Archiwa kategorii: Wniknięcie w Jaźń

2.5 Zakończenie

Jest w naszej mocy przyjęcie prostej i pożywnej diety poprzez poważny i nieprzerwany wysiłek wykorzenienia ego – przyczyny wszelkiego cierpienia – przez powstrzymanie wszelkiej aktywności I zrodzonej z ego.

Czyż mogą powstawać obsesyjne myśli bez ego, albo czy może istnieć iluzja oddzielenia od tych myśli?

Dlatego medytuj bez przerwy nad Jaźnią aż osiągniesz Najwyższą Szczęśliwość Oświecenia. To jest naprawdę celem tej książeczki.

2.4 Wyrzeczenie

W tym rozdziale powiedziano, że całkowite zniknięcie myśli jest jedyną i prawdziwą sannjasą i wyrzeczeniem.

Sannjasa czyli wyrzeczenie nie polega na odrzuceniu zewnętrznych rzeczy, ale na wyrzeczeniu się ego. Dla takich ludzi (sannjasów ) nie istnieje różnica między pustelnią, a aktywnym życiem. Riszi Wasiszta powiedział : „Tak jak człowiek, którego umysł jest zajęty, nie uświadamia sobie tego, co jest przed nim, tak samo Mędrzec, choć zaangażowany w pracy, nie jest działającym, ponieważ jego umysł jest pogrążony w Jaźni i wolny od podnoszenia się ego. Tak jak człowiek leżący na swoim łóżku, któremu śni się, że spada w przepaść głową w dół, jest nie wiedzący, którego ego jest wciąż obecne, choć pochłonięty w głębokiej medytacji na odosobnieniu nie przestaje być sprawcą wszelkiej działalności.

2.3 Ośmioraka Ścieżka Wiedzy

W tym rozdziale opisano dżnanamargę (ścieżkę wiedzy) która prowadzi do Samo-urzeczywistnienia przez urzeczywistnienie tego, że Najwyższe jest Jedyne i niepodzielne.

Szczegółowy opis faz dżanana asztangi (ośmiorakiej ścieżki wiedzy) takich jak jama i nijama leży poza zasięgiem tej małej pracy. Wydech w tej ścieżce oznacza odrzucenie dwóch aspektów nazwy i formy, ciała i świata. Wdech jest ujmowaniem (chwytaniem) sat (bytu), czit (świadomości), ananda (szczęśliwości), tj., aspektów przekraczających nazwy i formy. Zatrzymanie oddechu jest zatrzymaniem ich, zasymilowaniem tego, co zostało wzięte.

Pratyahara jest nieustannym czuwaniem nad tym żeby odrzucone nazwy i formy nie niepokoiły więcej umysłu.

Dharana jest zatrzymaniem umysłu w sercu tak, że on nie błądzi, przez mocne trzymanie się pojęcia „Ja jestem sat-czit-ananda Atman” (Jaźń, która jest Bytu-Swiadomością-Szczęśliwością). Dhyana (medytacja) jest stałym pozostawaniem jako aham swarupa (we własnej prawdziwej formie), która doświadczana jest spontanicznie jako „Ja”, tak samo, kiedy zapytujemy „Kim jestem?”, Przez wyciszenie ciała pięciu powłok. Dlatego rodzaju kontroli oddechu nie ma potrzeby takich ćwiczeń jak asany. Można praktykować to w dowolnym miejscu i czasie.

Głównym celem jest skupienie umysłu w Sercu u stóp Pana świecącego jako Jaźń i nie zapominanie o Nim. Zapominanie o Jaźni jest źródłem wszelkiego cierpienia. Starzy mędrcy mówią, że takie zapomnienie jest śmiercią dla aspiranta ku Wyzwoleniu. Można zapytać, czy wobec tego regularna kontrola oddechu Radżajogi (ścieżki jogistycznej) jest niepotrzebna? Na to odpowiemy: ona jest pożyteczna, lecz jej wartość trwa tylko tak długo dopóki ją ktoś praktykuje, podczas gdy kontrola oddechu ośmiorakiej ścieżki Wiedzy pomaga na stałe. Celem tych obu rodzajów kontroli oddechu jest pamiętanie o Jaźni i wyciszenie umysłu. Dlatego dopóki umysł nie wyciszy się w sercu za pomocą kontroli oddechu lub wnikania w Jaźń, regularna jogistyczna kontrola oddechu jest konieczna; poza tym, nie jest potrzebna. Kontrola oddechu typu Kewala kumbhaka jest tej natury, że oddech wycisza się w Sercu nawet bez kontroli wdechu i wydechu. Każdy może praktykować metodę albo jogi albo dżniany (wiedzy) według własnej woli.

