…o egzorcyzmach w pytaniach i odpowiedziach

Niniejszy tekst powstał jako inspiracja dla osób, które odkrywając prawdę o Rzeczywistości stykają się z nieznanymi dla nich zjawiskami demonów, duchów, opętań. Tematy te, często wypaczane lub niezrozumiałe, niepotrzebnie budzą lęk i strach. Tymczasem, nie taki diabeł straszny, jak go malują!

Czy egzorcyzmy to relikt poprzednich epok?

Egzorcyzmy sa znane ludzkości od dawien dawna. Egzorcyści, demony, opętania – tematy te znane są i rozpatrywane w praktycznie każdej religii i systemie wierzeń. Wydawać się by jednak mogło, że cywilizacja zachodnia temat ten traktuje po macoszemu. Chwilowe odejście i zwrócenie się w stronę materialnego racjonalizmu nie będzie w stanie trwale przyćmić duchowego wymiaru naszego istnienia. Dlatego z radością oberwuję, że w ostatnich latach daje się zauważyć rosnące zainteresowanie wpływem aspektów duchowych na zdrowie człowieka i dotyczy to również tematu opętań. Brytyjski Channel Four zaprezentował relacje na żywo z egzorcyzmowania, w USA coraz więcej poważnych szkół medycznych uczy ‘duchowej medycyny’, psychiatrzy zaś rozpatrują możliwość wpływu czynnika zewnętrznego jako przyczyny złego stanu pacjenta. Naturalna, wewnętrzna mądrość dochodzi ponownie do głosu, powoli przywracając do równowagi ducha zachodniej cywilizacji :-)

Coś tam wiem, widziałem wiele filmów o opętaniach!

Wygląda na to, że wiedza współczesnego, nowoczesnego człowieka na temat egzorcyzmów w zdecydowanej większości przypadków pochodzi z… horrorów. Umiejętnie budowana fabuła, efekty specjalne, klimatyczna muzyka oraz ryczące, opętujące demony i… odnosi się wrażenie, że opętania i egzorcyzmy to jedynie wymysł twórców kina, stworzony aby wywoływać silne emocje. Czerpanie wiedzy i budowanie przekonań na bazie takich filmów jest tym niemalże tym samym, co pokazywanie scen pościgów adeptom kursu prawa jazdy. Łatwo wówczas zrozumieć, że w życiu sprawy wyglądają inaczej.

Dobrze, czym zatem jest egzorcyzm?

Egzorcyzm jest działaniem dla Najwyższego Dobra człowieka, który znalazł się pod wpływem istoty opętującej. Celem egzorcyzmu jest uwolnienie osoby od tego wpływu. Egzorcyzmy wykonuje się również w celu oczyszczania miejsc od niepożądanych wpływów astralnych.

Czy egzorcyzm jest walką (z szatanem, duchem, astralną larwą)?

Absolutnie nie! Walcząc potencjalnie schodzisz na poziom istoty opętującej. Egzorcyzm jest wyrazem Najwyższego Dobra, a to oznacza działanie i przebywanie w harmonii, miłości i zrozumieniu. Z tego miejsca działa skuteczny egzorcysta. Wibracje walki i napięcie z nimi zwiazane to inna sfera doświadczenia. Wykonywanie egzorcyzmu ‘na siłę’ jest najczęstszą przyczyną niepowodzenia.

Kim jest egzorcysta?

Egzorcysta to osoba wykonująca egzorcyzm :-) Przy udziale egzorcysty i poprzez niego dochodzi do wyrażenia Najwyższej Boskiej Woli i realizacji Jedności.

 

Czy egzorcysta musi być kapłanem? Jaka jest różnica miedzy świeckim egzorcysta a kościelnym?

Egzorcysta świecki to egzorcysta spoza kościelnej hierarchii. W pewnych tradycjach istnieją przekonania, że istnieje grupa ludzi których Bóg (tutaj wstaw słowo, które najbardziej Ci odpowiada – Jezus, Allah, Jehowa, Brahman, Tao, Światowid, itd.) wybrał do wypełniania zadań specjalnych w jego imieniu. Ci ludzie czują sie często lepsi od innych i na tej podstawie oceniają innych jako gorszych, niezdolnych czy niegodnych pewnych funkcji itd. Ten mechanizm działa i działał od tysiącleci, warto go zauważyć… i zaakceptować.

