Działanie z umysłu

Wiele jest tekstów i inspiracji w rozwoju duchowym poświęconych umysłowi. Co chwila słyszy się to słowo. Umysł taki, umysł owaki. Ogólnie wychodzi na to, że ten twór jest czymś dziwnym, nieduchowym, a nawet złym. Różnie to z umysłem bywa. Cały czas się gdzieś przeplata, zawsze nam towarzyszy. Dochodzi jeszcze dualizm: serce i umysł, co właściwie tylko utwierdza w przekonaniu, ze ten intelekt to coś gorszego. Tu wielu ludzi zaczyna się gubić, nie wie co z umysłem począć, słuchać czy nie słuchać. Ogólna moda duchowa jest utrzymana w jednym tonie – słuchaj serca, odrzuć umysł. Czy faktycznie? Warto przyjrzeć się temu bliżej.

Pole mentalne

Na początku spójrzmy na człowieka jako całość. Nie ma podziału na umysł i nie-umysł. Jest jedno pole energii, które wibruje w przestrzeni. Nie ma tu rozdzielenia na umysł, ciało, dusze czy serce. Jest całość – istota ludzka, która jest wachlarzem różnych wibracji. Od najniszych cielesnych, po wysokie „duchowe”. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim balansuje wibracja tego, co zostało nazwane umysłem.

Pole mentalne człowieka jest po prostu pewną częstotliwością energii, które wchodzi w całość istoty ludzkiej. Pole to w porwnaniu do energii uczuć ma wyższe wibracje. Warto na to zwrócić uwagę. Sama myśl jest bardzo czysta. Jest to piękny twór w przestrzeni. Bardzo jasny i posiadający przejrzystą formę. Nie jest co prawda tak kolorowy i silny jak ruch energii astralnej (uczuć), jednak jest o wiele bardziej subtelny, delikatny i przyjemniejszy w doświadczaniu. Energia ta ma wysoką częstotliwość co sprawia, że przenika ona wszystkie niższe i gęstrze ciała. Pole mentalne jest większe od postaci fizycznej człowieka i zawiera w sobie wszystkie pozostałe pola – astralne, eteryczne i fizyczne.

Można powiedzieć, że ewolucja skoczyła na wyższy poziom tworząc umysł i myśli. Przykładowo pole energetyczne zwierząt nie jest wykształcone na tyle by objąć wibracje planu mentalnego. Po prostu w ich ciałach nie ma energii wibrującej z taką prędkością. Zwierzęta mają rozwinięte energie uczuć i dopiero zaczynają doświadczać myśli. Są to takie mgliste próby użycia uczuć do analizy sytuacji, jednak nie potrafią uświadomić sobie danej rzeczy na wyższym poziomie. Nie mogą stworzyć odbicia rzeczywistości na polu mentalnym, tym samym nie mogą rozumieć (zdawać sobie sprawy z istnienia). Ich pole dopiero zaczyna wibrować częstotliwością myśli. Większość ruchu odbywa się na planie astralnym. Po prostu czują, nie rozumiejąc dokładnie co. Warto zwrócić uwagę, że świadomość zwierzęcia jest na poziomie uczuć. To uczucia pobudzają do działania. Można to przyrównać do pierwotnego instytnku, który jest nieopanowany. Zwierze czuje – zwierze robi. Występuje tu pełna zgodność działania, ale i brak wyboru.

Rozumienie

Kolejnym krokiem w ewolucji jest umysł – manifestają fizyczną, która obejmuje częstotliwość energii mentalnej jest człowiek. Tu pojawia się doświadczanie myśli. Pojawia się to co zwiemy „rozumieniem”. Rozumienie jest postrzeganiem myślokształtu stworzonego na podstawie obserwacji planu materialnego. W umyśle powstaje obraz tego, co widzimy, jednak nie jest to zwykły obraz. On zawiera w sobie wiele aspektów widzianej rzeczy. Im więcej aspektów, tym większe rozumienie tego, co się widzi. Przykładowo spojrzawszy pierwszy raz na klocek, dziecko dostrzega kształt i kolor… nic więcej. Rozumienie klocka jest ograniczone do kształtu i koloru. Jednak gdy zacznie dotykać, rzucać, smakować, próbować działać, obraz klocka na planie mentalnym zaczyna się klarować. Dziecko zaczyna coraz bardziej rozumieć naturę klocka. Powstaje obraz zawierający wiele aspektów. Ulokowane w pamięci dane mogą być używane do tworzenia mentalnego obrazu. Dzięki takiemu rozumieniu dziecko może do woli przekształcać obraz w umyśle, wyobrażać sobie do czego może wykorzystać klocek i tym samym osiągać pewne cele. Im większe rozumienie (szersze postrzeganie na planie mentalnym) tym więcej możliwości działania. Jeśli dziecko się stanie większe, może dostrzec przyczyny powstania klocka, również jego cel i skutek. Tym samym pozna go całkowicie. Takie zrozumienie zaczyna być doświadczane na polu przyczynowym. Narazie zajmijmy się mentalnym – umysłem.