Wszystkie pisma polecają kontrolę umysłu, ponieważ zniszczenie umysłu jest mokszą czyli wyzwoleniem. Joga jest kontrolą oddechu, podczas gdy metody dżniany polegają na widzeniu wszystkiego jako formę prawdy czyli jako Brahmana, Jedynego i Niewidzialnego. To, która z tych ścieżek przemawia do kogoś zależy od jego osobistych ukrytych skłonności. Ścieżka wiedzy jest podobna do powstrzymywania niesfornego byka przez pokazanie mu wiązki trawy, natomiast joga jest podobna do powstrzymania go przez uderzanie i ujarzmianie. Tak mówią ci, którzy to znają. W pełni właściwe osoby osiągają cel przez kontrolę umysłu, osadzeni i skupieni w prawdzie Wedanty, znający pewność Jaźni i widzący swoją Jaźń i wszystko jako Brahmana. Inni zaś, mniej zdolni skupiają umysł w sercu przy pomocy kontroli oddechu i nieustającej medytacji w Jaźni. Inni, jeszcze mniej uzdolnieni osiągają wyższe stany takimi metodami jak kontrola oddechu ufając to na uwadze jogę kontroli umysłu określa się jako ośmioraką ścieżkę wiedzy bądź jogę.

Wystarczy, gdy praktykuje się kontrolę oddechu aż nie osiągnie się stanu kewala kumbhaki. Bezpośrednie doświadczenie samadhi ,-można także osiągnąć przez poświęcenie się (bhakti) w formie ciągłej medytacji (dhyana). Kewala kurnhaka razem z samo-zanikaniem, nawet bez kontroli wdechu i wydechu, prowadzi do celu. Gdy stanie się to dla kogoś czymś naturalnym, wtedy będzie praktykowane przez cały czas, nawet podczas codziennych zajęć i nie ma potrzeby poszukiwania jakiegoś specjalnego miejsca dla takiej praktyki. Cokolwiek jakaś osoba znajdzie jako odpowiednie dla siebie, może ona to potraktować. Gdy umysł stopniowo uspakaja się to nie ma znaczenia czy inne rzeczy przychodzą czy odchodzą. W Bhagawad Gicie, Pan Kriszna mówi, że oświecający się jest wyżej od jogina, oraz że środkiem wiodącym do wyzwolenia jest poświęcenie (bhakti) w formie ciągłej lub przedłużonej medytacji na Jaźń, która jest jedyną Rzeczywistością. Toteż, jeśli w ten czy inny sposób, osiągamy siłę do trwałego spoczynku umysłu, po co martwić się o inne rzeczy?

2.2 Ośmioraka Ścieżka Jogi

W tym rozdziale opisano ścieżkę jogi dla osiągnięcia Samo-urzeczywistnienia, zyskania kontroli umysłu przez kontrolę oddechu.

Dla osiągnięcia poświęcenia się w formie medytacji opisanej w poprzednim rozdziale, stopnie podobne jamie i nijamie (dwa pierwsze stopnie w asztanga czyli ośmiorakiej jodze.)

Jama i Nijama posiadają dwie formy, jedna natury jogi a druga dżniany. Kontrola nad oddechem jest jogą. Eliminacja umysłu jest dżnianą. Która z nich łatwiej przychodzi aspirantowi to zależy od jego wrodzonych skłonności i dojrzałości. Obie prowadzą do tego samego, ponieważ przez kontrolę oddechu, umysł jest kontrolowany, a przez eliminację umysłu jest kontrolowany oddech. Celem obu tych metod jest wyciszenie i wyeliminowanie umysłu.

Jama (moralna samo-kontrola, która jest koniecznym wstępem do jogistycznej ścieżki; dokładnie są to: powstrzymywanie „się od kłamstwa, zabijania, kradzieży, żądzy i chciwości), nijama (wskazania dyscypliny), asana (postawy), pranajama (kontrola oddechu), pratiahara (odcięcie zmysłów od zewnętrznych przedmiotów), dharana (skoncentrowana uwaga), dhjana (stała niezakłócona kontemplacja), samadhi (utożsamienie siebie z Atmanem).

