Dieta wegetariańska a medytacja

Wiele osób, które medytują wybiera dietę wegetariańską, stąd chciałem podzielić się informacjami jakie korzyści taka dieta im przyniesie.

Zaznaczam, że nikogo nie pragnę przekonywać do tej diety, jeśli ktoś sam chce na nią przejść to fajnie, ja nie nakłaniam, nie mówię, że ktoś jest gorszy bo je mięso, nie nie, to nie jest moim celem. Ten tekst to nie jest atak na ludzi spożywających mięso.

Przedstawiam fakt uznany przez wiele ścieżek duchowych, który jest pomocny w rozwoju duchowym.

Pewnie jesteście wegetarianami, dlatego chciałbym przedstawić wam kilka korzyści jakie płyną z tego sposobu odżywiania. Jeśli o nich nie wiecie, to te informacje przydadzą się wam. Jeżeli nie jesteście wegetarianami to także przydadzą się wam te informacje.

W tradycji hinduistycznej, tantrycznej wyróżnia się kilka rodzajów pokarmu, który ma określony wpływ na organizm. I tak wyszczególniono pokarm :

– satwiczny

– radżasowy

– tamasow

Jak każdy z nas zauważył jedzenie oddziałuje na nasze funkcjonowanie. Pokarm ciężkostrawny powoduje ociężałość fizyczną a także umysłową, ogarnia nas uczucie senności, mogą powstawać problemy z trawieniem, z nadwagą. Wolne trawienie powoduje dłuższe pozostawanie pokarmu rozkładającego się w organizmie i rozprowadzanie toksyn po całym ciele, krwi itd. Inne rodzaje produktów sprawiają, że czujemy się lekko (wrażenie lekkości w brzuchu, poczucie rześkości umysłu ), nie odkładają się w organizmie.

Jeszcze inne pokarmy i pożywienie powoduje pobudliwość umysłową i emocjonalną, co może przyczyniać się do nadmiernego przeciążenia organizmu poziomem stresu. Szybkie tempo życia, wielość przeżywanych emocji podczas dnia, złe odżywianie i pozostawanie na wysokich obrotach plus produkty stymulujące aktywność…wiadomo do czego to prowadzi.

Jedzenie wegetariańskie jest w głównej mierze satwiczne (tzn. czujące). Wprowadza w organizmie równowagę, jest lekkostrawne i szybkostrawne więc nie zalega w jelitach. Dodatkowo powoduje wyciszenie organizmu bo nie ma w nim środków stymulujących umysł (które są w np.kawie). To daje więcej spokoju emocjonalnego, mentalnego i fizycznego. Wyciszony umysł i organizm oznacza więcej spokoju i uczucia błogości.

Do pokarmu satwicznego zalicza się głównie owoce, większość warzyw, ziarna, łagodne przyprawy, orzechy, naturalne słodycze, herbata ziołowa, nasiona, rośliny strączkowe.

Do pokarmów radżasowych, które reprezentują energię działania, pobudzenia i aktywności zalicza się : większość przypraw w ilościach umiarkowanych, rzodkiweki, kawę, herbatę, kakao, czekoladę ( oprócz białej), sos sojowy, lekarstwa, większość witamin i dodatków spożywczych. Pokarm ten wprowadza do krwi i pobudza gruczoły do aktywności co powoduje zwiększone pobudzenie psycho-fizyczne.

Ostatnią kategorię stanowi pokarm tamasowy (statyczny, energia zastała, zwana e. śmierci). Są to cebula, czosnek, nadmiar ostrych przypraw, chrzan, grzyby, przejrzały ser, mięso i jego przetwory, jajka, tytoń, ryby, alkohol, narkotyki, pokarm spleśniały, spalony, sfermentowany.

W naszych dietach mieszają się wszystkie trzy siły ( satwiczna, radżasowa, tamasowa). Każdy produkt zawiera wszystkie z nich tyle, że zawsze występuje przewaga jednej z sił. W pokarmie wegetariańskim przeważa siła sawticzna. Jest to korzystne dla wszystkich osób medytujących, ćwiczących jogę itp.. Pokarm ten pomaga rozwijać spokój umysłu i uczucia wyższe. Stąd jest korzystny dla wszystkich ludzi.

Teraz już zdajesz sobie sprawę z korzyści jakie przynosi Ci spożywanie pokarmu wegetariańskiego. Sam możesz obserwować jak się czujesz po spożyciu określonych produktów. Sam możesz świadomie wybrać swój rodzaj pożywienia.