Czy każdy może wykonywać egzorcyzmy?

Potencjalnie tak. Każdy prawdziwie Boski nauczyciel, jaki chodził po tej planecie stawiał sprawę jasno – ja jestem Tym i Ty też Tym jesteś. Jezus powiedział: Bogami jesteście. Jesteście więc, niezależnie od jakichkolwiek innych warunków, wiary, przekonań czy umiejętności. Jak mówił Babaji, każda Boska cnota i zaleta jest już w Tobie – wystarczy pozwolić aby się przejawiła. Tak więc Ty, ja i każdy, kto poczuje się wewnętrznie silny jest w stanie prawidłowo wykonać egzorcyzm i pomóc drugiemu człowiekowi. Oczywiście, nic na siłę – jeśli masz wewętrzne wątpliwości, to lepiej zwrócić się do kogoś o pomoc, w końcu, nie żyjemy na jednoosobowych planetach :)

Czym jest opętanie?

Dwie kluczowe rzeczy charakteryzujące opętanie to:

a) jest to zaburzenie woli człowieka przez istotę astralną

b) opętanie ma naturę pasożytniczą – głównym zamiarem istoty opętującej jest wykorzystanie człowieka do własnych celów, głównie jako źródła energii

Dlaczego opętanie jest zaburzeniem woli?

W każdym przypadku opętania, człowiek znajduje się pod wpływem istoty wykorzystującej go do swoich celów. Aby było to możliwe, wola człowieka musi zostać nagięta i podporządkowana woli istoty opętującej. Jeśli całość woli, wyborów i decyzji człowieka określić jako 100%, to przy pomocy wahadła można stwierdzić, jaki jej procent uległ wpływowi zewnętrznemu:

a) 0% oznacza osobę wolną od wpływu astralnego

b) 1-3% to opętania słabe, gdzie wpływ astralny bywa słabo widoczny. Osoba albo jej otoczenie widzą problem, niemniej jako źródło często wskazywane są rozmaite czynniki psychologiczne czy inne uwarunkowania zewnętrzne. Takie opętania są najczęstsze – istota opętująca może pasożytować praktycznie niezauważalna przez długi czas

c) 4-10% to opętania silne, gdzie wpływ istoty zewnętrznej jest bardzo wyraźny i w istotny sposób wpływa na życie żywiciela.

d) 11% i więcej to opętania, gdzie stwierdzenie wpływu astralnego możliwe jest praktycznie przez każdego, gdyż zachowanie człowieka jest bardzo silnie uwarunkowane przez istotę z zewnątrz. Może dojść do chwilowej utraty kontroli i panowania nad ciałem fizycznym, emocjami, zachowaniami i poważnych zaburzeń w relacjach z ludźmi. Często osoby z zaburzeniami o takiej sile klasyfikowane są jako chore psychiczne.

e) A także przypadki skrajne, niezmiernie rzadko spotykane – jak np. słynne opętanie Emily Rose, gdzie wolna wola osoby była zaburzona w kilkudziesięciu procentach, dochodząc nawet do 100%, gdzie świadomy kontakt z człowiekiem jest praktycznie niemożliwy.

Co oznacza, że opętanie ma naturę pasożytniczą?

Istoty opętujące sa odcięte od źródła Boskościw sobie, a przez to, pozbawione możliwości czerpania energii niezbędnej do życia ze Źródła. Z tego powodu, konieczne jest jej zapewnienie z zewnątrz, zaś człowiek często jest jej najlepszym źródłem (choć mogą to też być i zwierzęta). Człowiek opętany zasila istotę astralną, astralna istota zaś prowokuje człowieka do działań, które mają na celu wyzwolenie energii, której ona potrzebuje.

Dlaczego dochodzi do opętania?