Gdy na polu mentalnym powstanie pewien obraz, może on być swobodnie przekształcany, dzięki czemu jest możliwość przewidywania czy też świadomego przypominania sobie przeszłości. Po prostu w umyśle tworzy się pewna wizja, zmodyfikowana kopia materii lub jak kto woli – świat iluzji. Jest to również naturalne. Jeśli jest poznanie tylko z jednej strony, odbicie na planie mentalnym jest niepełne. Człowiek nie rozumie danej rzeczy i naturalnie dąży do poznania drugiej strony. Przykładowo czując szczęście nie zrozumie go gdy nigdy nie zaznał bólu.

Warto też wspomnieć, że na polu mentalnym również tworzą się odpowiedniki astralnych rzeczy. Tak mogą być zrozumiane uczucia czy też emocje. Jeśli one są poznane i zrozumiane, stają się „przyjaciółmi”, gdy zaś są nierozumiane, mogą utrudnić życie. Warto więc świadomie obserwować wszystko co jest w polu człowieka. Dzięki temu tworzy się na polu mentalnym jasna wizja tego, co jest. Powstaje zrozumienie tego świata, a co za tym idzie ogromna akceptacja i czysta radość z istnienia. Akceptacja może być nazwana synonimem zrozumienia. Im bardziej człowiek rozumie, tym bardziej akceptuje. Jest to naturalny proces.

Działanie z intelektu – Piękno logiki

Umiejętność tworzenia myślokształtów (czyli ogólnie myślenia) może stać się błogosławieństwem lub przekleństwem. Można używać umysłu czysto i tworzyć jasne myślokształty, można też tworzyć cuda niewidy i zrobić sobie bigos (tzw. dysharmonia życia). To często przynosi cierpienie. Przede wszystkim obraz poznawanych rzeczy nie jest pełny. Nie ma pełnego zrozumienia. Przeciętny człowiek nie rozumie własnych uczuć, nie potrzega ich jasno. Nie wie czym one są, nie wie jakie są ich przyczyny, wygląd i skutki. Co najwyżej postrzega to mgliście. Również z rozumieniem otaczającego świata nie jest najlepiej. Ludzie coś tam rozumieją, coś tam widzą, wyciągają jakieś wnioski, jednak jest to obraz bardzo cząstkowy. Dlatego też podejmowane decyzje nie są optymalne. Jeśli się nie ma wystarczająco jasnego poglądu na świat, trudno dokonywać właściwych wyborów. Jedynym kryteruim wyboru staje się własne czucie, a z tym to w ogóle różnie bywa. Większość uczuć jest powodowanych wcześniejszymi uwarunkowaniami, więc działamy na tyle, na ile pozwolą nam nasze programy. Wybory podejmowane pod wpływem emocji, uczuć i uwarunkowań nie koniecznie muszą być trafne. Najczęściej nie są, a to dlatego, że podświadomość nie jest oczyszczona. I nie pomogą tu słowa mistrzów duchowych nawołujących do podążania za uczuciami, jeśli uczucia są uwarunkowane negatywnymi wzorcami. Warto być tego świadomym.

Przykładem może być osoba, która czuje entuzjazm do gier hazardwych. I cała podświadomość cieszy się, wyzwala pełno pozytywnych emocji i człowiek za tym idzie – stawia wszystko na jedną kartę. I choć umysł logicznie myślący zaniechałby takiego działania (analizując prawdopodobieństwo), to człowiek działa i traci wszystko. Staje się smutny, ponieważ nie osiągnął celu. Jest to sytuacja czysto teoretyczna, ułatwiająca zrozumienie. Analogicznie może się dziać w związkach partnerskich, w poszukiwaniu pracy czy jakiejkolwiek dziedzinie życia.

Umysłu warto używać jasno i czysto. Do tego bowiem został stworzony. Logika nadaje się doskonale do życia w tym świecie. Cały właściwie świat jest doskonale logiczny i jasny. Wystarczy tylko jasno na niego spojrzeć. Zrozumieć. Wszystko jest doskonale proste i rządzi się pewnymi prawami. Wystarczy tylko widzieć te prawa i umiejętnie z nich korzystać. Nic więcej, nic mniej. Najszybszą drogą zrozumienia świata i jego prawidłowości jest obserwacja – tak zwane uważne życie. Po pewnym czasie takiego uważnego istnienia, obraz świata zaczyna się klarować. Wszystko staje się jasne i proste. Wtedy można działać czysto używając właśnie umysłu. Człowiek wyzwala się z programów podświadomości, nie działa już uwarunkowany (jak zwięrzęta), ale działa świadomie. Używając umysłu jako narzędzia do działania można na prawde wiele zdziałać – wszak myśl sama w sobie ma wysokie wibracje.

