony”, będzie to sukces. Cokolwiek się stanie, będzie sukcesem. Będzie ruchem energii w przestrzeni wszechświata. To samo w sobie jest sukcesem.

Dzięki tym tekstom, świadomość poznaje samą siebie. Jest to naturalny proces życia. Przychodzi pewnego rodzaju przebudzenie. Możesz z tego skorzystać, jeśli chcesz.

Jeśli już zdecydujesz się ją przeczytać, postaraj się nie przywiązywać do samych słów. Są one tylko zbiorami literek. Istnieją tylko po to, by coś Ci pokazać. By wskazać jakąkolwiek drogę bądź inspirację. Czytając te słowa może się w Tobie pojawić uczucie zrozumienia, akceptacji, znudzenia czy irytacji. Warto pamiętać, że te uczucia są w ciele czytającego, nigdzie indziej. Ruch energii wytworzył się w Twoim ciele, nie w książce, nie w literkach, nie w świecie zewnętrznym.

Jakkolwiek czytając ten tekst doznasz jakiegoś wglądu, zrozumienia, akceptacji, również będzie to Twoja zasługa. Ten ruch również pojawi się w ciele czytającego. Wszystko zależy od Ciebie.

W książce zawarte są różne rozdziały dotyczące ogólnie pojętego rozwoju duchowego. Jest tu tylko opisany pewien punkt widzenia, który wydaje się korzystny.

Przynajmniej okazał się korzystny dla autora. Czy okaże się korzystny dla Ciebie, to zależy tylko od Ciebie.

Książka zawiera przykładowe medytacje, które pomagają poczuć to, co przedstawia treść. Medytacja jest bardzo efektywną techniką rozwoju, warto się z nimi zapoznać.

Wszystkiego dobrego i wiele inspiracji.

1.1 Podziękowania i geneza

Na wstępie chciałby podziękować światłu, przestrzeni i miłości. Dzięki tym czynnikom ta książka mogła w ogóle zaistnieć. Chciałbym podziękować rzeczywistości, a przede wszystkim naturze, która sprawiła pojawienie się tych inspiracji. Dziękuję także wszelkim mistrzom duchowym, których nauki wpłynęły na to ciało. Dziękuję wszystkim osobom, które w jaki kolwiek sposób wzbudziły inspiracje. Specjalne podziękowania chciałbym złożyć Annie Zgierskiej, za wszelką inspirację i życzliwą współpracę.

Ta książka powstała w oparciu o bloga, którego zacząłem pisać jakiś czas temu.

Na samym początku pisania duchowego bloga teksty spełniały funkcję pomocy w rozwoju osobistym. Wszelkie inspiracje i przemyślenia zostawały spisywane, a to z kolei umożliwiało lepsze zrozumienie i wniknięcie w głębiej w ich naturę. Po pewnym czasie okazało się, że teksty służą też innym. Wiele osób zostało zainspirowanych, wielu osobom te teksty pomogły. Stało się jasne, że ta twórczość jest korzystna nie tylko dla mnie, ale i dla innych. Gdy coś jest korzystne, naturalny jest dalszy rozwój. Tak oto powstała ta książka.

Zawiera ona wiele tekstów już wcześniej zamieszczonych na blogu (zredagowanych i „ulepszonych” tak, aby jaśniej przedstawić inspiracje), jak również wiele nowych i czystych treści.

Wiele osób chciałoby się dowiedzieć, kim jestem. Zazwyczaj książki duchowe są pisane przez osoby zaawansowane w rozwoju, praktykujących wiele lat, profesorów, mistrzów. Nie jestem nikim takim. Jestem zwykłym człowiekiem, którego historia życia niemalże zmusiła do „odkrycia czegoś więcej”. Stało się to właściwie bardzo naturalnie, można nawet rzec -bosko naturalnie. Choć z początku wydawało mi się, że to JA jestem sprawcą mego rozwoju, to na tą chwilę widzę, że nic takiego nie zrobiłem. Po prostu miało to miejsce.

Osoby szukające duchowych inspiracji czy porad, zazwyczaj sięgają po pozycje specjalistów. Wszelkiego rodzaju mistrzów duchowych, joginów, psychologów, wykształconych profesorów filozofii, czy chociażby duchownych. Nie jestem nikim takim. Moje ciało nie ma żadnego kwitu, który twierdzi, że jestem „KIMŚ”. Ogólnie można powiedzieć, że dla tej cywilizacji jestem „nikim”. To tylko opinie, które właściwie nie sprawiają większej różnicy. Mimo to, jeśli ktoś szuka mistrzów, prawdopodobnie znajdzie ich w księgarniach ezoterycznych. (niekoniecznie są to sprzedawcy) lub w różnych punktach rozwoju duchowego.