Pierwsza najważniejsza sprawa – sedno opętania zasadza się zawsze na braku świadomości, świadomości Boskości i różnorakich jej aspektów. Dotyczy to zarówno istoty opętującej jak i opętanej. I to właściwie zawiera wszystkie możliwe odpowiedzi na powyższe pytanie ;-)

Pamiętajmy, że opętanie ma zawsze jakiś sens. Wielu egzorcystów po prostu wyrzuca złe duchy bez zrozumienia ich intencji i przyczyn które całą sytuację stworzyły. I w porządku, niewątpliwie są skuteczni w tym co robią, i niektórzy nawet sami przyznają, że wyrzucona istota prędzej czy później znajduje kolejną ofiarę… Dotarcie do przyczyny nie jest konieczne, co prawda, ale w wielu przypadkach bardzo skutecznie pomaga nie tylko opętanemu… ale i opętującemu. I o ile w przypadku prostych, zwierzęcych tworów astralnych ma to mniejsze znaczenie, to znacznie istotniejsze bywa to w wypadku zmarłych ludzi. Jeśli opętują, to są z reguły to zagubione dusze, z którymi warto spróbować nawiązać kontakt, zrozumieć przyczyny ich działania, a następnie z miłością, ale i pewnie przekonać do odejścia w stronę Światła i puszczenia ziemskiej płaszczyzny. I jeśli zmarły nie zapiera się twardo jak osioł (szanujmy jego wolę!), to zwykle prędzej czy później odchodzi, zwykle przenosząc się w bardziej subtelne i harmonijne obszary astralne (np. do Nieba ).

Co tak naprawdę opętuje?

Gdyby tak przejrzeć dostępne źródła pod kątem demonologii, znaleźlibyśmy dziesiątki rozmaitych opisów, klasyfikacji i hierarchii istot niecielesnych, różnie nazywanych w różnych wierzeniach. Bardzo fajne są nazwy demonów w islamie, ale to tak na marginesie ;)

Dla mnie, najważniejsze są dwie grupy istot:

a) Istoty astralne – sztuczne twory astralne, które powstały i funkcjonują na tej płaszczyźnie, często bardzo różniące się od siebie metodami i siłą oddziaływania

b) Ludzie w postaci bezcielesnej – czyli zmarli, którzy opuścili swoje ciała, pozostają jednak przy ziemskiej rzeczywistości

Kolejna grupa to istoty pochodzenia pozaziemskiego – niestety, nie miałem jeszcze przyjemności egzorcyzmować człowieka opętanego przez taką istotę, z pewnego źródła zaś wiem, że takie cos miało miejsce.

Jak ciekawostkę wspomnę innego rodzaju „opętanie” – o ile takiego słowa można użyć w tym wypadku. Jest to „opętanie” przez wzorce z własnych poprzednich wcieleń. Pod wpływem różnych zewnętrznych wydarzeń, na zewnątrz osobowości człowieka przedostają się i zaczynają dominować wzorce zachowań zapamiętane i przeniesione z poprzednich wcieleń. Ponieważ nie ma tu wyraźnie istoty zewnętrznej, która miałaby na nas wpływać, nie jest to typowe opętanie, choć można dostrzec pewne podobieństwa w zachowaniu osoby opętanej i „opętanej” przez własne wzorce.

Czym się różni opętanie przez istotę astralną od opętania przez człowieka?

Różnice są spore i jest ich wiele. Przede wszystkim, różna jest sama natura tych dwóch istot. Demoniczne istoty astralne, niezależnie od siły wpływu, wydają się w swojej naturze przypominać kierowane instynktami zwierzęta, choć i one różnią się inteligencją. Ludzie, po śmierci i bez ciała, nadal pozostają ludźmi wraz ze wszystkimi swoimi emocjami, lękami, nieuświadomionymi wzorcami i inteligencją. Opętanie przez istotę astralną wynika z jej natury – po prostu, ona tak działa i funcjonuje, podobnie jak komar wyssysając krew bez zgłębiania przyczyn i intencji swojego działania. W przypadku ludzi sprawa wygląda nieco inaczej, gdyż zwykle posiadając inteligencję na wyższym poziomie niż astral, mają możliwość wyboru kierunku swojego działania. Przyczepiając się do żywych ludzi kierują się często motywami zemsty, rewanżu bądź czynią to ze zwykłego strachu, lęku czy nieświadomości. Tak naprawdę, gama ich zachowań może być tak szeroka, jak szerokie jest spektrum reakcji każdej normalnej ludzkiej istoty. Warto pamiętać, że zmarły człowiek to też człowiek – on myśli, czuje i rozumuje jak każda ludzka istota, choć pozbawiony jest ciała.