Przykładowo chcę coś osiągnąć – analizuję sytuację, znam skutki moich działań, znam moje możliwości, wszystko postrzegam jasno. Wystarczy po prostu obmyśleć optymalny plan działania i zwyczajnie działać. Żadna wyższa filozofia czy ezoteryczna tajemnica. Tworząc przyczyny osiąga się odpowiednie skutki… i niczego się tu nie oszuka. Wszechświat jest doskonale prosty. Logiczne rozumienie jest bardzo użyteczne, jeśli nie jest zabarwione podświadomymi programami typu lęki, niepewności, awersje, pragnienia i pożądania. Samo czyste myślenie jest na prawdę potężnym narzędziem, które doskonale nadaje się do działania w tym świecie.

Wszystko co wychodzi z czystego umysłu jest w harmonii z tą materią i ruchem wszechświata. Na tym opierają się wszystkie genialne wynalazki czy ogólny postęp filozoficzny. Najprostrzym przykładem czystego użycia umysłu jest rozwiązanie zagadki logicznej (najpierw oczywiście przez umysł stworzonej). Jest pewna zagadka, są pewne prawidłowości (które są całkowicie znane) i wystarczy pomyśleć. Czyli stworzyć odbicie zagadki na planie mentalnym i odpowiednio przekształcić. Jasne i proste działanie. Brak emocji i podświadomych uwarunkowań. To właśnie można nazwać działaniem samego intelektu. Umysł może działać analogicznie w tym świecie. Im więcej zna prawidłowości, im lepiej określi siebie, tym lepiej i efektywniej może działać prowadząc istotę do spełnienia.

Obserwując ten świat człowiek uczy się jego zasad. Co więcej im większe zrozumienie i czystość postrzegania, tym większy kontakt z intuicją. Można nawet powiedzieć, że pole mentalne rozwija się dalej w kierunku intuicji. Nie jest to instynkt ani podświadome programy… jest to ponad mentalne zrozumienie. Można to przyrównać do logiki, jednak o wiele bardziej bezpośrednie i zawierające doskonałe zrozumienie.

Intuicja, a podświadomość.

Tu warto wspomnieć o jednej rzeczy. Intuicja nie jest równoznaczna z podświadomymi programami. Choć na pierwszy rzut oka można tak to odebrać. W końcu oba sygnały są odczuciami… a przecież powszechnie wiadomo, że trzeba za odczuciami iść. Warto odróżnić uczucia pochodzące z programów podświadomości od sygnałów intuicji. Przede wszystkim warto zrozumieć czym są te wyuczone programy. Najprościej rzecz biorąc, są to zniekształcone odbicia rzeczy na planie astralnym. Podświadomość tworzy obraz każdej postrzeganej rzeczy, ustosunkowując się do niej emocjonalnie. Nie są to rzeczy rozumiane, ale odczuwane. Postrzenganie astralne nie jest tak czyste jak na planie mentalnym. Odbicia rzeczy w astralu są zniekształcone i najczęściej naładowane uczuciami/emocjami. Przykładem może być czucie silnego pragnienia by coś posiadać. Po prostu człowiek to chce mieć, dąży do tego za wszelką cenę – bo tak czuje. Nie rozumie, ze dana rzecz nie jest naprawdę potrzebna do szczęścia, po prostu chce i koniec. Poddaje się pragnieniu i działa bardziej instynktownie. Po osiągnięciu celu okazuje się, że wcale tak miło nie jest, a pragnienia nie zostały do końca zaspokojone. Patrząc przez emocje trudno dokonywać trafnych wyborów, czyli takich, które są zgodne z osobistymi deklaracjami. O wiele łatwiej jest dokonywać wyborów posługując się polem mentalnym, czyli rozumiejąc logicznie i podejmując właściwe decyzje.