Nie bądźcie wobec siebie zbyt wymagający, dajcie sobie czas na wypracowanie nowych nawyków żywieniowych. Zalecane jest jednak stopniowe przechodzenia na dietę satwiczną.

Pozdrawiam

P.S. Więcej informacji w internecie na stronie www.anandamarga.pl

Jeżeli ktoś zamierza przejść na dietę wegetariańska to proszę dokładnie dowiedzieć sie jak uzupełniać ważne składniki dla organizmu.

Dla tych, którzy pragną uzyskać postęp w rozwoju duchowym widoczne są wyraźnie korzyści z tej diety.

autor artykułu: Balendra

5 myśli nt. „Dieta wegetariańska a medytacja

  1. Swiety Jakub

    a wiec Anandamarga tak ? wiedza nie jest niczym jesli nie zostanie poparta dzialaniem, aktem, najlepiej doswiadczeniem. Najwazniejsza zasada Zycia to ”przyczyna i skutek”. Doskonaly rozoj duchowy mozna uzyskac w normalnym zyciu, zyjac normalnie. Przepraszam ale czy ktos mi powie ze Bob Marley nie byl osoba z dusza o wysokich wibracjach ? przeciez on jadl, pij , palil, a zostawil po sobie wiecej milosci i dobra, kultury niz 1000 margisow i ich rodzin oraz znajomych razem wzietych. Spotkalem sie z ”mnichami” Anandamarga wiecej niz jeden raz mialem takze ten ”komfort” goscic ich w moim domu. Czy osoba gleboko uduchowiona, chodzi w kolko po centrum usmiechajac sie do kazdego radosnie ??? nie robiac nic, oprocz gadania o milosci i bla bla ?? jesli tak to pierwsza wizyta w psychiatrycznym zakladzie powinna byc jak ”pojscie do nieba”.
    Osoba wysoko uduchowiona, ma kontakt ze stworca, utozsamia sie z nim czuje rytm ziemi i ich zwierzat oraz co najwazniejsze rozumie iz Cialo to tylko ”mieszkanie” dla duszy, ktore gdy sie przemeczy nie zubozy duszy. Tak wiec Ci ”mnisi” Ananda Marga w wiekszosci to najzwyklejsze nieroby, ktorzy bali sie prawdziwego zycia i nie dali sobie z nim rady, wiec wola spiewac piosenki i zyc za darmo, hej kto by nie chcial ? moze wszyscy normalni ambitni ktorzy wnosza w swiat zmiany , zamiast tylko gadac! tak czy inaczej ewolucja zaprowadzila na Homosapiens, bo okielznalismy nature i dalismy rade innym gatunkom, jakby czlowiek od zawsze jadl tylko zielenizne siedzielibysmy na drzewach ..albo to one by sie dzily na nas!

    Odpowiedz
  2. Hraun Drangi

    Co do pierwszej wypowiedzi, mogę tylko zadać pytanie „Dlaczego podmiot musi dominować inny podmiot?” mniej lub bardziej. Nie każdy mnich musi być uduchowiony, nie każdy tytuł nadaje esencję jego znaczenia, każdy jest wyjątkowy i to co tworzy może się mniej lub bardziej podobać. W rozwoju duchowym filozofia nie ma miejsca, gdyż… pochodzi ze świata który się jednak różnymi sposobami da mierzyć zerami i jedynkami.

    Ciało i dusza to jedność, tyle że ciało jest mineralnym bytem stworzonym przez stwórcę aby dusza, jaźń i duch mogły oddziaływać na plan przedstawiony w którym żyje wszystko.

    Nie okiełznaliśmy natury i nie daliśmy rady innym gatunkom. To ,że zabijamy inne gatunki to jest poważny problem, to że zabijamy swój – też. Na dobrą sprawę człowiek jako ten gatunek o większym polu do popisu energią jest dużo pod roślinkami.
    około 70% ludzi na tym świecie nie ma pojęcia że w pojęciu energii od 0 do 7 jest na poziomie 0,5 i nawet nie osiągają 1 (typowego dla roślin). Świadomość ta najczęściej się objawia kilka dni przed fizyczną śmiercią kiedy pojęcie nieśmiertelnego ciała zostaje złamane i prośby do Boga/Stwórcy zamieniają się w błagania.

    Chcesz zmieniać świat, zacznij od siebie.