Czy opętujące istoty są złe?

Pojęcia złe i dobre są pojęciami względnymi, zależnymi od punktu widzenia i świadomości obserwatora. Oceniając istoty opętujące jako złe, powinniśmy również spojrzeć na ich stwórców… czyli nas samych i naszą ignorancję, gdyż obydwie rzeczy są ze sobą ściśle powiązane i nie mogą bez siebie istnieć. Ja zamiast ocen proponuję wgląd i głębokie zrozumienie natury tematu, co prowadzić ma do akceptacji, świadomości i finalnie – wyzwolenia.

Po czym poznać, ze dana osoba jest opętana?

Diagnoza opętania to bardzo delikatny i szczególny temat. Powodem tego jest to, że przejawy opętania w wielu przypadkach mogą wydawać się czymś zupełnie zwykłym, świadczącym jedynie o pewnych psychologicznych czy psychofizycznych problemach – ktoś nagle wybucha gniewem, złością, ciska pioruny lub też przeciwnie – czuje się osłabiony, zmęczony i bez energii – takie sytuacje są znane przecież każdemu, ich przczyn mogą być dziesiątki i niekoniecznie oznaczają opętanie. Niemniej, różnią się w jednej rzeczy – pod wpływem istoty opętującej stany takie są inicjowane przez niematerialną istotę na zewnątrz nas, która jak pasożyt korzysta z energii żywiciela. O ile w przypadkach silnych opętań stwierdzenie tego wydaje się nie być specjalnie trudne, to z reguły warto sięgnąć po niektóre z wymienionych technik aby postawić diagnozę:

– jasnowidzenie astralne – osoba o odpowiednich zdolnościach jest w stanie dostrzec doczepiony do człowieka astralny byt

– wahadełkowanie – przy pomocy wahadła ustalić można siłę i obecność wpływów astralnych na daną osobę

– podpowiedzi intuicyjne – wsłuchaj się w swój wewętrzny głos i tam poznasz prawdę

– osoby wrażliwe energetycznie są w stanie wyczuć silne zaburzenia w aurze innego człowieka, powodowane przez opętanie

Wyżej wymienione to najbardziej popularne metody diagnozy.

Czy można w jakiś sposób ustrzec się przed opętaniem?

Opętanie nigdy nie jest stanem trwałym, który zmieniać miałby opętanego człowieka na wieczność. Dlatego też, jak każde doświadczenie życia na tej planecie, może być bardzo cenne w wielu aspektach – i warto zawsze o tym pamiętać gdy się z tematem spotykamy. Kiedy naszą intencją jest pozostawanie ‘w czystości’, to unikanie narkotyków i innych środków zmieniających stan świadomości, rozmaitych zabaw w przywoływanie duchów (włącznie z różnorakimi praktykami magicznymi odwołującymi się do astralnych ‘bóstw’) oraz rozwijanie coraz głębszego poczucia harmonii i jedności ze swoją czystą, Boską Naturą powoduje, że zmniejszamy swoje szanse na przyczepienie się astralnego pasożyta.

W jaki sposób uwolnić się (lub kogoś) od opętania?

To chyba najważniejsze z pytań w tym artykule. Technik egzorcystycznych jest wiele, praktycznie każda religia – hinduizm, buddyzm, islam czy chrześcijaństwo – dysponuje swoim zestawem rytuałów, modlitw, obrzędów, procedur, zaklęć, zwrotów itd., które mają służyć wypędzeniu intruza. Jeśli ktoś czuje się silnie związany z daną religią czy wyznaniem, niech poszuka odpowiednich źródeł, powinny być dostępne w Internecie. Nie mam zamiaru opisywać tutaj konkretnych technik, jednak podać kilka fundamentalnych zasad, o których warto pamiętać i które leżą u podstawy każdej egzorcystycznej techniki.