Tak więc jest osiem stopni jogi. Co się tyczy kontroli oddechu to składa się ona z wydechu, wdechu i zatrzymania. Podczas gdy we wszystkich śastrach powiedziano, że wydech i wdech powinny być równe sobie a zatrzymanie dwa razy dłuższe, w Radżajodze, zatrzymanie oddechu jest cztery razy tak długie jak wdech, a dwa razy tak długie jak wydech. Kontrola oddechu ścieżki Radżajogi jest wyższa od innego rodzaju jogi. Gdy praktykuje się tę kontrolę oddechu odpowiednio do swoich zdolności bez wysiłku, ale regularnie wówczas ciało ulega w pewien sposób znużeniu, lecz staje się przez to spokojne i stopniowo wzrasta w umyśle pragnienie znalezienia się w stanie szczęśliwości. Wtedy trzeba próbować pratyahary, że nie biega on za zewnętrznymi przedmiotami nazw i form. Ponieważ umysł, który aż do tego czasu biegał za zewnętrznymi przedmiotami, rzadko kiedy jest w stanie wycofać się od nich i spocząć w sobie samym, czyni się więc wysiłki dla zjednoczenia i uspokojenia przez ukierunkowanie go na szczególny cel przy pomocy następujących sposobów: prahara dżapę (wymawianie sylaby OM) i inne wibracje wykonywane mentalnie; skupianie uwagi między brwiami; koncentrowanie się na czubku nosa; słuchanie dźwięków powstających w uszach naprzemian, tj., usiłowanie słyszenia dźwięku w lewym uchu, prawym uchem i vice versa. Następnie trzeba próbować Dharana (skupionej uwagi). To znaczy, skupianie umysłu na punkcie odpowiednim dla medytacji. Serce i brahmarandhara (otwór, luka w szczycie głowy) poleca się jako odpowiednie punkty dla dharany. Umysł jest skupiony na którymś z tych punktów podczas wyobrażania sobie przez kogoś jego osobistego bóstwa w formie płomienia światła tu świecącego. Gdy praktykujący skupia swoją uwagę w sercu jest to ośmiopłatkowy lotos; jeżeli w brahmarandhra, to jest to również ośmiopłatkowy lotos, chociaż, mówi się, że tworzy sahasra dale (tysiącpłatkowy) lub 125 małych płatków. W ten sposób koncentrując się uczeń musi medytować o tym, że nie jest on istotą oddzieloną od swojego własnego bóstwa i że płomień światła jest formą jego własnego Ducha-Jaźni. Innymi słowy, jest to medytacja na „Ja jestem Nim”. Pisma święte mówią, że sam wszechprzenikający Brahman świeci w sercu jako „Ja”, świadek intelektu. Gdy ktoś zapyta „Kto Ja jestem?”, wtedy On (Bóstwo czyli Jaźń) będzie świecić (pulsując) jako „Ja-Ja” w lotosie serca. Praktykowanie tego też jest medytacją i to o wiele lepszą od „Ja jestem Nim”. Człowiek może praktykować to, co mu łatwiej przychodzi. Przez praktykowanie tego rodzaju medytacji uczeń traci świadomość siebie samego oraz tego jak funkcjonuje, a jego umysł zostaje wchłonięty w Jaźń. Subtelny stan, w którym nawet opada pulsowanie jest stanem samadhi. Tylko praktykujący musi się bronić przed zaśnięciem w tym stanie. Wtedy to mu udzieli najwyższej szczęśliwości. Gdy ktoś praktykuje tak codziennie i regularnie. Bóstwo udzieli mu błogosławieństwa na tej Najwyższej Ścieżce, na której on osiągnie doskonały Pokój.

Ponieważ istnieją opracowane dokładne traktaty na temat asztanga jogi, powiedzieliśmy o niej tutaj tyle o ile jest konieczne.

Każdy, kto pragnie wiedzieć więcej musi się zwrócić do praktykującego i doświadczonego jogina i nauczyć się od niego dalszych szczegółów.

Pranara jest inkantacją sylaby OM z trzema i pół taktami, A, U, M i pół taktem M. Z tych A odnosi się do stanu czuwania, fizycznego ciała i powstawania; U odnosi się do stanu śnienia, subtelnego ciała i trwania; M odnosi się do snu głębokiego i zanikania. Półdźwięk odnosi się do czwartego stanu, prawdziwego stanu Ja czyli Jaźni. Stanem poza tym jest stan czystej Szczęśliwości Czwarty stan osiągnięty w medytacji jako czyjś prawdziwy stan zawiera w sobie A, U, M i pół takt, toteż jest zwany stanem, w którym wszystkie formy dźwięków zanikają i jest również zwany stanem w milczącej wibracji i nie dualne wibracji, która jest essencją wszystkich praktyk mantr. Właśnie w celi osiągnięcia prawdziwego doświadczenia OM na stopniu pratyahary, przepisano milczącą inkantację.

„Dusza osiąga świadomą nieśmiertelność przez medytację na tą zasadę zawsze świecącą jak płomień światła wypromieniowujący światło, przebywający jako Wszechprzenikliwy w środku lotosu serca z ośmioma płatkami wielkości kciuka i różnie opisany jako kaiIas waikunta i paramapada.” Uczniowi radzi się medytować zgodnie z tym tekstem. Poczucie zmienności w jaźni może wydawać się, że powstają także rozróżnienia między medytującym, a tym na co on medytuje. Radzi się uczniowi medytować na jego własną Jaźń, dlatego, że ten płomień, który pulsuje jako Ja, Ja, jest Jaźnią. Dlatego nie potrzeba wątpić w ten tekst pisma. Ze wszystkich form medytacji atmadhyany (medytacji na Jaźń), które właśnie zostały opisane, ta jest najlepsza. Gdy to zostanie osiągnięta, nie ma potrzeby próbowania innych form medytacji, ponieważ wszystkie są w niej zawarte. Inne formy poleca się tylko jako pomocne w osiągnięciu powodzenia tej medytacji. Forma medytacji, jaką ktoś praktykuje będzie zależeć od czyjejś dojrzałości umysłu. Chociaż różne sposoby medytacji mogą się wydawać różnymi to jednak one wszystkie zbiegają się na tym samym punkcie; nie potrzeba w to wątpić, „poznanie swojej własnej jaźni jest poznaniem Boga. Nie znając natury tego, kto medytuje i myśli o Bogu jako o czymś obcym względem własnej Jaźni jest podobne do marzenia własnego cienia swoimi stopami. Idziesz, marzysz podczas gdy cień idzie coraz dalej.” Tak mówią pisma. Stąd medytacja na jaźń jest najlepsza, dlatego, że sama Jaźń jest Najwyższą Jaźnią wszystkich bogów.