    Odpowiedz
  3. Roman

    Dusza a raczej to co rozumiemy przez pojecie inteligencji wlasnej lub jazni jest w zasadzie identyczne z wszechinteligencja lub Istota bedaca czystym strumieniem inteligencji/energi. Obudzona samoswiadomosc rozpoznaje siebie sama, nastepnie poznaje ze jest czescia wiekszosci poprzez eliminacje wszestkiego co przeszkadza osiagnac cisze. Ta cisza to punkt w ktorym jest tylko „teraz” i koncentracja na tym punkcie moze uzmyslowic umyslowi poznanie, ze w zasadzie jest jednym i drugim. Ja i On to w zasadzie ta sama inteligencja. Ignorancja jest myslec ze inne to samoistne byty. Gdyz wszystko jest polaczone, przenika sie wzajemnie i jest przesiakniete miloscia i rozumem. Jednak poziom integracji/wnikliwosci w rzeczywistosc interpretowana na dany moment przez dana jednostke jest rozny. To oznacza ze np. jedna forma ma inny poziom interpretacji zjawisk. Kolega ma racje ze rosliny maja znacznie wyzszy poziom niz np. my. Rosliny syntetyzuja zlozone substancje same. Kofeina czy nikotyna sa doslownie wyprodukowane przez rosliny w okreslonym celu. One to robia na poziomie subatomowym. My potrzebujemy pokarmu, korzystamy z wyprodukowanych substancji, kazdego dnia. Rosliny wyszly na lad staly duzo wczesniej i ewoluowaly miliony lat zanim dinozaury pojawily sie na kontynencie. To dotyczy rowniez ich potencjalu energetycznego i mozliwosci dopasowania sie do ogolnych praw natury / fizyki. Wiec jesli masz ten przywilej ze rozumiesz co jesz. Jedz cos co ofiaruje Ci sie samo, np. owoc. Jakas roslina go wyewoluowala dla Ciebie. Badz wdzieczny za to i postaraj sie nie zachowywac jak tasiemiec wewnatrz organizmu ktory przy okazji zatruwasz.

    Pozdrawiam wszystkich poszukujacych. Niech Wasza sciezka bedzie dluga i radosna, lub krotka i olsniewajaca. Obojetnie. Bo i tak przeciez czas to fikcja. :)

    Odpowiedz
  4. Roman

    Dusza a raczej to co rozumiemy przez pojecie inteligencji wlasnej lub jazni jest w zasadzie identyczne z wszechinteligencja lub Istota bedaca czystym strumieniem inteligencji/energi. Obudzona samoswiadomosc rozpoznaje siebie sama, nastepnie poznaje ze jest czescia wiekszosci poprzez eliminacje wszestkiego co przeszkadza osiagnac cisze. Ta cisza to punkt w ktorym jest tylko „teraz” i koncentracja na tym punkcie moze uzmyslowic umyslowi poznanie, ze w zasadzie jest jednym i drugim. Ja i On to w zasadzie ta sama inteligencja. Ignorancja jest myslec ze inne to samoistne byty. Gdyz wszystko jest polaczone, przenika sie wzajemnie i jest przesiakniete miloscia i rozumem. Jednak poziom integracji/wnikliwosci w rzeczywistosc interpretowana na dany moment przez dana jednostke jest rozny. To oznacza ze np. jedna forma ma inny poziom interpretacji zjawisk. Kolega ma racje ze rosliny maja znacznie wyzszy poziom niz np. my. Rosliny syntetyzuja zlozone substancje same. Kofeina czy nikotyna sa doslownie wyprodukowane przez rosliny w okreslonym celu. One to robia na poziomie subatomowym. My potrzebujemy pokarmu, korzystamy z wyprodukowanych substancji, kazdego dnia. Rosliny wyszly na lad staly duzo wczesniej i ewoluowaly miliony lat zanim dinozaury pojawily sie na kontynencie. To dotyczy rowniez ich potencjalu energetycznego i mozliwosci dopasowania sie do ogolnych praw natury / fizyki. Wiec jesli masz ten przywilej ze rozumiesz co jesz. Jedz cos co ofiaruje Ci sie samo, np. owoc. Jakas roslina go wyewoluowala dla Ciebie. Badz wdzieczny za to i postaraj sie nie zachowywac jak tasiemiec wewnatrz organizmu ktory przy okazji zatruwasz. Pozdrawiam wszystkich poszukujacych. Niech Wasza sciezka bedzie dluga i radosna, lub krotka i olsniewajaca. Obojetnie. Bo i tak przeciez czas to fikcja. :)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.