Przede wszystkim – odprawiając egzorcyzm działamy dla Najwyższego Dobra danej istoty. Uwalniając człowieka od wpływu astralnego, pamiętajmy że jest to wyrażenie Boskiej Woli, a nie działanie z zachciankowego poziomu ego. Kiedyś próbowałem wypędzić bandę duchów z pewnego mieszkania, w którym w trakcie kilku weekendów gościłem. Zrobiłem to bez zgody właścicieli i badania głębszych przyczyn (ot tak mi się zachciało, gdyż przeszkadzały mi w nocy spać ;) – i w rezultacie, zupełnie to mi się nie udało, a dodatkowo sam zostałem z tego mieszkania wyrzucony i na jakiś czas zamknięto przede mną drzwi… Oto i lekcja dla początkującego egzorcysty! Kiedy już zwracamy się do istoty opętującej z Boskiego poziomu ponad-ego, ona zawsze jest posłuszna… gdyż jest w harmonii z Jednością, jak każda Boska istota (więcej o tym w ostatnim punkcie)

Druga sprawa, ugruntujmy się w poczuciu bezpieczeństwa. Zasadniczo w trakcie egzorcyzmu jesteśmy bezpieczni i nic nam nie grozi… o ile rozumiemy, że nic nam nie grozi i jesteśmy bezpieczni. W innym razie, egzorcyzm może skończyć się przejściem istoty opętującej na egzorcystę (nie ma się czego jednak obawiać, gdyż takie sytuacje też są do rozwiązania). Wszelkie praktyki ugruntuwujące bezpieczeństwo są tutaj pomocne, przy czym mi osobiście odpowiada wizualizacja Światła wokół swojej osoby – w postaci świetlistej tuby lub kokonu. Jest to niezwykle skuteczne i trzyma wszelkie istotki na dystans.

Trzecia rzecz – wykonując egzorcyzm w stosunku do zmarłej osoby, pamiętaj, że to też człowiek, nawet jeśli teraz wydaje Ci się, że robi coś złego. To człowiek, który się zagubił i w swoim lęku i zaślepieniu wykorzystuje innego człowieka. Zmarli czasami przypominają wystraszone dzieci – naiwne i pełne lęku, czasami butne i uparte – lecz kiedy zwracać się do nich z miłością, otwartością ale i pewną stanowczością, to przekonują się, że jest dla nich coś lepszego i z reguły ustępują. Zwizualizujmy sobie świetlistą bramę w pomieszczeniu, pomódlmy się aby prowadziła do miejsca, które będzie dla zmarłego najodpowiedniejsze, po czym przekonajmy go do przejścia. Często wystarczy uświadomić zmarłego, że… nie żyje. Zdumiewające, jak wielu z nich nie ma o tym pojęcia.

Po czwarte – szacunek i akceptacja. Szacunek dla tego, co się dzieje, dla istoty opętanej i również opętującej, gdyż nawet postrzegana przez Ciebie jako diabelna, tak naprawdę wypełnia tylko to, do czego została stworzona. Akceptacja zaś przydaje się, aby czasami zrozumieć, że nie wszyscy są zawsze otwarci i gotowi na Twoją pomoc – tak,to dziwne ale czasami zdarzają się ludzie, którym z demonami jest dobrze. Pozwól zatem im żyć, jak tego zapragną.

Po piąte i ostatnie – egzorcyzm to nie sikanie w pieluchy, więc trochę pewności i zdecydowania, w końcu działasz jako Boskie narzędzie. Przez Ciebie działa Wszechświat więc odstaw na bok wszelkie lęki, rozterki i wątpliwości i pozwól, aby z pełną mocą działo się to, co dla wszystkich jest najlepsze. Otwórz się i pozwól, aby się działo, przez Ciebie i przy Twoim udziale.

Dla mnie mistrzem egzorcyzmu był Jezus – biblijne opisy wypędzeń pokazują, jakimi wspaniale rozwiniętą miał świadomość w tym zakresie. Praktycznie bez żadnych rekwizytów, rytułałów czy innych ceregieli uwalniał ludzi od wpływu demonów. Jednyne, na czym się opierał to słowo – Słowo, które było niezachwianym wyrazem Boskiej Woli.

Czym wspomagać się w trakcie egzorcyzmów?

W zasadzie wszystkim, co wznosi na wyżyny Twoje poczucie wewnętrznej Boskości. Dla chrześcijanina może to być krzyż, lecz skuteczne bywają też i inne amulety, talizmany, minerały czy kamienie szlachetne.