 

2.1 Wyzwolenie

Ten rozdział naucza, że wyzwolenie można rzeczywiście osiągnąć przez ciągłą medytację na Jaźni w formie „Siwo ham” (Jestem Siwą,) co znaczy „Ja” jestem Atmanem. Oraz jest podana charakterystyka Dziwanmukti czyli (Wyzwolenia w tym życiu) i Widehamukti (Wyzwolenia po śmierci).

Ponieważ indywidualna jaźń, która nie jest niczym jak umysłem, straciła wiedzę o swojej identyczności z rzeczywistą Jaźnią, i zaplątała się w więzach, jej poszukiwanie Jaźni czyli własnej pierwotnej natury jest podobne do pasterza poszukującego owcy, którą przez cały czas nosił na swoich własnych piecach.

Jednakże ego w swym zapomnieniu o Jaźni, nawet jeżeli raz uświadomi sobie Jaźń, to nie uzyskuje jeszcze przez to wyzwolenia, czyli samo-urzeczywistnienia, z powodu nagromadzonych mentalnych skłonności. Ego miesza często ciało z Jaźnią, zapominając o tym, że naprawdę ono samo jest Jaźnią. Długo rozwijane skłonności można jednak wykorzenić przez wytrwałą medytację: „Ja nie jestem ciałem, zmysłami, umysłem itd., Ja jestem Jaźnią”. Dlatego, ego, czyli umysł, który jest niczym innym jak tylko wiązką skłonności i który miesza

ciało z „Ja”, powinien być podporządkowany, co prowadzi do osiągnięcia najwyższego, wyzwolonego Stanu znanego jako Samo-urzeczywistnienie po długim i pełnym oddania kulcie boskiej Jaźni, która jest prawdziwym Bytem wszystkich bogów. Takie samo poznawanie unicestwia umysł i w końcu samo ulega zniszczeniu, tak jak kij używany do podsycania płonącego stosu, sam spala się w końcu. To jest stanem Wyzwolenia. Jaźń, Mądrość, Poznanie, Świadomość, Absolut i Bóg oznaczają tą samą rzecz.

Czy może człowiek stać się wyższym urzędnikiem przez to tylko że widział raz takiego urzędnika? Owszem, on może nim zostać jeżeli do tego dąży i przygotowuje się odpowiednio do takiego stanowiska. Podobnie, czy może ego, znajdujące się w więzach jako umysł, stać się boską Jaźnią, jeżeli zdarzyło mu się raz dostrzec przelotnie że jest nią? Czy jest to możliwe bez zniszczenia umysłu? Czy może żebrak zostać królem przez samo tylko odwiedzenie króla i ogłoszenie królem siebie samego? Podobnie, dopóki węzeł umysłu nie zostanie rozcięty przez długotrwałą i nieprzerwaną medytację. „Ja jestem Jaźnią, Absolutem”, niemożliwe jest osiągnięcie transcendentalnego stanu Szczęśliwości, który jest identyczny z zniweczeniem umysłu. „Jaźń jest Absolutem i Absolut jest Jaźnią. Tylko Jaźń jest Absolutem. To, co jest ukryte razem z łuską jest niełuskanyrn ryżem, dopiero po odłuszczeniu staje się ryżem. Podobnie pod wpływem więzów działania jest się indywidualną jaźnią i kiedy zasłona zostanie usunięta, świeci się jako Absolut.” Tak głoszą pisma święte, które dalej oświadczają: „Umysł powinno się wciągnąć do wewnątrz i utrzymać w Sercu dotąd dopóki poczucie ego, które wyrasta jako niewiedzący umysł, nie zostanie w nim zniszczone. To jest zarówno mądrością i medytacją; wszystko inne to tylko kazania i pedanteria”. Zgodnie z tym ostatecznym słowem powinno się skupić umysł na Nim, być Jego świadomym i urzeczywistnić Go przez każdy możliwy wysiłek.