Tu właśnie zbliżamy się do intuicji. Podstawową cechą intuicji jest „nadświadome rozumienie”. Jest to zrozumienie przyczyn i skuktów, zrozumienie rzeczy na wyższym planie, całościowo. Są to bardzo subtelne odczucia nie mające nic wspólnego z silniejszymi emocjami i uwarunkowanymi uczuciami. Są to bardzo delikatne sygnały kierunku w jakim najoptymalniej jest podążać. Nie w kierunku wyuczonych pragnień, ale w kierunku na prawdę optymalnym dla nas na daną chwilę. Ten kierunek jest właśnie wyznaczany przez intuicję i wywodzi się z nadświadomego zrozumienia.
Intuicja jest jeszcze subtelniejszą energią niż pole mentalne. O ile decyzje pochodzące z logiki okazują się trafne (gdy zostaną poznane zasady świata), o tyle decyzje biorące się z intuicji są jeszcze trafniejsze – właściwie doskonałe. Dzieje się tak dlatego, że intuicja jest wyższym planem i rozumienie intuicyjne jest jeszcze szersze, co za tym idzie pełniejsze. Wszystko jest jeszcze prostrze i jaśniejsze, niemal oczywiste. Pole widzenia jest ogromne, dlatego daje możliwość niemalże doskonałego działania. Intuicja jest związana z ciałem przyczynowym człowieka (i wyższymi). Jeśli człowiek ma rozwinięte ciało przyczynowe (te nad mentalnym), ma rozwiniętą intuicję. Oczywiście sygnały mogą dochodzić z wyższych planów, nie tylko z przyczynowego. Im wyższy plan tym wyższa jakość odpowiedzi. Jednak człowiek na aktualnym poziomie rozwoju rzadko kiedy doświadcza inspiracji z wyższych planów niż przyczynowy – choć i tak jest bardzo dobrze.

Z poziomu intuicji czuć, że wszystko jest jasne i zrozumiałe – oczywiste. Nie trzeba się zastanawiać nad wyborami, nie trzeba analizować logicznie. Cały proces wyborów przychodzi jeszcze szybciej, niemalże natychmiastowo wybiera się najbardziej optymalną opcję. Niektórzy mówią na to boskie prowadzenie, co jest trafną nazwą. Jeśli intuicję nazwać głosem serca, to jest jak najbardziej słuszna droga, która prowadzi do samorealizacji.

Serce i umysł

Wracając do umysłu i serca. Nie jest ważne czym się kierujesz. Każda droga ma swój czas i miejsce. Rozwój następuje samoistnie. Jeśli stwierdzisz, że warto posługiwać się umysłem – korzystaj więc z umysłu. Jeśli poczujesz pragnienie, możesz iść za pragnieniem. Jeśli czujesz intuicyjne zrozumienie – idź za tą inspiracją. Tu nie ma wyznaczników jakości czy prawidłowości. Działasz jak chcesz tworząc własną i unikalną drogę – własny wzór poznania tej rzeczywistości.

Umysłu warto słuchać tak samo jak serca. Czysty umysł prowadzi do szczęśliwości. Podobnie jak czyste serce (uczucia intuicyjne). Umysł nie mający czystej i pełnej wizji tej rzeczywistości może wyprowadzić w maliny (co też nie jest złe :) ). Zanieczyszczona podświadomość również nie doprowadzi do szczęścia. Nie ma tu więc różnic. Działaj jak uważasz za słuszne. Korzystaj ze wszystkich znanych narzędzi by osiągnąć to co chcesz. W taki sposób następuje samorealizacja, czyli wypełnienie swego sensu istnienia.

Po pewnym czasie da się zauważyć wspaniałą rzecz. Umysł zaczyna współpracować z sercem. Uczucia zaczynają dopełniać logiczne działanie intelektu. Całość istoty ludzkiej zaczyna wibrować coraz bardziej spójnie i harmonijnie – w szerokim spektrum wibracji. Następuje swego rodzaju pełnia – iluminacja istnienia. To w tym punkcie istota ludzka rozkwita w pełni, działając doskonale w doskonałym świecie.
Jesteś kreatorem. Wybór należy do Ciebie. :)

2 myśli nt. „Działanie z umysłu

  1. Maq

    Dopiero niedawno tak naprawdę poczułam, jak bardzo życie jest w moich rękach. Chyba w pewnym sensie ma to związek ze zrozumieniem przyczynowym. Nie wiedziałam, że można to tak ująć. :)
    W ogóle dostrzegłam też jak niektóre rzeczy, które z punktu widzenia uczuć wydawały się pożądane, teraz dopiero wydają mi się niekorzystne i zaczynam się uwalniać. Kreuję swoje życie i siebie na nowo. Dawno tego nie robiłam, już prawie zapomniałam jak to jest. Świetnie się bawię!;)
    Zabawne, że właśnie dzisiaj pisałam, jak się zmieniło moje postrzeganie świata. Zanim przeczytałam Twój tekst! Dobrze znów Cię czytać. :)

    Odpowiedz
  2. Elwira

    mam świadomość ile pracy trzeba wykonać samemu ze sobą aby móc zawierzyć własnej intuicji i usłyszeć głos własnego serca
    i nigdy nie można osiąść ‚na laurach’ w tej pracy nad sobą…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.