Osobiście bardzo lubię korzystać z białej szałwi – palona działa naprawdę niesamowicie, w połączeniu z krótką modlitwą udało mi się z łatwością odesłać istotkę astralną która w Dzień Zmarłych przywlekła się za mną do domu. W ogóle warto co jakiś czas ja palić do podniesienia wibracji miejsc, w których mieszkamy. Inna roślina która jest też skuteczna w odstraszaniu astrali to jemioła – paradoksalnie, wydawałoby się, gdyż sama jest… pasożytem. No ale działa naprawdę przyjemnie.

Kolejna rzecz, istoty opętujące zwykle nie lubią czystych energii żywiołów (ziemii, ognia, wody, powietrza) i wiedząc to, można się nimi skutecznie wspomóc.

No i oczywiście, nie zapominajmy o swoich opiekunach i przewodnikach, a także innych duchowych Mistrzach gotowych nam pomoć. Jeśli zajdzie taka potrzeba, zwróćmy się do nich o pomoc, a zawsze ją otrzymamy. Czasami przewodnicy wydają się być nieobecni – ale to iluzja. Z reguły wówczas pozwalają, abyśmy sami znaleźli rozwiązanie nawet obrywając czasami po karku – pozwalają nam się uczyć i samodzielnie wyciągać wnioski, a nie są po to, aby nas zawsze wyręczać czy od siebie uzależniać ;-)

Czy egzorcyzmów należy się bać?

Niczego nie należy się bać, gdyż strach jest wytworem umysłu. W doskonałej przestrzeni Boskiej strach i lęk nie istnieje – im bardziej zjednoczeni jesteśmy z naszym wewnetrznym, prawdziwym Ja, tym mniejszy lęk i strach. Pozwól sobie obserwować wszystkie odczucia, które towarzyszą Ci podczas, nawet jeśli nie w trakcie egzorcyzmów, to chociaż w kontaktach z istotami opętującymi czy opętanym człowiekiem – jednak nie poddawaj im się.

Jednak nadal czuję lęk…

Strach, który czujemy w obecności istoty astralnej często nie jest naszym lękiem. Osoby wrażliwsze na energie – a potencjalnie będzie to każdy świadomie rozwijający się człowiek – bardzo często odczuwają wibrację lęku, która tworzy, motywuje i napędza ową astralną istotę (nie jest to w sumie niczym dziwnym, gdyż gdyby istota opętująca wypełniona była miłością, nie miałaby potrzeby opętywać :-)

Najważniejsze do zapamiętania – dopóki z nim się nie utożsamisz, to NIE JEST twój lęk. Twoja pierwotna Boska natura jest od niego wolna, jej zasadą jest miłość i wolność. Kiedy zaczynasz pod te niskie wibracje strachu i paraliżu podłączać, do nich dostrajać, kiedy pozwalasz aby Tobą zawładnęły i zaczęły dominować – wówczas zchodzisz na poziom wibracji astrala i praktycznie redukujesz swoje szanse na skuteczne wykonanie egzorcyzmu. W takiej sytuacji najlepiej jest otoczyć się szczelnie świetlistym kokonem i zwrócić jest się ku swojemu wnętrzu, aby tam odnaleźć ponownie źródło Boskiej siły i mocy, uwalniając się od iluzji strachu.

Czy polecasz jakieś źródła informacji, książki czy strony na temat egzorcyzmów?

Podążaj za swoim wewnętrzym odczuciem i sięgaj po wszystko, co czujesz, że jest Ci potrzebne, zachowując otwarte serce i czysty umysł. Dostaniesz wówczas wszelkie informacje, która będą Ci niezbędne.

Jaka jest przyszłość egzorcyzmów?

Działanie opętujących istot astralnych możliwe jest tylko i wyłącznie dlatego, że cały czas istnieją zasilające je źródła energii. Dopóki źródła te będą funkcjonowały, opętania i egzorcyzmy będą miały miejsce. Widać jednak, że wibracje i świadomość planety stale się podnosi i jeśli ta tendencja będzie nadal zachowana, to przypuszczalnie za kilkaset już lat o egzorcyzmach będzie się mówiło jako o relikcie poprzednich epok :-)

Nie wierzę w egzorcyzmy, duchy, opętania – to wszystko to jakieś ludzkie wymysły…

W pewnym sensie, masz rację. Świat w którym żyjemy, jest po części projekcją naszego umysłu i tak samo, wytworem naszego umysłu są zjawiska, o których piszę poniżej. Są one tak samo realne jak i nierealne – realne, gdyż ich doświadczamy i nierealne, gdyż z innej perspektywy to tylko iluzja, gra, obrazy tworzone w naszej świadomości.