Tak samo jak aktor będący braminem, nie zapomina o tym, że jest braminem bez względu na to, jaką rolę przyjdzie mu odgrywać, także człowiek nie powinien utożsamiać siebie ze swoim ciałem, ale osiadać nieugiętą świadomość siebie jako Jaźni bez względu na rodzaj aktywności jaką wykonuje. Ta świadomość przejawi się skoro tylko umysł zostanie wchłonięty w swój własny pierwotny stan. Taka absorpcja umysłu, kiedy Jaźń objawia siebie spontanicznie, prowadzi do najwyższej szczęśliwości. Wtedy nie dotykają nas przyjemności i ból wynikające z kontaktu z zewnętrznymi przedmiotami. Wszystko będzie dostrzegane bez przywiązania jak we śnie. Takim myślom jak „Czy to jest dobre lub tamto?”, „Czy to trzeba zrobić czy tamto?” nie powinno się pozwalać żeby powstały. Zaraz jak tylko myśl powstanie, powinno się ją zniszczyć u jej źródła. Gdy praktykujący zajmie się taką myślą choć przez chwilę, ona popędzi go na oślep jak zdradliwy przyjaciel. Czy umysł skupiony w swoim własnym naturalnym stanie może posiadać poczucie ego czy mieć jakiś problem do rozwiązania? Czy same myśli nie stanowią uwięzienia? Stąd, kiedy jakieś myśli powstaną z przyczyny przeszłych skłonności to umysł nie tylko powinien być powściągnięty i doprowadzony do swego pierwotnego stanu, ale powinno się go również zobojętnić na zewnętrzne wydarzenia. Czyż nie z powodu samozapomnienia powstają takie myśli i są przyczyną coraz to większego niezadowolenia. Chociaż rozróżniająca myśl, „Ja nie jestem sprawcą; wszystkie czynności są tylko reakcjami ciała, zmysłów i umysłu”, jest środkiem dla odwrócenia umysłu z powrotem do jego pierwotnego stanu, nie mniej jednak to jest w dalszym ciągu także myślą, chociaż myślą konieczną dla tych umysłów, które są nałogowo przyzwyczajone wiele myśleć. Z drugiej strony, czy niewzruszony umysł skupiony w boskiej Jaźni nawet, gdy jest czynnie zaangażowany w działaniu, może poddać się takim myślom jak „Jestem ciałem. Jestem zajęty pracą”, albo rozróżniającej myśli, „Ja nie działam gdyż te prace są tylko reakcjami ciała, zmysłów i stopniowo powinno się przy pomocy wszystkich możliwych środków starać się być zawsze świadomym Jaźni. Wszystko jest możliwe do osiągnięcia, gdy się to komuś powiedzie. Niech umysł nie zwraca się do jakiegokolwiek innego przedmiotu. Praktykujący powinien przebywać w Jaźni bez poczucia bycia działającym nawet wtedy, kiedy jest zajęty pracą wynikającą z jego przeznaczenia. Czyż wielu uczniów nie osiągnęło bardzo dużo poprzez taką właśnie postawę nie przywiązania i wielkie poświęcenie?

Ponieważ właściwość czystości (sattwa) jest rzeczywistą naturą umysłu, przejrzystość podobna do bezchmurnego nieba jest charakterystyczną cechą umysłowej przestrzeni. Umysł poruszany przez właściwość aktywności (radżas) jest niespokojny i ulega wpływom ciemności (tamas), przejawiając się jako fizyczny świat. Umysł ulega wzburzeniu z jednej strony, a z drugiej okazuje się w formie stałej materii, co powodują, że Rzeczywiste nie jest dostrzegane. Tak, jak delikatnych jedwabnych nici nie można tkać przy użyciu ciężkiego żelaznego czółna, jak nie można odróżnić delikatnych odcieni artystycznego dzieła w świetle lampy migotającej na wietrze, tak i urzeczywistnienie Prawdy jest niemożliwe z umysłem obciążonym przez ciemność (tamas) i niespokojnym z powodu aktywności (radżas). Ponieważ Prawda jest wyjątkowo subtelna i pogodna. Umysł zostanie rozjaśniony ze swych nieczystości tylko przez wolne od pożądania wykonywanie obowiązków w ciągu kilku odrodzeń, uzyskanie wartościowego Nauczyciela, uczenie się od niego i nieustanną praktykę medytacji w Najwyższym. Przemiana umysłu na świat bezwładnej materii spowodowana właściwością ciemności (tamas) i jego wynikającym z aktywności (radżas) wzburzeniu, ustanie. Umysł odzyskuje wtedy własną subtelność i spokój. Szczęśliwość Jaźni może się przejawić tylko w umyśle posiadającym subtelność i zrównoważenie osiągnięte przez wytrwałą medytację. Ten, kto doświadczy tej Szczęśliwości jest wyzwolony nawet podczas tego życia.

Kiedy umysł pozbawiony jest właściwości ciemności i aktywności przez ciągłą medytację, Szczęśliwość Jaźni przejawi się przejrzyście wewnątrz subtelnego umysłu. Jogowie uzyskują wszechwiedzę przy pomocy tej umysłowej przestrzeni. Ten tylko, kto osiągnął taką subtelność umysłu i osiągnął urzeczywistnienie Jaźni jest wyzwolony już podczas swojego życia. Ten sam stan został opisany w Rama Gicie jako stan Brahmana poza wszelkimi atrybutami, Jako jeden uniwersalny, niezróżnicowany Duch.