Jeśli w cokolwiek, co tutaj zostało napisane wątpisz, to doskonale – nie wierz mi na słowo i zachowując otwarty umysł sprawdzaj wszystko sam. Lub też, zostaw tą stronę jeśli do Ciebie nie przemawia, przecież każdy ma prawo do własnych wierzeń i przekonań – pozostań przy swoich tak długo jak Ci służą. Być może jednak, jakiś wewętrzny głos coś Tobie mówi… doskonale, wsłuchaj sie w niego i zobacz, jak moje słowa rezonują z Twoim wnętrzem.

 

Jeśli w Twojej głowie nadal tkwią pytania, pisz do mnie a postaram się rozszerzać i rozbudowywać ten zbiór o dodatkowe informacje. Jeśli również potrzebujesz pomocy w opisywanym wyżej zakresie, śmiało kontaktuj się ze mną.

http://www.elijah-blog.info/

12 myśli nt. „…o egzorcyzmach w pytaniach i odpowiedziach

  1. Apostatek

    Elijah, ponownie gratuluję Ci.

    Niezależnie od zawartości merytorycznej tekstu (świetna!) bardzo odpowiada mi Twój styl – lekki, pełen humoru i ciepła.
    A w dodatku – Ty KOCHASZ opętujące byty! „Istotki”… Gdyby każdy egzorcysta miał takie podejście do tych wszelkich nieświadomych biedaków, to opętywanych byłoby pewnie mniej.
    Artykuł wnosi – wg mnie – bardzo dużo do poznania zagadnień związanych z opętaniami i egzorcyzmami, często uważanymi przez wielu za bzdury.

    Niestety, to nie są bzdury. Trzeba jednak – jak zawsze – wiedzy. Naszym największym wrogiem jest przecież ignorancja. To ona jest m.in. źródłem wszelkich lęków, o których wspominał również autor.

    Elijah – czekam na następne Twoje teksty.

    Odpowiedz
  2. marzena

    Dzieki…., ten tekst moze byc bardzo pomocny w uwalnianiu sie od lekow zwiazanych z tym tematem .Bardzo chetnie przeczytam kolejne Twoje teksty Elijah…;]

    Odpowiedz
  3. Maciek

    Wspaniały tekst, DZIĘKUJĘ Ci za to, że go napisałeś, dzięki niemu tematyka egzorcyzmów stała się dla mnie jaśniejsza i czystsza, lęk zniknął.
    Niech Światło Cię prowadzi Elijah :)

    Odpowiedz
  4. MILOSC

    Mnie zastanawia to zdanie :
    „Jezus powiedział: Bogami jesteście.”

    Skad tego tyypu HEREZJE sie biora ? Czy mozecie powiedziec, bo chyba nie z channelingow ? :)))

    Tak – mozna powiedziec, ze tekst SWIETNY, tylko ile w nim PRAWDZIWOSCI – tego chyba niewiele osob juz wie ;)

    Odpowiedz
  5. Apostatek

    Do: MIŁOŚĆ (wpis z dn. 29.08.2007 r.)

    Po prostu sięgaj do podstawowego źródła – Biblii. To nic, że w wielu miejscach zafałszowana. To, co istotne – zrozumiesz, jeśli tylko zechcesz.

    A gwoli wyjaśnienia Twoich wątpliwości (przynajmniej próba) zacytuję (troszkę długie to…):

    „Jezus nie żądał, abyśmy wierzyli w Niego, w Jezusa. Chciał, abyśmy JEMU wierzyli. Chciał, abyśmy uwierzyli w CHRYSTUSA Bożego w Nim, Chrystusa w Jezusie, w ideał, jaki uosabia. Jest to istotna różnica.

    Chrystus Boży – to cząstka Boga w nas identyczna Bogu, nadająca nam wszelkie cechy Boskości, Dziecięctwa Bożego. W rezultacie Chrystus – to człowiek boski, człowiek wyrażający Boga bez zastrzeżeń i ograniczeń, z absolutną wiarą, prawdziwy Syn-Córka Boga. Chrystus – to ideał, geniusz przejawiony w nas. To Bóg przejawiający się w nas. Życzę wszystkim, aby doszli do takiego stanu Świadomości Chrystusowej, jak również sobie tego życzę.

    Teraz każdy może z sarkazmem, a może ironią i pewną dozą złości skomentować mój wywód: „Znów pojawił się facet mieniący się Bogiem!” Wielu może oskarżyć mnie o bluźnierstwo. Nic nowego pod słońcem…

    Trudno to wszystko zrozumieć, jeśli pozostajemy ciągle w zaklętym kręgu wpojonych nam dogmatów i wiary w naszą niemoc. Sądzisz może, że mnie łatwo było wyrwać się z tej pułapki?

    Przypomnijmy ponownie słowa Jezusa:

    „Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście.”? Jeżeli Pismo nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże [podkreślenie autora]– a Pisma nie można odrzucić – to czemu wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego, że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?».” (Ew. św. Jana, 10.31-36).

    Do kogo jest skierowane Słowo Boga? Jeśli nie do nas, ludzi, to do kogo? Jeśli jednak do nas – to w takim razie – „Bogami jesteśmy!”

    Czy wiesz, ile razy drżałem ze strachu zastanawiając się, że może faktycznie jestem również dzieckiem Boga z Jego wszelkimi przymiotami? Bałem się wówczas, że tak myśląc popełniam po prostu wielki grzech.

    Nie było łatwo zaakceptować siebie jako ukochane Dziecko Boże, któremu Ojciec-Matka nasz daje to wszystko, co sam posiada. Stało się to jednak, zaakceptowałem te prawdę.
    I dzięki Bogu, BOGU DZIĘKI …

    „Obowiązkiem syna człowieczego jest realizować swoją boskość, odsłonić ją w swym ciele i stać się Chrystusem Boga w królestwie bożym. Alboż nie wiecie, że jesteście bogami?” („Życie i nauka mistrzów dalekiego Wschodu”, Baird T. Spalding).

    Ty również, wcześniej czy później przyjmiesz, że „Ja i Ojciec jedno jesteśmy…”

    Fragment zaczerpnąłem z książki „Nie samym chlebem żyje człowiek…”.

    Pozdrwiam serdecznie!

    Odpowiedz
  6. Kowal

    A czy można sobe samemu poradzić, jak jest się opętanym? Jeżeli nie, to gdize szukać egzorcysty? Czy to koniecznie musi być ksiądz, czy jakaś inna osoba?

    Odpowiedz
  7. Elijah

    Kowal,
    teoretycznie możesz sobie samemu poradzić, jakoś nie widzę przeszkód, o ile wiesz jak i masz wystarczająco siły.

    Odpowiedz
  8. Basia

    Jak czytam te artykuły to czuję się jakbym z Tobą rozmawiała, niesamowite jak rozwiewasz wszystkie wątpliwości które podsuwa podstępny umysł…Dziękuję baaardzo ;*

    Odpowiedz
  9. Małgosia

    W końcu po dwóch latach przestałam bać się na tyle, że w ogóle przeczytałam ten artykuł. Znaczy, że już silna jestem :-) – ale się cieszę. No i oczywiście muszę wspomnieć, że po przeczytaniu tego artykułu – ułamki strachu, który jeszcze się gdzieś czaił – zupełnie znikły. Dziękuję.

    Dwa lata minęły od tego, jak odeszłam z ruchu katolickiego, który zaczął się fajnie rozwijać, ale potem miałam wrażenie, że zaczęli tam czcić Szatana, a nie Boga. Ciągle coś szatan im robił, coś kreował i jak już było dobrze, to zawsze musiał wtargnąć i narobić ambarasu.

    W międzyczasie sama pracowałam nad tym tematem, bo okazało się, że zaczęłam bardziej myśleć i czuć Szatana niż Boga – dlatego musiałam się odizolować od tego ruchu. Zaczęłam od razu wizualizować Boga i Miłość we mnie z ogromną siła (czułam, ze jeśli tego nie zrobię, będę miała duże problemy z Szatanem), no i po pewnym czasie doszłam do wniosku (o czym pisze Elijah), że Szatan jest Boskiego pochodzenia. Cieszę się, że potwierdziłam swoje odkrycie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.