Ten, kto osiągnął nieprzerwany wiekuisty stan przekraczający nawet umysł, nazywa się Videhamukta; to Jest, kiedy nawet wyżej omówiony subtelny umysł zostanie zniszczony, doświadczenie Szczęśliwości jako takie również ustaje. On jest pogrążony I rozpuszczony w bezdennym Oceanie Szczęśliwości i nieświadom czegokolwiek poza tym. To jest videhamukti. Tu nie ma niczego poza tym. To jest koniec wszystkiego,

W miarę tego, jak ktoś pozostaje jako Jaźń, doświadczenie „Jestem Najwyższym Duchem” vvzrasta i staje się naturalne: niepokój umysłu i myśl o świecie wygasają wraz z upływem czasu. Ponieważ doświadczenie nie jest możliwe bez umysłu, urzeczywistnienie ma miejsce z subtelnym umysłem. Ponieważ videhamukti oznacza całkowite rozpuszczenie nawet subtelnego umysłu, ten stan leży poza doświadczeniem. Jest to stan transcendentalny. „Nie jestem ciałem. Jestem „czystym Duchem” jest jasnym i niewątpliwym doświadczeniem Dżiwanmukty, to jest tego, który wyzwolił się podczas swojego życia. Niemniej jednak, gdy umysł nie jest całkowicie zniszczony, istnieje możliwość tego, że jogin stale się wyraźnie nieszczęśliwy z powodu przypadkowego związku z przedmiotami, w jakie wikła go jego przeznaczenie. Ona także wygląda dla innych, którzy go obserwują jako ten, nie zrealizował nieprzerwanej, wiecznej szczęśliwości, gdyż jego umysł wydaje się być niespokojny. Jednakże, Szczęśliwość Wyzwolenia w tym życiu jest możliwa tylko dla umysłu subtelnego i co osiąga się przez długie kontynuowanie medytacji.

1.7 Kult Boga

W tym rozdziale powiedziano, że nieprzerwana świadomość Jaźni jest prawdziwym kultem i skruchą (topos)

 

Celem kultu Nieosobowego Najwyższego Bytu jest nieustanne pamiętanie tej prawdy, że jesteśmy Brahrnanem, ponieważ medytacja „Jam jest Brahmanem” zawiera w sobie ofiarę, dary, skruchę, rytuał, modlitwę, jogę i kult. Jedyną drogą do pokonania przeszkód w twojej medytacji jest zakazać umysłowi trzymanie się ich i odwrócić go ku Jaźni i tutaj stwierdzać bezinteresownie wszystko, co się dzieje; nie ma innej metody, Ani przez chwilę nie trać z oczu Jaźni. Skupiając umysł na Jaźni lub na „Ja” przebywające w Sercu jest doskonałością jogi, medytacji, mądrości, pobożności i kultu. Chociaż Najwyższa Istota przebywa jako Jaźń, mówi się, że ustawiczne podporządkowanie umysłu i jego wchłonięcie w Jaźni, obejmuje wszystkie formy kultu. Gdy umysł jest kontrolowany, wszystko inne jest kontrolowane. Umysł jest sam w sobie strumieniem życia; ignorant mówi, że w swej formie wygląda, on jak zwinięty wąż. Sześć subtelnych centrów (czakr) są tylko mentalnymi obrazami i mają znaczenie tylko dla początkujących w jodze. My projektujemy siebie na posągi i czcimy je dlatego, że nie rozumiemy prawdziwego wewnętrznego kultu. Poznanie Jaźni, która wszystko wie, jest poznaniem w doskonałości.

Rozproszeni przez rozmaite myśli, gdybyśmy ustawicznie kontemplowali Jaźń, która sama w sobie jest Bogiem, wówczas ta pojedyncza myśl po pewnym czasie usunęłaby wszelkie rozproszenie i sama by w końcu ostatecznie zanikła; czysta Świadomość, która ostatecznie pozostaje jest Bogiem. To jest Wyzwoleniem. Nie zaniedbuj nigdy swojej własnej wszech-doskonałości, bowiem czysta Jaźń jest szczytem jogi, mądrości i wszystkich innych form duchowej praktyki. Nawet, chociaż umysł błądzi bezustannie zajęty zewnętrznymi sprawami i przez to zapomina o własnej Jaźni, powinieneś pozostawać czujnym I pamiętać: ” Ciało nie jest Ja. Kim jestem?? Wnikaj wnikliwie w ten sposób, odwracając umysł z powrotem do jego pierwotnego stanu. Wnikanie w to „Kim ja jestem?? jest jedyną metodą położenia kresu wszelkiemu cierpieniu i spoczynkiem w najwyższym błogosławieństwie. Cokolwiek można by powiedzieć i jakkolwiek wyrazić, to jest cała prawda jak na dłoni.

1.6 Wiedza o Najwyższej Jaźni

W tym rozdziale opisano metodę urzeczywistnienia Jaźni.

Kiedy umysł w formie ego, który przyjmuje ciało za Jaźń i błądzi na zewnątrz, zostanie? zaczepiony wewnątrz Serca, poczucia „Ja” w ciele zanika. Wówczas poprzez wnikliwe wniknięcie z wyciszonym umysłem to kim jest ten, co mieszka w ciele, doświadczy się subtelnego oświecenia; jako „Ja”, które nie jest inne od Absolutu, Jaźni, spoczywającej w lotosie serca. Wówczas powinno się pozostawać spokojnie z przekonaniem, że Jaźń świeci jako wszystko i nic, wewnątrz, na zewnątrz i wszędzie i jest transcendentną Istotą. To jest znane jako medytacja nad Prawdą przekazaną w słowie „Siwo ham ” „jestem Siwą” i nazywa się Czwartym Stanem.

To, co jest jeszcze poza tym subtelnym doświadczeniem, jest Bogiem jako różnie określanym Stanem poza czwartym. Wszechobecnym, Najwyższym Bytem, który świeci jako Rdzeń Boskiego Płomienia wewnątrz i opisany jest jako przejawiający się w koncentracji i medytacji szóstego i siódmego stopnia ośmiostopniowej jogi, jako Rozległości Serca, czysta Świadomość, Absolut świecący pośrodku nieba. Szczęśliwość, Jaźń i Mądrość. Przez długą, ciągłą i wytrwałą praktykę tej medytacji zasłona ignorancji w Sercu i wszystkie wynikające stąd przeszkody będą usunięte, a doskonała Mądrość osiągnięta. Poznanie w ten sposób Rzeczywistości, przebywającej w komorze Serca, w przybytku ciała, jest rzeczywistym urzeczywistnieniem Absolutu wrodzonego wszystkim, ponieważ Serce obejmuje sobą wszystko, co istnieje. Zostało to potwierdzone przez tekst pisma, „Mędrzec przebywa szczęśliwy w mieście o dziesięciu bramach, którym jest ciało”, i „Ciało jest świątynią, zaś indywidualną Jaźnią jest Absolut. Gdy jest On czczony jako „Najwyższe Jam jest”, nastąpi Wyzwolenie; Duch, który nosi ciało w formie pięciu powłok jest ukryciem; ukryciem jest jedynie Serce, transcendentalna Istota tutaj przebywająca jest Panem Ukrycia.” Ta metoda urzeczywistnienia Absolutu jest znana jako daharawidja, czyli Intuicja Wiedza Serca

Cóż więcej jest tu do powiedzenia? To powinno się urzeczywistnić bezpośrednim doświadczeniu.

1.5 Najwyższa Istota

W tym rozdziale ukazano, że forma Jaźni jest formą Boga i On jest w formie „Ja-Ja”

Uniwersalna zasada u podstawy korespondencji między pojęciami „wewnątrz” a przedmiotami „zewnątrz” jest prawdziwym znaczeniem terminu „umysł”. Dlatego ciało i świat, które ukazują się sobie jako zewnętrzne są tylko mentalnymi odbiciami. Tylko Serce manifestuje się w tych wszystkich formach.

W naturze wszechobejmującego Serca, czyli w rozległości czystego umysłu, znajduje się zawsze świecące, samoświetliste „Ja”. Ponieważ ono manifestuje się w każdym, nazywa się takie Wszechwiedzącym Świadkiem lub Czwartym Stanem.

Nieskończona Rozległość jest Rzeczywistością znaną Jako Najwyższy Duch lufo Jaźń, która świeci bez egoizmu jako Świadomość wewnątrz „Ja”, Jako Jedno we wszystkich indywidualnych istotach. To, co jest poza Czwartym Stanem jest tym tylko. Należy medytować nad rozległością Absolutnej Świadomości, która świeci wszech-przenikliwie wewnątrz i zewnątrz, nad świetlistością Czwartego Stanu, podobnej do przestrzeni przenikającej w najgłębszy niebieski rdzeń świetlistego płomienia i nieskończonej poza Tym przestrzeni. Prawdziwym stanem jest ten, który świeci nad wszystkim jak przestrzeń zawierająca i rozciągająca się poza płomień. Nie potrzeba zwracać na Światło żadnej uwagi. Wystarczy wiedzieć, że Rzeczywiste jest Stanem wolnym od ego. To, że każdy wskazuje na pierś, gdy wskazują na siebie jest wystarczającym dowodem, że Absolut przebywa jako Jaźń w Sercu. Riszi Wasiszta też mówi, że poszukiwanie Jaźni na zewnątrz siebie, zapomniawszy o jej nieprzerwanym świeceniu jako „Ja-Ja ” w Sercu jest podobne do odrzucenia bezcennego niebieskiego klejnotu w zamian za błyszczący kamyk. Wedantyści uznają za świętokradztwo traktowanie Jednej Stwórczej Utrzymującej i Pochłaniającej Najwyższej Jaźni jako oddzielnych bogów, Gana-pati, Brahmę, Wisznu, Rudrę, Maheśwarę i Sadasiwę.

1.4 Ego (Dziwa)

W tym rozdziale mówi się o Jaźni, że jest ego (DZIWA) i objaśnia się naturę ego.

Umysł nie jest niczym innym aniżeli myślą – „Ja”. Umysł i ego są jednym i tym samym. Intelekt, wola, ego i indywidualność są zbiorowo tym samym umysłem.

To jest podobne do człowieka różnie opisywanego odpowiednie do jego różnych czynności. Osobowość nie Jest niczym innym jak ego, które znowu jest tylko umysłem. Jednocześnie z powstaniem ego, ukazuje się umysł w połączeniu z odzwierciedloną naturą Jaźni, podobnie jak rozpalone do czerwoności żelazo w już podanym przykładzie. Jak rozumiemy ogień w rozpalonym żelazie? Jako jedno z nim. Chociaż indywidualna istota nie jest niczym innym jak ego i nieoddzielona od Jaźni tak jak ogień w rozpalonym żelazie, nie ma tutaj żadnej innej Jaźni, która działałaby jako świadek od samej jednostki funkcjonującej jako ego, które jest tylko umysłem w połączeniu z odzwierciedloną Świadomością. Właśnie ta sama Jaźń nie tylko świeci niewzruszona w Sercu, podobnie jak ogień w żelazie, lecz także jest nieskończona jak przestrzeń. Ona jest samoświetlista w Sercu jako czysta Świadomość, jako Jedno bez drugiego i manifestuje się uniwersalnie jako to samo we wszystkich istotach i jest znane jako Najwyższy Duch. „Serce” jest tylko inną nazwą dla Najwyższego Ducha, ponieważ On znajduje się we wszystkich sercach.

W ten sposób rozżarzone żelazo jest indywidualnie stale, ciepło jest Jaźnią, żelazo jest ego. Czysty ogień jest wszechprzenikający i wszechwiedzącym Najwyższym Duchem.

1.3 Świat

W tym rozdziale jest ukazane to, że świat nie posiada swej własnej rzeczywistości i nie istnieje oddzielnie od Jaźń.

STWORZENIE: Głównym celem pism świętych jest ukazanie iluzorycznej natury świata i objawienie Najwyższego Ducha jako jedynej Rzeczywistości. Zbudowały one teorię o stworzeniu jedynie w tym celu. Pisma wdają się nawet w szczegóły i zabawiają nimi najmniej pojętych poszukiwaczy opowiadaniem o kolejnym pojawieniu się Ducha, o chaosie odzwierciedlonej świadomości, o podstawowych elementach świata, ciała, życia itd. Lecz dla bardziej pojętnych poszukiwaczy, pisma zwykły mówić krótko o tym, że cały świat pojawił się jak panorama we śnie ze swą łudzącą obiektywnością i niezależną egzystencją z powodu ignorancji Jaźni i wynikającej z niej obsesji natrętnych i przeszkadzających myśli. Pisma święte chcą ukazać świat jako złudzenie w celu objawienia prawdy. Ci, którzy urzeczywistnili Jaźń poprzez bezpośrednie i jasne Doświadczenie jasno pojmują ponad wszelką wątpliwość, że świat zjawiskowy jako obiektywna i niezależna rzeczywistość w ogóle nie istnieje.

Rozróżnienie między widzem, a widzianym:

Obiekt widziany: nieczuły Widz: czujący
ciało, garnek itp. oko
oko nerw optyczny nerwowego ośrodka mózgu
nerwowy ośrodek optyczny umysł
umysł jaźń indywidualna czyli ego
jaźń indywidualna czysta świadomość

 

Ponieważ Jaźń, która jest czystą Świadomością poznaje wszystko tak jak w powyższej klasyfikacji, Ona jest ostatecznym Widzem. Cała pozostała reszta: ego, umysł itd., są tylko jej przedmiotami. Subiektywne w jednej linii staje się obiektywnym w następnej; a więc, każde z nich za wyjątkiem Jaźni, czyli czystej Świadomości jest tylko uzewnętrznionym obiektem i nie może być prawdziwym widzem. Ponieważ Jaźń nie może się zobiektywizować nie będąc poznawana przez coś innego i ponieważ Jaźń jest Widzem widzącym wszystko inne, stosunek podmiot-przedmiot i widoczna subiektywność Jaźni egzystuje jedynie na planie relatywności a zanika w Absolucie. Zatem, naprawdę nie ma tutaj nic innego od Jaźni, która nie jest ani widzem ani widzianym i nie jest zawikłana w subiektywność lub w obiekt.